Przez nieruchomości do wolności – Karolina Borowska-Dębosz, Rafał Dębosz

Wywiad okładkowy do Strefy Nieruchomości nr 34

MAŁŻEŃSTWO I BIZNES

Paweł Jaśkowski: Kto kogo wciągnął w nieruchomości?

Karolina: Myślę, że nieruchomości zawsze chodziły nam wspólnie po głowie. Rafał zaczął działać w tej branży dużo wcześniej niż ja. Gdy on stawiał swoje pierwsze kroki w biurze nieruchomości na krakowskim Kazimierzu, ja kończyłam jeszcze studia prawnicze. Dlatego chyba mogę śmiało powiedzieć, że to on wciągnął mnie w ten świat.

P.J.: Jesteście małżeństwem – jak Wam się to sprawdza w biznesie?

Rafał: Małżeństwo w biznesie w naszym przypadku sprawdza się dobrze. Możemy liczyć na siebie w każdej sytuacji, a zaufanie, które w tej branży jest absolutną podstawą – mamy z automatu. To nasz największy kapitał.

P.J.: Co było największym zaskoczeniem, gdy połączyliście życie prywatne z zawodowym?

Karolina: To, jak naturalnie weszliśmy w pracę razem. Okazało się, że mamy bardzo podobny sposób myślenia, zbliżone priorytety i zawodowe podejście. Wiele decyzji przychodzi nam intuicyjnie, bo po prostu widzimy rzeczy prawie tak samo.

P.J.: Nie macie czasem siebie w nadmiarze? Praca i dom – to prawie cały czas razem.

Rafał: Tak to faktycznie może wyglądać, ale w pracy mamy podział na zadania, którymi każde z nas zajmuje się osobno, więc w rzeczywistości, kiedy pracujemy, nie jesteśmy cały czas razem.

P.J.: Macie w pracy podział ról i obowiązków między sobą według Waszych kompetencji czy raczej jest to lista zadań do wykonania i kto jest akurat wolny, ten wykonuje kolejne punkty?

Rafał: Mamy podział ról i obowiązków w pracy. Każde z nas lepiej sprawdza się w czymś innym. Karolina jest od negocjacji, wizerunku i reklamy, a ja skupiam się na tematach technicznych, takich jak organizacja pracy, planowanie czy zarządzanie firmą. Karolina bardzo lubi kontakty z ludźmi, poznawanie ich historii, pomaganie im, co daje jej dużo satysfakcji.

P.J.: Czy w firmie obowiązuje demokratyczne głosowanie, czy raczej jedno z Was ma ostateczne słowo?

Karolina: Decyzje podejmujemy wspólnie, zwykle jest to poprzedzone burzą mózgów, gdzie wymieniamy się spostrzeżeniami, dyskutujemy, analizujemy i wyciągamy wnioski. To nasz sposób na dobre, przemyślane działania, a kiedy nie możemy dojść do porozumienia, to wracamy do tematu na chłodno za jakiś czas.

P.J.: Miewacie ciche dni prywatnie? Jak to się przekłada na biznes?

Karolina: Jasne, że miewamy czasem ciche dni, chyba jak każdy. Wtedy włączamy tryb służbowy: zero dygresji, tylko komunikaty w stylu „spotkanie o 14:00” i „wyślij dokumenty”. Oboje mamy charaktery, które najchętniej nie odpuściłyby ani centymetra, ale business is business. Nawet ciche dni muszą z nami współpracować.

P.J.: Co Was najbardziej zaskoczyło w pracy z partnerem życiowym – na plus i na minus?

Karolina: Może zacznę od plusów – to, co mnie naprawdę zaskoczyło, to umiejętność Rafała w zarządzaniu i koordynowaniu zespołem. Potrafi precyzyjnie rozdzielać zadania, kontrolować wszystkie niedociągnięcia i chwalić wtedy, kiedy trzeba. Widać, że ma naturalny autorytet i potrafi prowadzić ludzi tak, aby każdy dawał z siebie maksimum.

A minus? Cóż… Rafał jest perfekcjonistą. W każdym calu. Czasem poświęca pracy trochę za dużo czasu – można by wręcz powiedzieć, że jego hobby to… kolejne zadania i planowanie. Kiedy inni kończą dzień, on wciąż analizuje, poprawia, dopieszcza szczegóły. To ogromna zaleta, ale potrafi też sprawić, że trudno go odciągnąć od obowiązków.

Rafał: Jej cierpliwość oraz podejście do klientów – te cechy nieraz okazywały się kluczowe w ważnych momentach naszego biznesu.

P.J.: Co cenicie w sobie nawzajem?

Karolina: Rafał jest zadaniowy, konsekwentny i skuteczny. Zawsze działa według ustalonej strategii – i co ważne, ma plan B. Dzięki temu nawet w trudnych sytuacjach potrafi szybko reagować i znaleźć rozwiązanie. Prywatnie cenię w Rafale to, jakim jest mężem – troskliwym, ale też wymagającym, co pomaga nam obojgu iść do przodu. Doceniam jego empatię wobec zwierząt oraz to, że potrafi mnie motywować do działania. Lubię też to, że chętnie wprowadza mnie w swoje nowe pasje i potrafi tym zainteresować.

Rafał: U Karoliny najbardziej podziwiam profesjonalizm, intuicję i zaangażowanie. Potrafi świetnie prowadzić klientów przez cały proces, wyczuwa potrzeby, zanim zostaną wypowiedziane i zawsze daje z siebie więcej, niż ktokolwiek oczekuje. Dzięki temu współpraca z nią jest pewna i skuteczna. A prywatnie? Karolina to prawdziwy człowiek orkiestra

P.J.: Czy potraficie po pracy „wyłączyć tryb biznesowy”, czy jednak rozmowy o firmie towarzyszą Wam cały czas?

Rafał: W naszym układzie ciężko jest wyłączyć tryb biznesowy. Tym bardziej kiedy prowadzi się biznes we dwoje. Dlatego tak bardzo kochamy podróże. To jedyny moment, kiedy naprawdę możemy się choć na chwilę przełączyć się z trybu biznes na tryb życie.

Jak to mówi Karolina – odpoczywamy dopiero wtedy, kiedy nie wiemy, jaki jest dzień.

NIERUCHOMOŚCI

P.J.: Czy macie wspólną wizję na kolejne lata, czy każde z Was ma trochę inną perspektywę?

Rafał: Po tak długim czasie spędzonym razem w biznesie mamy wspólną i dość konkretną wizję na kolejne lata. W odniesieniu zarówno do rozwoju firmy, jak i do naszego życia prywatnego. Planujemy rozwijać działalność o segment deweloperski i wdrażać kolejne innowacyjne technologie w obsłudze klienta.

P.J.: Jakie wartości chcielibyście przekazać innym parom, które marzą o wspólnym biznesie?

Rafał: Zacznijcie od fundamentów: uczciwości, zaangażowania i ciągłego rozwoju. Branża nieruchomości nagradza cierpliwość i konsekwencję. Nie kopiujcie innych – znajdźcie swój styl i budujcie go codziennymi działaniami. Nieruchomości to nie jest sprint, tylko maraton.

Wierzymy, że wszystko przychodzi w swoim czasie, a sukces buduje się małą łyżeczką. W pracy w duecie niezwykle ważny jest też kompromis.

P.J.: Jak byście opisali profil waszej działalności w DĘBOSZ Nieruchomości – w czym jesteście najlepsi i na czym najbardziej się koncentrujecie?

Karolina: Bardzo dbamy o jakość – od strony wizerunkowej i technologicznej przez sposób komunikacji aż po obsługę klientów. Myślę też, że jedną z naszych najmocniejszych stron są social media, które realnie wspierają naszą pracę i budują zaufanie do marki.

P.J.: Które segmenty rynku generują dziś dla Was największe przychody i dlaczego?

Karolina: To zależy od momentu na rynku. Raz mocniej pracują mieszkania, innym razem domy, jeszcze innym działki. W praktyce każdy z tych segmentów potrafi w odpowiednim czasie wygenerować najlepszy wynik, dlatego nie opieramy biznesu tylko na jednym źródle.

Rafał: W ostatnim czasie są to głównie nieruchomości komercyjne z uwagi na ich wysokie i stale rosnące ceny.

P.J.: Czy możecie wskazać jeden typ usługi, która okazała się Waszym konikiem?

Rafał: Jest to przede wszystkim doradztwo w przypadku problematycznych nieruchomości, które są często obarczone wadami prawnymi – różnymi wpisami w księgach wieczystych czy po prostu rodzinnymi waśniami. Dzięki zrozumieniu zawiłości prawnych potrafimy szybko zidentyfikować problemy i doradzić najlepsze rozwiązanie – co dla wielu klientów jest wartością nie do przecenienia.

P.J.: Co uważacie za swoje największe osiągnięcie biznesowe w ciągu ostatnich lat?

Rafał: Postawienie na social media – kiedy to po stosunkowo krótkim czasie okazało się, że sposób, w jaki przedstawiamy obsługę nieruchomości, spodobał się klientom i nie tylko im. Jeszcze kilka lat temu social media były traktowane po macoszemu przez branżę nieruchomości. Jesteśmy jedną z pierwszych firm w Polsce, która zaczęła umieszczać tam materiały o nieruchomościach oraz o ich obsłudze w lekki i przyjemny sposób, czasem w trochę żartobliwym tonie, ale zachowując przy tym profesjonalizm.

Dlatego mamy dużą satysfakcję, że wiele agencji nieruchomości w Polsce podąża właśnie wytyczoną przez nas ścieżką.

P.J.: Gdybyście mieli wskazać jedno rozwiązanie lub decyzję, która dała największy efekt w rozwoju Waszej firmy – co by to było?

Rafał: Taką decyzją było postawienie na social media. Dzięki temu mieliśmy możliwość i przyjemność zmienić nieco oblicze przedstawiania nieruchomości i obsługi nieruchomości w Polsce. Z tego na pewno jesteśmy dumni.

P.J.: Działacie lokalnie (Małopolska) czy planujecie ekspansję? Co jest Waszym celem?

Karolina: Działamy zarówno lokalnie w Małopolsce, jak i punktowo na terenie całej Polski – jeśli projekt jest ciekawy i wart zaangażowania, nie ograniczamy się do jednego obszaru.

Coraz częściej pojawiają się też propozycje współpracy z zagranicy (Dubaj, Tajlandia czy Hiszpania), co traktujemy jako naturalny etap rozwoju.

P.J.: W jaki sposób budujecie przewagę konkurencyjną?

Rafał: Łączymy kompetencje prawnicze, doświadczenie biznesowe i znajomość rynku w taki sposób, by zapewniać klientom kompleksową, bezpieczną i skuteczną obsługę. Dzięki zrozumieniu zawiłości prawnych potrafimy szybko doradzić najlepsze rozwiązanie.

Przewagę budujemy również dzięki strategicznemu podejściu do procesu sprzedaży. Nie działamy szablonowo – każda nieruchomość i każda sytuacja klienta wymaga indywidualnego podejścia, analizy i planu działania.

P.J.: W jaki sposób monitorujecie sukces – jakie wskaźniki finansowe lub operacyjne są dla Was najważniejsze?

Rafał: Staramy się bez przerwy rozwijać bazę naszych ofert oraz zwiększać liczbę transakcji, tak aby wskaźniki operacyjne i finansowe szły cały czas w górę. Nieustannie podnosimy sobie poprzeczkę. Wyznaczamy cele, realizujemy je, a potem od razu idziemy dalej – coraz wyżej i ambitniej. Dlatego trudno wskazać jeden konkretny cel finansowy czy operacyjny – dla nas rozwój to ciągły ruch naprzód.

P.J.: Jak dobieracie swój zespół, co jest dla Was najistotniejsze?

Rafał: Zespół to fundament każdej dobrze funkcjonującej firmy. Dlatego ogromną wagę przykładamy do ludzi, z którymi współpracujemy. Proces budowania zespołu traktujemy strategicznie. Kluczowa jest dla nas kultura organizacyjna oparta na zaufaniu i wzajemnym szacunku. Dajemy również naszym agentom dużą swobodę.

Karolina: Zwracamy uwagę na młodość, charyzmę i naturalny, swobodny kontakt z ludźmi. Te cechy są dla nas nadrzędne, bo w naszej branży otwartość i energia często znaczą równie dużo jak samo doświadczenie.

P.J.: Czego nie tolerujecie w zespole?

Karolina: Przede wszystkim nie tolerujemy braku szacunku – czy to względem współpracowników, czy klientów. Traktujemy innych tak, jak sami byśmy chcieli być traktowani. W tej materii też chcieliśmy wnieść nową jakość.

P.J.: Gdybyście chcieli obrać inną ścieżkę zawodową, czym moglibyście się zajmować z równą pasją?

Karolina: Ja na pewno widziałabym się w agencji reklamowej. Rafał w sporcie – jest niespełnionym piłkarzem. Nadawałby się też do działalności naukowej, ponieważ zrezygnował ze studiów w Uppsali w Szwecji.

Rafał:  Planowałem doktorat. Wcześniej spędziłem kilka miesięcy na studiach w Falun w Szwecji i bardzo mi się tam spodobało, ale Karolina i nieruchomości wszystko zmieniły – i wyszło to na dobre.

BIZNES

P.J.: Co według Was jest dziś najważniejsze w prowadzeniu własnego biznesu?

Karolina: Pełne zaangażowanie, przejrzystość w działaniu oraz dbałość o każdego klienta. Uważamy, że tylko jasna komunikacja, obecność na każdym etapie procesu i realne zaangażowanie mogą budować zaufanie. Dlatego stawiamy na transparentne zasady współpracy i indywidualne podejście – bo każdy klient jest dla nas równie ważny

P.J.: Jaka była najlepsza rada biznesowa, jaką kiedykolwiek otrzymaliście?

Karolina: Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana!

P.J.: A najgorsza?

Karolina: Nie ryzykuj, nie próbuj.

P.J.: Jaką zasadą kierujecie się w biznesie, nawet jeśli inni tego nie rozumieją?

Rafał: To przede wszystkim uczciwość, która długoterminowo buduje zaufanie klientów. Nie każdy jest na tyle cierpliwy, by robić to na dłuższą metę – wiele osób sądzi, że po jednej transakcji z klientem już się więcej nie spotkają albo konsekwencje do nich nie wrócą.

P.J.: Jak wygląda Wasz dzień pracy – macie stały rytm czy raczej działacie intuicyjnie?

Rafał: Prawie każdy dzień pracy jest u nas inny, co bardzo doceniamy, bo ta praca nie pozwala się nudzić.

P.J.: Jaka była Wasza najbardziej przydatna porażka – taka, z której wyciągnęliście najwięcej?

Rafał: Bez wątpienia był to biznes z członkiem naszej najbliższej rodziny. To doświadczenie nauczyło nas przede wszystkim tego, jak ważny jest szacunek do drugiego człowieka – że każdy, niezależnie od relacji, zasługuje na uczciwe traktowanie. Jednocześnie przekonaliśmy się, że w biznesie nie można polegać wyłącznie na innych – jeśli chcesz, żeby coś się udało, musisz liczyć przede wszystkim na siebie. Dopiero po uświadomieniu sobie tego wszystko zaczęliśmy odnosić sukcesy w branży nieruchomości.

P.J.: Jakie błędy obserwujecie u początkujących przedsiębiorców w branży nieruchomości?

Karolina: Brak cierpliwości i wiary w siebie. Z pewnością też rzucanie się od razu na bardzo duże projekty nie zawsze jest dobrym pomysłem. My zaczęliśmy działać małymi krokami. Wierzymy, że wszystko przyjdzie w swoim czasie.

P.J.: Czy prowadzicie swoją firmę bardziej „na intuicję”, czy wszystko macie policzone i zaplanowane?

Rafał: Staramy się mieć wszystko zaplanowane na kilka miesięcy do przodu. To bardzo pomaga w długoterminowym rozwoju.

P.J.: Jakie cechy uważacie za kluczowe u przedsiębiorcy – szczególnie w branży nieruchomości?

Karolina: Uczciwość, relacje, zaangażowanie, dobra organizacja pracy i konsekwencja w działaniu.

P.J.: A co Waszym zdaniem dyskwalifikuje kogoś z tej branży?

Karolina: Widzieliśmy wielu początkujących agentów, którzy myśleli, że sprzedaż nieruchomości to tylko prezentacja mieszkań. Rzeczywistość jednak szybko pokazuje im, że bez uczciwości, budowania relacji z klientami i konsekwencji w działaniu nie da się odnieść sukcesu. W tej branży trzeba być rzetelnym, zaangażowanym i gotowym na intensywną pracę każdego dnia.

P.J.: Czy wierzycie w work-life balance, czy dla Was biznes to po prostu część życia?

Karolina: Biznes to dla nas część życia. Te dwie sfery płynnie się ze sobą przeplatają.

P.J.: Jaką radę dalibyście sobie sprzed 10 lat – gdybyście mogli się cofnąć w czasie?

Rafał: To byłoby coś w stylu – pracuj więcej, to szybciej odniesiesz sukces.

P.J.: Jakie technologie lub narzędzia cyfrowe najbardziej ułatwiły Wam pracę w ostatnich latach?

Rafał: Przede wszystkim social media. To one pozwalają nam pokazywać nasze podejście do obsługi nieruchomości znacznie szerszej grupie odbiorców oraz budować relacje z klientami na dużo większą skalę.

LIFESTYLE

P.J.: Wasze social media wyglądają, jakbyście cały czas byli na wakacjach. Zaglądacie jeszcze czasem do biura?

Rafał: Rzeczywiście tak to może wyglądać w naszych prywatnych social mediach. Po prostu kochamy podróże. Jednakże nawet podróżując, jesteśmy tak naprawdę cały czas w pracy. Zdalnie sprawdzamy umowy i dokumenty, odpowiadamy na maile, często nawet prowadzimy rozmowy z klientami na odległość.

P.J.: Rozumiem, że to właśnie nieruchomości dały Wam tę swobodę geograficzną w postaci kilku wyjazdów zagranicznych w roku?

Karolina: Dokładnie tak – przez nieruchomości do wolności. Przy czym podróżowanie to od zawsze była część naszego życia i nasza największa pasja.

P.J.: Zaczęło się od podróży, które trzeba było czymś opłacić i stąd branża nieruchomości? Czy raczej nieruchomości były pierwsze i pozwoliły Wam na tak częste eskapady?

Karolina: Podróże były naszą pasją, ale to nieruchomości pozwoliły nam je realizować regularnie. Dają stabilność i swobodę, umożliwiając połączenie pracy z życiem zgodnym z marzeniami.

P.J.: A jak wracacie z tych wakacji, to chce Wam się pracować, czy już od razu planujecie kolejny wyjazd?

Rafał: Podróże to dla nas czas, kiedy możemy naładować baterie. Dzięki temu, kiedy wracamy do obowiązków, możemy pracować na 110% i angażować się w projekty z jeszcze większą energią. Podróże to także źródło świeżych inspiracji, które staramy się na bieżąco wdrażać w naszą strategię biznesową. Jedną z nich był choćby ciągnący reklamę samolot, który zobaczyliśmy na plaży Copacabana w Rio de Janeiro – to nas skłoniło do stworzenia podobnej akcji podczas lokalnego wydarzenia w Polsce.

P.J.: To jak to wszystko się nie zawali, skoro tyle razy wyjeżdżacie? Jak to jest u Was poukładane?

Karolina: Tu właśnie ważną rolę odgrywa planowanie. Te wyjazdy nie byłyby możliwe bez naszego dobrze zorganizowanego zespołu. Dlatego jesteśmy im mocno wdzięczni za ich profesjonalizm.

P.J.: Wróćmy trochę na ziemię i powiedzmy jednak, czym się zajmujecie i jaka jest Wasza historia.

Rafał: Z wykształcenia jesteśmy prawnikami. Moja przygoda z nieruchomościami rozpoczęła się w 2009 roku, zaraz po studiach prawniczych. Zaczynałem jako agent w biurze nieruchomości na krakowskim Kazimierzu. Karolina dołączyła do mnie kilka lat później, zaraz po ukończeniu swoich studiów prawniczych. Po latach pracy w branży nieruchomości wspólnie postanowiliśmy wykorzystać nasze prawnicze kompetencje, by stworzyć firmę, która zapewni klientom bezpieczeństwo transakcji oraz nowoczesne podejście do obsługi.

Od kilku lat prowadzimy agencję nieruchomości, która aktualnie jest jedną z największych w Małopolsce.

P.J.: Jaka jest Wasza strategia, dzięki której osiągacie dobre wyniki w branży?

Rafał: Wyróżnia nas to, że oboje jesteśmy prawnikami i mamy solidne przygotowanie w zakresie prawa nieruchomości. A to kluczowy obszar w tej branży, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa transakcji, prowadzenia negocjacji czy doradztwa prawnego dla klientów. Stawiamy przede wszystkie na nowoczesne narzędzia, a jednym z głównych filarów naszej strategii są media społecznościowe. Dzięki temu mieliśmy możliwość i przyjemność odświeżyć sposób przedstawiania i obsługi nieruchomości.

P.J.: I jak Wam dzięki tej strategii idzie?

Rafał: Rozbudowujemy sieć biur, rozwijamy współpracę z coraz większą liczbą agentów oraz zwiększamy bazę ofert dla klientów.

P.J.: Do czego w agencji służy Cybertruck – wozi wyposażenie na home staging?

Karolina: To jest bardzo dobre pytanie, które zadaje nam wiele osób. Jest to część szerszego pojęcia home stagingu, jeśli chodzi o nieruchomości takie jak domy czy działki. Bo każda nieruchomość wygląda lepiej z Cybertruckiem niż bez niego!

P.J.: Jakie macie rytuały, które pomagają utrzymać równowagę między pracą a życiem prywatnym?

Karolina: Jedną z takich rzeczy jest zdrowe odżywianie i odpowiednia suplementacja. Pierwszy posiłek jest dla nas kluczowy.

P.J.: Jak dbacie o zdrowie i formę mentalną?

Karolina: Jest to na pewno suplementacja macą, czyli sproszkowanym korzeniem południowoamerykańskiej rośliny. Taki poranny szejk genialnie wpływa na nasze organizmy, jeśli chodzi o zwiększenie energii, poprawienie nastroju oraz codzienny poziom koncentracji.

P.J.: Jak radzicie sobie w momentach dużego stresu, presji czy zmęczenia?

Karolina: W takich sytuacjach wiemy, że możemy wzajemnie na siebie liczyć. To jest jeden z plusów prowadzenia biznesu wspólnie. Dodatkowo mamy dwa koty, które znakomicie pomagają nam łagodzić stres.

P.J.: Czy potraficie w pełni odciąć się od telefonu i maili, czy jednak biznes zawsze pozostaje gdzieś z tyłu głowy?

Rafał: W naszej branży niestety nie jest możliwe całkowite odcięcie, a przynajmniej nam jeszcze się to nie udało, ponieważ ciągle trzeba być na bieżąco z przepływem informacji.

P.J.: Jak odpoczywacie po intensywnym tygodniu – aktywnie czy raczej w trybie totalnego resetu?

Karolina: Reset to dla nas leniwe spędzanie czasu z naszymi futrzakami – dwoma kotami i psem border collie.

SOCIAL MEDIA:

P.J.: Czym są dla Was social media, jaką rolę odgrywają?

Rafał: Social media dają nam ogromną swobodę w wyrażaniu naszej wizji prezentowania nieruchomości i sposobu ich obsługi. Staramy się, aby nasz przekaz był lekki i przyjemny w odbiorze, a jednocześnie profesjonalny i osadzony w nowoczesnych technologiach. To przestrzeń, w której możemy pokazywać, jak naprawdę pracujemy – transparentnie i z pełnym zaangażowaniem.

P.J.: W jaki sposób wykorzystujecie media społecznościowe w sprzedaży – czy to kanał do budowania wizerunku, czy realne źródło leadów?

Rafał: Traktujemy media społecznościowe jako zarówno ważny element wizerunku marki, jak i realne źródło leadów. Od kilku lat z powodzeniem wykorzystujemy Facebooka i TikToka do prezentowania ofert oraz finalizowania transakcji – to kiedyś było w branży w zasadzie niewyobrażalne. Dziś to pełnoprawny kanał sprzedaży.

P.J.: Które platformy są dla Was kluczowe – Instagram, Facebook, YouTube, LinkedIn, a może coś innego?

Rafał: Najważniejsze dla nas są przede wszystkim Facebook i Tik Tok, gdzie generujemy rocznie miliony wyświetleń, z tendencją stałego wzrostu. To pozwala firmie cały czas się rozwijać.

P.J.: Dzielicie się aktywnością w sieci? Jedno z Was odpowiada za social media, a drugie za działania offline?

Karolina: Tak, ja prowadzę social media, a Rafał zajmuje się działaniami offline. Jednocześnie staramy się na bieżąco konsultować ze sobą wszystkie bardziej złożone tematy, które pojawiają się w naszej codziennej pracy.

P.J.: Czy dotyka Was hejt w Internecie?

Rafał: Tak, myślę, że każdego, kto odnosi sukces, hejt w pewnym stopniu dotyka. Nam również zajęło trochę czasu, żeby przestać się tym przejmować i nie traktować tego osobiście. Jak to zawsze powtarza Karolina: niech mówią, byleby nazwiska nie przekręcali.

P.J.: Co byście doradzili osobom, które dopiero zaczynają pokazywać się w sieci – jak przełamać strach przed kamerą i oceną?

Karolina: Starajcie się być sobą. Nie kopiujcie innych – znajdźcie swój styl. Z czasem zostaniecie za to nagrodzeni.

Karolina Borowska-Dębosz i Rafał Dębosz – prawnicy, inwestorzy i eksperci rynku nieruchomości, budujący markę DĘBOSZ Nieruchomości. Dzięki połączeniu wiedzy prawnej, wieloletniego doświadczenia inwestycyjnego oraz praktyki rynkowej tworzą jedną z najbardziej dynamicznych agencji w regionie. Ich strategiczne podejście i biznesowa konsekwencja wyznaczają nowe standardy w branży nieruchomości. Prywatnie pasjonują się podróżami, które inspirują ich do rozwoju i poszukiwania nowych perspektyw w biznesie.

www.debosz.pl

https://www.facebook.com/Debosz.Niepolomice

https://www.instagram.com/debosz_nieruchomosci

https://www.tiktok.com/@debosz_nieruchomosci