Cywilizowanie relacji najmu w Polsce – Sławek Muturi – Strefa Nieruchomości

Cywilizowanie relacji najmu w Polsce

Rynek najmu mieszkań w Polsce jest jeszcze prymitywny oraz raczej ubogi w standardy, choć dość duży – istnieje blisko milion mieszkań na wynajem i mieszkają w nich blisko dwa miliony osób. Jest to rynek rozproszony – właścicielami owego miliona mieszkań jest kilkaset tysięcy podmiotów, w tym w większości to osoby fizyczne zajmujące się najmem amatorsko, a nie profesjonalnie. Zwykle to przypadkowi właściciele – osoby, które swoje mieszkania na wynajem odziedziczyły „po babci” albo w nich mieszkały przed przeprowadzką do domu pod miastem. Nie zajmują się zatem najmem w sposób profesjonalny.

Autor: Sławek Muturi

NIE TRAKTUJMY NAJEMCÓW JAK WROGÓW!
Właściciele mieszkań na wynajem nie stosują standardowych (a niektóre jakichkolwiek) umów najmu. Część z nich pobiera kaucje, część nie. Część płaci podatki, część ukrywa się w szarej strefie. Większość nie ufa najemcom, widzi w nich zagrożenie (potencjalne zadłużenie, imprezy i zniszczenie mieszkania, zadłużenie u dostawców mediów itp.). Traktuje najemców jak wrogów, a nie partnerów w zwalczaniu rzeczywistego wroga właścicieli mieszkań na wynajem. Tym wrogiem jest pustostan. Najemcy również nie mają najlepszego zdania o właścicielach mieszkań. Postrzegają ich jako osoby nastawione tylko „na kasę”, nie dotrzymujące obietnic, mogące żądać wyprowadzki z mieszkania z byle powodu, poszukujące pretekstu, by pozbawić ich kaucji. Zwykłe nawet te w pełni uzasadnione
zniszczeniami potrącenia z kaucji wywołują ich wściekłość.

NAJEM TO NORMALNA RELACJA BIZNESOWA
Ta wzajemna niechęć i nieufność wynika po części z faktu, że wiele opowieści o najmie obrasta w mity i miejskie legendy, a po części z faktycznie zaistniałych nieprzyjemnych sytuacji.
Wieści o tych sytuacjach odbijają się bardzo szerokim echem, zasłaniając setki tysięcy lub nawet miliony normalnych, miłych relacji biznesowych na linii najemca–właściciel mieszkania. Nieprzyjemne incydenty, które miały miejsce, mogły zaś wynikać albo ze złej woli (w naszym odczuciu to rzadkość), albo z różnych nieporozumień lub po prostu z rozminiętych
wzajemnych oczekiwań.
Najem to według nas normalna relacja biznesowa, a nie relacja towarzyska ani relacja wojenna, oparta na partyzantce lub wzajemnych podchodach. Nie jest to relacja rodzinna, charytatywna lub dobrosąsiedzka. To zwykła relacja biznesowa, którą należałoby opisać symbolem C2C, czyli osoba fizyczna do osoby fizycznej, w odróżnieniu od relacji B2B (biznes do biznesu) lub B2C (biznes do konsumenta). Przypomina ona nieco relację biznesową na linii właściciel taksówki – pasażer; fryzjer – klientka lub właściciel pensjonatu – gość hotelowy. Jeszcze 15–20 lat temu relacje na linii pasażer – kierowca taksówki nie były w Polsce normalne. Podobnie jak 25–30 lat temu relacje na linii konsument – kelner w restauracji. Dziś te relacje się ucywilizowały, oparte są na wzajemnym szacunku i zaufaniu.
Wierzymy, że podobne przeobrażenie będzie możliwe również w relacjach najemcy – właściciele mieszkań na wynajem.

NIE TRAKTUJMY NAJEMCÓW JAK WROGÓW!
Właściciele mieszkań na wynajem nie stosują standardowych (a niektóre jakichkolwiek) umów najmu. Część z nich pobiera kaucje, część nie. Część płaci podatki, część ukrywa się w szarej strefie. Większość nie ufa najemcom, widzi w nich zagrożenie (potencjalne zadłużenie, imprezy i zniszczenie mieszkania, zadłużenie u dostawców mediów itp.). Traktuje najemców jak wrogów, a nie partnerów w zwalczaniu rzeczywistego wroga właścicieli mieszkań na wynajem. Tym wrogiem jest pustostan. Najemcy również nie mają najlepszego zdania o właścicielach mieszkań. Postrzegają ich jako osoby nastawione tylko „na kasę”, nie dotrzymujące obietnic, mogące żądać wyprowadzki z mieszkania z byle powodu, poszukujące pretekstu, by pozbawić ich kaucji. Zwykłe nawet te w pełni uzasadnione
zniszczeniami potrącenia z kaucji wywołują ich wściekłość.

80 WIEKÓW DOŚWIADCZENIA W NAJMIE
W Mzuri wzięliśmy na swoje barki misję cywilizowania polskiego rynku najmu mieszkań. Zależy nam, by rynek ten stał się bardziej przewidywalny i przez to bezpieczniejszy zarówno dla setek tysięcy właścicieli mieszkań, jak i dla milionów najemczyń i najemców. Dla Ciebie. Chętnie dzielimy się naszymi obserwacjami i doświadczeniami, by pomóc najemcom mieszkań lepiej zrozumieć punkt
widzenia właścicieli mieszkań i by lepiej ustawić ich wzajemne relacje. Tak by najem – dla wielu konieczność życiowa, dla wielu innych świadomy wybór opcji bardziej elastycznej niż
własność – stał się przyjemny. Może nawet tak przyjemny, jak mieszkanie we własnym mieszkaniu? Bo dlaczego nie?! Firma, którą założyliśmy blisko 10 lat temu, według stanu na wrzesień 2018 roku ma na wynajem ponad 4400 mieszkań, domów i lokali użytkowych. Co miesiąc podpisujemy ponad czterysta nowych umów najmu, a kolejne kilkaset aneksujemy. Dlaczego tym się chwalę?
Osoba, która posiada jedno mieszkanie na wynajem, po upływie 12 miesięcy zyskuje rok doświadczenia w najmie. Oczywista oczywistość. My, opiekując się czterema tysiącami czterystoma mieszkaniami, w samym tylko wrześniu 2018 roku zyskaliśmy ponad cztery tysiące czterysta mieszkaniomiesięcy doświadczenia w najmie, co jest równe ponad 350 mieszkanio-latom. A ponieważ zaczęliśmy naszą działalność już 19 lat temu, to w sumie zgromadziliśmy ponad osiem tysięcy mieszkaniolat doświadczenia w najmie. To tak, jakbyśmy jednym mieszkaniem na wynajem zajmowali się od 60. wieku p.n.e.!!!

CYWILIZOWANIE POLSKIEGO RYNKU NAJMU MIESZKAŃ
Na bazie tak dużego doświadczenia mówimy z pełnym przekonaniem, że najemcy to uczciwi ludzie, którzy nie mają złych intencji, nie chcą wykorzystać czy skrzywdzić właścicieli mieszkań. Najemcy to partnerzy biznesowi, których należy traktować z szacunkiem i respektem. Pragną dobrej oferty mieszkaniowej i spokojnego życia – dość im stresów w pracy, na uczelni czy w innych miejscach. W domu chcą odpocząć i nie szukają zwady. Podobnie dobre zdanie mamy o właścicielach mieszkań na wynajem. Znamy ich setki czy nawet tysiące, a naszych klientów znamy wyjątkowo dobrze. To ludzie uczciwi, ciężko pracujący. Nabyli mieszkanie (czasami podejmując decyzję o nie sprzedawaniu odziedziczonego mieszkania „po babci”, czasami zaciągając kredyt hipoteczny na jego zakup), bo widzą w nim trwałą wartość. Najem mieszkania stanowi dla nich źródło dodatkowego comiesięcznego wpływu gotówki na konto. Znaczna większość nie chce najemców oszukać, nie szuka niesnasek czy konfliktów. Powierzając swoje mienie najemcy, oczekują, że zadba o nie, terminowo wywiąże się z płatności oraz potraktuje właściciela z szacunkiem.
Na tej podstawie konkludujemy, że jeśli dochodzi do nieporozumień (a niestety czasami nadal dochodzi), to dzieje się to najczęściej nie ze złej woli, ale z braku zrozumienia wzajemnych oczekiwań.
Napisaliśmy już dwa poradniki, by ułatwić to zrozumienie: wydany we wrześniu 2016 roku Poradnik dla najemczyń i najemców oraz wydany w 2010 roku poradnik Zarządzanie najmem.
Poradnik dla właścicielek mieszkań na wynajem. W obu tych książkach staramy się zbliżyć świat najemców i świat właścicieli mieszkań na wynajem. Zastąpić język histerii, jaki dziś w Polsce dominuje w opisywaniu relacji na linii najemca–wynajmujący, językiem biznesu i partnerstwa biznesowego. Bo tym właśnie, a nie wojną czy podchodami, jest relacja najmu.
Głęboko wierzymy, że zwiększanie wzajemnego zrozumienia będzie sprzyjało cywilizowaniu się polskiego rynku najmu.
Będzie ułatwiało Tobie inwestowanie w najem i budowanie Twojej wolności finansowej opartej na stałym dopływie pasywnej gotówki na Twoje konto.


Sławek Muturi – osoba w 100 procentach wolna finansowo. Autor bloga www.fridomia.pl oraz ośmiu książek poświęconych wolności finansowej, inwestowaniu w najem oraz dobrym praktykom najmu. Założyciel spółek Mzuri, MzuriInvestments oraz platformy do grupowego inwestowania w najem w formule crowdfund investing – Mzuri CFI. Zapalony podróżnik, który średnio 10 miesięcy w roku spędza poza Polską. Odwiedził każdy kraj na świecie co najmniej raz, w ponad 150 z nich był co najmniej po dwa razy.

Zakup mieszkania OD CZEGO ZACZĄĆ ? – Strefa Nieruchomości

Kupić tanio, sprzedać drogo – taka myśl pojawia się u każdego, kto rozpoczyna swoją przygodę z inwestowaniem. Ale w tej działalności nie można liczyć na przypadek czy szczęście. Decyzja o zakupie mieszkania musi być dokładnie przemyślana, a do tego oparta na szczegółowej analizie i wiedzy.

Na początku musimy zdecydować, w jakim celu chcemy dokonać zakupu mieszkania. Inne czynniki będą nami kierowały, gdy chcemy zainwestować w nieruchomość, którą docelowo sprzedamy, a innego lokalu będziemy poszukiwać na wynajem.

– Coraz częściej klienci kupują mieszkania, aby mieć zabezpieczenie finansowe w przyszłości, gdy będą już na emeryturze. Inwestycja w nieruchomość jest pewniejsza niż lokata w banku. Są klienci, którzy zamierzają przeznaczyć mieszkanie na flipa lub tacy, którzy chcą nieruchomość wynająć. Ci zwracają uwagę przede wszystkim na cenę i metraż. Mniej interesuje ich piętro, ponieważ najemca za wynajęcie mieszkania na czwartym, trzecim czy pierwszym piętrze zapłaci taką samą cenę. Do najmu najlepsze są kawalerki i mieszkania dwupokojowe. Mieszkania trzypokojowe też dobrze się wynajmują, ale zakup takiej nieruchomości wiąże się z wydaniem kwoty o 30–40 tysięcy wyższej. Kupujący musi przeanalizować, czy w perspektywie czasu taka inwestycja mu się zwróci – tłumaczy Iweta Burda, ekspert w dziedzinie nieruchomości.

ANALIZA RYNKU

Zawsze kluczowa jest cena zakupu, to ona powinna nami kierować. Aby wiedzieć, jakie są średnie ceny nieruchomości w danej okolicy, należy przeprowadzić dogłębną analizę ryn- ku. Tutaj pomocne będą portale internetowe, strony biur nieruchomości oraz bezpośredni kontakt z agentami. Przede wszystkim należy porównać cenę za metr kwadratowy w danej dzielnicy – najlepiej mieszkań do remontu. Gdy tę stawkę za metr już ustalimy, sprawdza- my, czy wybrana przez nas nieruchomość mieści się w tym przedziale cenowym, pamiętając przy tym, że remont mieszkania będzie wy- magał dodatkowych nakładów finansowych. Jakich? Mówiąc o remoncie w wysokim standardzie, możemy przyjąć kwotę od około 800 do 900 zł za metr kwadratowy.

Szukając okazji, należy pamiętać, że zbyt ni- ska cena może sugerować problemy prawne, zadłużenia komornicze, służebność, a także wskazywać na wielu spadkobierców. Wszystkie te aspekty musimy sprawdzić.

RODZAJ NIERUCHOMOŚCI

Musimy też zdecydować, czy interesuje nas nieruchomość w kamienicy, w bloku niskim czy w wieżowcu. Jest to oczywiście kwestia indywidualnych preferencji. Są ludzie, którzy lubią mieszkać na dwudziestym piętrze i mieć piękną panoramę całego miasta. Jednak osoby starsze będą szukać mieszkania na parterze. Osoby szukające mieszkań pod wynajem lub na sprzedaż nie są zainteresowane kamienicami. Nie kupują też mieszkań z ogrzewaniem gazowym. Preferują nieruchomości z ogrzewaniem miejskim, które jest dużo tańsze w użytkowaniu. Dobrze sprzedają się mieszkania w blokach z przełomu lat 80. i 90. Mieszkania w blokach z tzw. wielkiej płyty zawsze są tańsze. Mają jednak jedną podstawową wadę: ściany są tak cienkie, że słychać nawet głośniejsze rozmowy sąsiadów. Poza tym ściany działowe zawsze można usunąć. Mieszkania w blokach z „wielkiej płyty” mają jeszcze jedną zaletęczęsto posiadają windę, co dla rodzin z dziećmi jest dużym plusem.

WZORCOWA NIERUCHOMOŚĆ

Według osób zajmujących się nieruchomościami istnieje tzw. wzorcowa nieruchomość, którą w Polsce można znaleźć w okazyjnej cenie, szybko wyremontować i w dobrej cenie sprzedać. Na nieruchomość wzorcową powinny składać się następujące elementy:

Metraż

Zaczynając przygodę z inwestowaniem w nieruchomości, warto rozpocząć od małych mieszkań, czyli takich o powierzchni do 58 mkw. Na początek najlepiej sprawdzi się kawalerka, mieszkanie dwupokojowe, ewentualnie trzypokojowe.

Małe, rozkładowe mieszkanie nie tylko można łatwiej i szybciej wynająć, ale i czas trwania remontu będzie krótszy. Z dużymi inwestycjami wiąże się więcej formalności. Kupując dom albo piętro w kamienicy czy nawet całą kamienicę, musimy sprawdzić więcej aspektów: prawnych, technicznych, lokalizacyjnych, meldunkowych. Poza tym trudniej jest takie lokale wyremontować, a i znalezienie nabywcy rozciąga się w czasie;

Lokalizacja

Zakup nawet najmniejszego mieszkania powinien być poprzedzony dokładnym badaniem rynku. Musimy dowiedzieć się, co, gdzie i za ile najlepiej się sprzedaje. W zależności od regionu w Polsce, a nawet od konkretnego miasta, będzie zupełnie inaczej. Musimy również znać potrzeby i wymagania grupy docelowej. Inaczej chcą mieszkać ludzie młodzi, czego innego szukają osoby będące w apogeum życia zawodowego, inne potrzeby mają seniorzy. 

ZWRÓĆ UWAGĘ

Jeśli klienci obawiają się, że mieszkanie nie będzie odpowiednio wyciszone, mogą sprawdzić stopień przenikalności hałasu. Można go określić na podstawie projektu architektoniczno-budowlanego lub poprzez bezpośredni pomiar w mieszkaniu za pomocą specjalistycznego sprzętu. Jeśli będzie potrzebne takie badanie, oferty różnych firm możesz porównać, wpisując w wyszukiwarce internetowej frazę: „pomiary terenowe izolacyjności akustycznej”. Następnie sprawdzamy, czy dany blok jest ocieplony i czy elewacja jest odnowiona aspekty te mogą mieć bardzo istotny wpływ na wartość naszej nieruchomości. Przy dokonywaniu zakupu możesz je wykorzystać jako kartę przetargową, negocjując cenę nieruchomości. Ważna jest również estetyka elewacji frontowej, która może zniechęcić lub zachęcić do zakupu przyszłego klienta.

OTOCZENIE

Kolejną kwestią, na jaką należy zwrócić uwagę, jest najbliższe otoczenie nieruchomości. Trzeba sprawdzić między innymi bliskość punktów usługowych, aptek, sklepów, obiektów użyteczności publicznej, obiektów sportowych oraz poziom bezpieczeństwa panujący przy danej ulicy. Cechy te mają istotny wpływ na popyt nieruchomości znajdujących się na danym terenie. Od tego popytu z kolei uzależniona jest również ostateczna wycena nieruchomości. W internecie można znaleźć mnóstwo lokalnych serwisów, opisujących wyżej wymienione czynniki w wielu polskich miastach. Przykładowo dla Warszawy i okolic takie informacje znajdziesz na stronie: http://dobraulica.pl/

Teren ogrodzony będzie najczęściej dodatkowym atutem. Lokalizacja mieszkania w bloku położonym na peryferiach dzielnicy może być akurat minusem danej nieruchomości. W przypadku współczesnego budownictwa ma to już mniejsze znaczenie. Wynika to z faktu, iż najczęściej przy okazji takiej inwestycji po- wstaje równocześnie cała lokalna infrastruktura. Zawsze warto jednak te warunki osobiście zweryfikować.

W przypadku zakupu mieszkań pod wynajem (np. dla studentów czy pracowników) musimy ocenić odległość do terenów przemysłowych, zajezdni tramwajowych, przystanków czy uczelni. Gdy mowa o zakupie mieszkania, gdzie celem ma być remont i sprzedaż z zyskiem, ważne będą takie kwestie, jak: widok z mieszkania na tereny zielone, najlepiej park lub drzewa, dobra komunikacja z miastem, parking przed blokiem, bliskość szkoły, przedszkola, sklepów. 

WZORCOWE MIESZKANIE:

  • Mieszkanie w bloku,
  • W dobrym położeniu
  • Kawalerka, mieszkanie dwu-maksymalnie trzypokojowe,
  • Powierzchnia około 39-53 mkw. (+/- 7 mkw.)
  • Z pokojami rozdzielnymi (mającymi wejście z przedpokoju), najlepiej w bloku czterokondygnacyjnym,
  • Na pierwszym lub drugim piętrze,
  • Z widokiem na tereny zielone,
  • Z dala od miejskiego zgiełku, ale jednocześnie blisko centrum lub na jego obrzeżach.

Kiedy i jak szukać perełek?

W poszukiwaniu mieszkania niezbędne będą internet i poczta pantoflowa. Ale nieocenioną rolę mogą odegrać pracownicy agencji nieruchomości.

– Coraz częściej zgłaszają się do nas klienci, którzy chcą kupić mieszkania pod inwestycje lub do wynajęcia. Mają na głowie zbyt dużo spraw, dlatego wolą wszystko zlecić agencji. Nie tylko oszczędzają w ten sposób czas, ale jest to dla nich o wiele bezpieczniejsze, bo my prawnie ponosimy odpowiedzialność za całą transakcję. Mamy ekipę remontową i rzeczoznawcę. Do tego klient wie, że biuro poprowadzi sprzedaż od początku do końca, od obsługi finansowej do spisania liczników, a poza tym może liczyć na tzw. oferty spod lady. Inwestorzy chcą się skupić przede wszystkim na zarabianiu. Coraz częściej zajmujemy się też zarządzaniem nieruchomościami, które zostały kupione za naszym pośrednictwem w celu inwestycji na wynajem, ale mamy też klientów, którzy mając już swoje nieruchomości, zlecają nam zarządzanie nimi – mówi I. Burda. 

Zdaniem pracowników agencji nieruchomości przez cały rok jest tzw. ruch w interesie, a okazje cenowe mogą trafić się w najmniej spodziewanym momencie.

– Dziś może nie być okazji cenowej, a jutro rano może się pojawić. Biura nieruchomości najszybciej wiedzą o okazjach. Nawet jeśli tych perełek nie ma cały czas, co dwa, trzy miesiące może pojawić się oferta specjalna – dodaje Burda.

O ile trudno wskazać okresy w roku, kiedy tych transakcji jest więcej, o tyle łatwiej powiedzieć, kiedy nie nastawiać się na zakup. Nie najlepsze są ferie zimowe i miesiąc sierpień – wtedy wiele osób podróżuje i trudno zgrać nabywcę ze sprzedającym. Podobnie jest w okresach przedświątecznych. Jednak już po Nowym Roku pojawia się dużo większe zainteresowanie zakupem nieruchomości.

Nie kupuj kota w worku

Zanim sfinalizujemy transakcję, musimy ocenić koszt remontu. Remont mieszkania do 50 metrów kwadratowych to kwota od 20 do 40 tysięcy złotych. Jeśli mamy wiedzę, możemy zrobić wycenę samodzielnie, ale jeśli zamierzamy przeprowadzić remont na wysokim poziomie, warto poprosić o ustalenie kosztów ekipę remontową. To samo dotyczy wyceny całej nieruchomości. Zawsze w przypadku wątpliwości, czy dobrze oceniamy wartość mieszkania, warto konsultować się z pracownikami biur nieruchomości, a w razie konieczności udać się do rzeczoznawcy.

ZALICZKA CZY ZADATEK?

Jeśli już znajdziemy mieszkanie, które spełnia cechy nieruchomości wzorcowej i jest wolne od wad prawnych oraz mieści się w naszym arkuszu finansowym, robimy rezerwację i pod- pisujemy umowę przedwstępną. Tutaj często pojawia się pytanie, na co się zdecydować – na zaliczkę czy zadatek?

Jeżeli jesteś kupującym i nie masz pewności, z której opcji skorzystać, to lepiej wybierz formę zaliczki – wtedy zawsze ją możesz odzyskać, oczywiście, jeśli na to przystanie strona sprzedająca. 

Jeżeli jesteś sprzedającym, to warto skorzystać z opcji zadatku. Jeżeli kupujący się rozmyśli, to zadatek zgodnie z prawem zostanie u ciebie i kupujący nie będzie mógł się domagać jego zwrotu.

Jeśli decydujemy się na transakcję bez udziału biura, musimy być bardzo ostrożni, ponieważ jesteśmy narażeni na ryzyko utraty pieniędzy. My pracujemy wyłącznie na zadatku, który zabezpiecza dwie strony transakcji. Jeśli kupujący się wycofa, sprzedający zostanie z zadatkiem, a jeśli wycofa się sprzedający, kupujący otrzyma dwa razy więcej. W takiej sytuacji nikt nie myśli o nieuczciwych działaniach, jak na przykład podbijanie ceny. Oczywiście mam na myśli zadatek o wartości od 5 do 10 tysięcy złotych – radzi I. Burda.

NIE UFAJ, ALE SPRAWDZAJ!

Gdy jesteśmy zdecydowani na zakup, sprawdzamy stan konta. Jeśli brakuje nam środków, warto spróbować pożyczyć pieniądze od rodziny lub od inwestora zewnętrznego. Pożyczenie gotówki na 8 do 10 procent w skali roku będzie dla kupującego korzystniejsze niż kredyt w banku. Osoba, od której pożyczymy, zyskuje już na starcie, a my nie musimy tracić czasu na załatwianie formalności w banku. Zwłaszcza że formalności mogą trwać nawet kilka miesięcy. Wybierajmy kredyt hipoteczny, bo jest korzystniejszy – w przeciwieństwie do kredytu gotówkowego. Na ten możemy decydować się tylko w sytuacjach wyjątkowych, gdy zakup ma odbyć się natychmiast. Z jednej strony szukamy pieniędzy, z drugiej kompletujemy dokumenty i sprawdzamy wybraną nieruchomość.

Przed zakupem jakiejkolwiek nieruchomości podstawowym krokiem jest sprawdzenie księgi wieczystej. Dzięki temu poznamy obciążenia hipoteczne, faktyczną powierzchnię, służebności osobiste, formę własności, meldunki. Dostęp do księgi wieczystej jest teraz prostszy niż kiedykolwiek. Możemy go uzyskać w sieci pod adresem https://ekw.ms.gov.pl/eukw/pdcbdkw.html

Do transakcji kupna-sprzedaży nieruchomości będzie wymagany odpis księgi wieczystej, uzyskany we właściwym sądzie, prowadzącym ewidencję ksiąg wieczystych. W internecie sprawdzamy takie informacje za darmo.

DOKUMENTY

Dokumenty niezbędne przy zakupie mieszkania:

  • wypis z księgi wieczystej,
  • wypis z ewidencji gruntów,
  • wypis z ewidencji lokali,
  • wyrys z rejestru gruntów,
  • potwierdzenia wymeldowania,
  • potwierdzenia braku zaległości finansowych we wspólnocie lub w spółdzielni mieszkaniowej,
  • akt własności lokalu.

VAT i PCC

Pamiętajmy również, że podczas dokonywania transakcji kupna-sprzedaży nieruchomości występują dwa podatki dotyczące samej transakcji, które pobiera notariusz, mianowicie VAT oraz PCC. VAT doliczany jest do taksy notarialnej – 23 proc. W praktyce wygląda to tak, że notariusz, od którego będziesz miał informacje o kosztach związanych z podpisaniem umowy przyrzeczonej, poda ci koszt netto, a do niego doliczy podatek VAT. PCC jest podatkiem od czynności cywilnoprawnych, wynosi on 2 proc. i jest odprowadzany do urzędu skarbowego przez notariusza w twoim imieniu. Są to dwa różne podatki i na każdy z nich musisz być przygotowany. Obydwa pobiera notariusz i on je odprowadza. Wyjątkiem jest przypadek zakupu mieszkania od firmy – gdy otrzymujesz fakturę VAT, podatek PCC nie występuje.

WIĘCEJ INFORMACJI NA TEMAT KSIĘGI WIECZYSTEJ. 

Księga wieczysta to dokument, do którego każdy z nas może mieć wgląd. Jawny dokument rejestru publicznego pozwala sprawdzić, kto jest właścicielem danej nieruchomości oraz jaki jest jej stan prawny.

CO ZNAJDZIEMY W KSIĘDZE?

Księga jest podzielona na cztery działy: 

  1. I dział – informacje o położeniu, nu- merze działki, lokalu, dane na temat pomieszczeń oraz ich stan prawny;
  2. II dział – podaje osoby uznane za prawnych właścicieli nieruchomości – imiona, nazwiska, imiona rodziców lub numery PESEL. W przypadku instytucji – numer REGON;
  3. III dział – tu znajdziesz informacje o ograniczeniu praw rzeczowych, rozporządzaniu nieruchomością czy ustanowieniu praw osobistych lub roszczeń, które dana nieruchomość nosi na sobie. To właśnie tu znajdują się informacje na temat roszczenia osób trzecich na skutek umów przedsprzedaży, dzierżawy czy prawa odkupu, pierwokupu lub najmu;
  4. IV dział – hipoteki, czyli innego rodzaju obciążenia, które znajdują się na koncie konkretnej nieruchomości. W tym dziale są dokładnie opisane rodzaje hipotek, to, czego dotyczą, na czyją rzecz zostały ustanowione. Dotrzemy także do informacji, na jakie kwoty, waluty, zakres etc. 

Od autora: Artykuł oparłam na wiedzy uzyskanej z książki Wojciecha Orzechowskiego „Zarabiaj na nieruchomościach”, Łódź 2014.