Emocje nową walutą sukcesu. To one uratują branżę.

W erze dominacji algorytmów naszą kartą przetargową stają się emocje, nie intelekt. – To ostatni moment, aby zadbać o inteligencję emocjonalną, która jest polisą na dobre życie w cyfrowym świecie – mówi prof. Rafał Ohme, ekspert w dziedzinie mózgu, emocji i technologii. Rozmawiamy o tym, jak odnaleźć się w nieustannie zmieniającej się rzeczywistości, aby sztuczna inteligencja nie wyparła z branży nieruchomości pośredników i inwestorów.

Aleksandra Zalewska-Stankiewicz: Dlaczego agenci nieruchomości powinni przeczytać ten tekst?

Prof. Rafał Ohme: Pośrednik nieruchomości codziennie pracuje z emocjami – własnymi i klientów. Inteligencja emocjonalna pozwala mu lepiej rozumieć potrzeby kupujących i sprzedających, rozładowywać napięcia podczas trudnych negocjacji oraz budować zaufanie i poczucie bezpieczeństwa w relacji. Korzyści? Klient czuje, że jest pod czyjąś opieką, co zwiększa jego lojalność i skłonność do poleceń. Inteligencja emocjonalna przydaje się szczególnie w sytuacjach stresu – np. gdy klient waha się przed podpisaniem umowy, przeżywa konflikt rodzinny lub reaguje emocjonalnie na ofertę. W erze algorytmów i cyfryzacji to właśnie zdolność tworzenia autentycznych relacji win–win staje się przewagą pośrednika nad sztuczną inteligencją. W przyszłości będzie ona jeszcze ważniejsza – bo tylko człowiek potrafi wyczuć emocje drugiej osoby i dostosować do nich sposób działania.

A.Z.S.: Do czego jeszcze jest nam niezbędna inteligencja emocjonalna?

R.O.: Inteligencja emocjonalna to umiejętność odczuwania i rozumienia emocji – własnych i cudzych – a także zdolność do zarządzania nimi. Wyobraźmy sobie, że czeka nas bardzo stresująca sytuacja, której nie da się uniknąć. Dzięki temu, że możemy sięgnąć do naszej „skrzynki narzędzio- wej”, w której kryje się inteligencja emocjonalna, jesteśmy w stanie rozładować napięcie w taki sposób, aby nie zranić ani siebie, ani innych. To bardzo ważne, ponieważ dziś żyjemy w ogromnym stresie, a stres z kolei generuje kortyzol – największą zmorę naszych czasów, osłabiającą układ immunologiczny. A kiedy jesteśmy chronicznie zestresowani, to częściej i dłużej chorujemy oraz gorzej myślimy. W takiej sytuacji umiejętność zarządzania swoją emocjonalnością jest czymś kluczowym.

A.Z.S.: Czyli nie rozum, tylko serce stanie się naszą polisą na życie, na sukcesy w pracy?

R.O.: Dokładnie tak, ponieważ inteligencja emocjonalna, mimo że była z nami od zawsze, dopiero w ostatnich latach zaczęła być postrzegana jako coś unikalnego. Stała się naszym asem w rękawie w świecie, w którym do głosu doszła sztuczna inteligencja. A tym, co odróżnia ludzi od robotów, są właśnie emocje. A tych sztuczna inteligencja nie odczuwa, chociaż zaczyna myśleć sprawniej niż my i ma bardziej pojemną pamięć.

A.Z.S.: Emocji nie da się zaprogramować?

R.O.: Nie, ponieważ nie można ich zapisać w kodzie binarnym, czyli zerojedynkowym, w którym została zapisana sztuczna inteligencja. Prawda = 1, fałsz = 0. Tymczasem człowiek, dzięki systemowi podwójnego kodowania emocji w mózgu, może odczuwać jednocześnie i miłość, i nienawiść, czyli może być „1” i „-1” jednocześnie . Natomiast mimo że sztuczna inteligencja nie będzie w stanie przeżywać emocji, będzie ich bardzo ciekawa, dlatego zaprosi nas do współpracy. Tych najlepszych.

A.Z.S.: W jaki sposób?

R.O.: Na przykład opracuje idealny program zarządzania biurem pośrednictwa, ale potem poprosi nas – ludzi o to, żeby zrobić korekty w tym programie. Ona zaproponuje rozwiązania racjonalne, które będą optymalizowały zyski i minimalizowały koszty, ale np. nie uwzględni tego, że przy wprowadzeniu tych racjonalnych rozwiązań czyjeś ambicje lub ego mogą zostać urażone. Sztuczna inteligencja nie wie, czym one są, ponieważ są to doznania, a ona nie zna doznań. Zaproponuje więc odpowiednią hierarchię poinformowania pracowników o zmianach w firmie, na przykład wg stanowisk albo alfabetu. Ale nie uwzględni wieku pracowników czy ich wielolet- nich związków z firmą. Tę korektę człowiek będzie musiał zrobić sam. Sztuczna inteligencja jest jak słoń w składzie porcelany – wielki, silny, ale nieporadny.

A.Z.S.: Inteligencję emocjonalną mogą rozwinąć także pokolenia wychowane w świecie cyfrowym, nieznające świata analogowego?

R.O.: Tak, ponieważ można ją wytrenować niezależnie od wieku i świata, w jakim się żyje. Do nauki potrzeba jedynie świadomości (że ona jest), skupienia (na niej uwagi) i wytrwałości (aby ją ćwiczyć). Dla pokolenia X, Millenialsów i po części także dla Zetek inteligencja emocjonalna jest czymś, co „warto mieć”, co daje konkurencyjną przewagę nad innymi. Natomiast dla pokolenia Alfa będzie czymś, co „musisz mieć” – będzie niezbędna, by zostać partnerem sztucznej inteligencji. Chodzi o to, by dysponować czymś, czego druga strona nie posiada. W tym przypadku będzie to właśnie inteligencja emocjonalna.

Oto fragment fascynującego wywiadu z prof. Rafałem Ohme na temat inteligencji emocjonalnej.

Nie przegap pełnej rozmowy, z której dowiesz się m.in.: jak skutecznie trenować swoją inteligencję emocjonalną, w jaki sposób może ona wspierać pośredników nieruchomości oraz jakie wyzwania stwarza rozwój sztucznej inteligencji.

Wywiad pochodzi z najnowszego, 33 numeru Strefy Nieruchomości:  https://skleprentiera.pl/SN33

Przejrzyj numer przed zakupem TUTAJ!

Prof. Rafał Ohme

Ekspert w dziedzinie mózgu, emocji i technologii. Światowy pionier w obszarze neuronauki stosowanej. Od 20 lat prowadzi badania i konsultacje na temat emocji w komunikacji i zarządzaniu. Profesor w Szkole Biznesu na Uniwersytecie Stellenbosch w Kapsztadzie (RPA). Przez lata związany z Instytutem Psychologii PAN oraz Uniwersytetami UMCS, SWPS (Polska) oraz Renmin w Pekinie (Chiny). Stypendysta Fulbrighta, laureat nagród Prezydenta i Premiera RP, finalista konkursu EY – Przedsiębiorca Roku 2015. Mówca Roku 2020. Nominowany w Plebiscycie Viva! People Power 2024 w kategorii Wizjoner. Pisze do magazynu „Forbes”. Założyciel dwóch firm: FIRM MINDSET, która opracowuje aplikacje zwiększające siłę psychiczną w sporcie, edukacji i biznesie, oraz iCode, która odblokowuje Say-Do Gap wśród konsumentów.