Relacja z Maratonu WIWN® Dogrywka Biznes to kontakty

Relacja z Maratonu WIWN® Dogrywka Biznes to kontakty

W niedzielę 16 czerwca odbyła się kolejna edycja niesamowitej konferencji – Maraton WIWN® Dogrywka. Tym razem spotkaliśmy się w hotelu DoubleTree by Hilton w Warszawie. Ponad 10 ekspertom udało się w interesujący sposób przedstawić swoje doświadczenia oraz przekazać ważne i ciekawe informacje. W wielu wystąpieniach tematem nadrzędnym była idea odnalezienia w sobie potrzeby odwagi i wiary w powodzenie inwestycji. Prelegenci przekonywali, że w biznesie nie da się zrobić wszystkiego samemu.

Maraton WIWN® (www.wiwn.pl), Wojciech Orzechowski i Uczestnicy
Maraton WIWN® (www.wiwn.pl), Wojciech Orzechowski i Uczestnicy
Liderzy WIWN®
Liderzy WIWN®

Przywitał nas Wojciech Orzechowski, organizator Maratonu. Zaprosił na scenę liderów z 17 regionów, którzy mieli okazję się zaprezentować.
Czerwcowa edycja nosiła nazwę „Biznes to kontakty”. I faktycznie można było sobie uświadomić, jak przy prowadzeniu inwestycji istotni są inni ludzie. Aby pozyskać kontakty, należy brać udział w tego rodzaju wydarzeniach, uczestniczyć w networkingu. O tym mówił Paweł Albrecht. Przekonywał, że konferencje dotyczące nieruchomości są zawsze darmowe – ponieważ dzięki poznanym tam ludziom możemy robić niesamowite, intratne interesy. Warto korzystać z okazji i oprócz słuchania prelekcji pozyskiwać nowych znajomych. Kto wie, gdzie zaprowadzą nas rozmowy w kuluarach…

Tomasz Góra
Tomasz Góra

Tomasz Góra uczył fundamentów projektu deweloperskiego. Może ktoś odważny zajmie się tym tematem? Zachęcał do wzięcia udziału w swoich inwestycjach deweloperskich w roli komandytariusza.

Filip Kowarski
Filip Kowarski

Filip Kowarski w energetyczny sposób przekazywał wiedzę o wolności finansowej. Dźwignia finansowa pomaga zwiększyć nasze obroty. Działa jak trampolina i zdecydowanie warto z niej korzystać – tak twierdzi Adrian Otoliński, inwestujący w Norwegii.

Adrian Otoliński
Adrian Otoliński
Daniel Miedziński
Daniel Miedziński

Co to są gotowce inwestycyjne i jak wygląda praca przy nich, opowiadał Daniel Miedziński.

Patryk Sobczyk
Patryk Sobczyk

Lider regionu wielkopolskiego społeczności WIWN®, Patryk Sobczyk, podpowiadał, by oprócz flipów podejmować jeszcze inne działania związane z nieruchomościami, aby skalować swój biznes. Chwilę refleksji wprowadził lekarz Tomasz Karauda.

Natalia Cieślińska
Natalia Cieślińska

Natalia Cieślińska zajmująca się najmem krótkoterminowym podzieliła się swoją historią. Pokazała, jak ważne w życiu zawodowym są kontakty i jak wielką rolę odegrały w nim różne osoby. Udowodniła na swoim przykładzie, że… biznes to kontakty. Przedstawiciel Bricoman wypunktował korzyści współpracy z marketem.

Wojciech Orzechowski
Wojciech Orzechowski

Jak podawał Wojciech Orzechowski, do tej pory ponad 612 osób zrobiło przynajmniej jednego flipa. Wojciech rozdał statuetki i certyfikaty Uczestnikom WIWN®. A w kolejnym wejściu przedstawiał, jak kupić nieruchomość bez kapitału, namawiał do działania w parach. Dowiedzieliśmy się, że ceny na rynku nieruchomości cały czas rosną i ciągle jest deficyt mieszkań.

Zainteresowani inwestowaniem za granicą mogli posłuchać Joanny Kalinowskiej, która relacjonowała, jak to się robi w Szwecji. Jeżeli ktoś zamierza robić szybkie flipy, to koniecznie musi przyswoić zasady home stagingu. Aksana Myśliwiec uczyła, jak z niego korzystać. Przy jego umiejętnym zastosowaniu powinniśmy wprowadzić harmonijną, domową atmosferę wnętrza. Pojawił się Rafał Iwanowicz, który opowiadał o swoich niezwykłych przeżyciach.

Aksana Myśliwiec
Aksana Myśliwiec
Rafał Iwanowicz
Rafał Iwanowicz

Gwiazdą wieczoru był z pewnością dr Mateusz Grzesiak, który w błyskotliwy sposób mówił o emocjach towarzyszących nam na co dzień i o tym, jak nimi zarządzać. Zaprezentował kwadrat odpowiedzialności i wiele interesujących zagadnień. Pod koniec podpowiedział, jaki jest najlepszy sposób podejmowania decyzji.

Wojciech Orzechowski i prowadzący wydarzenie Roman Kawszyn i Adam Szaran z Al Fianco
Wojciech Orzechowski i prowadzący wydarzenie Roman Kawszyn i Adam Szaran z Al Fianco

Pamiętajmy również o genialnych prowadzących. Roman Kawszyn i Adam Szaran z Al Fianco w dowcipny i przestępny sposób zdradzali sekrety technik sprzedażowych.

Wojciech Orzechowski i prowadzący wydarzenie Roman Kawszyn i Adam Szaran z Al Fianco
Wojciech Orzechowski i prowadzący wydarzenie Roman Kawszyn i Adam Szaran z Al Fianco

Część wykładową zwieńczyło losowanie nagród. Wojciech Orzechowski nagrodził zwycięzców. Jednym z nich był Adam Grzymski, lider regionu mazowieckiego – wygrane warsztaty WIWN® spontanicznie oddał do licytacji, a zebrane środki przeznaczył na cel charytatywny.

Strefa Nieruchomości. Na zdjęciu Maciej Szulc
Strefa Nieruchomości. Na zdjęciu Maciej Szulc
W kuluarach. Na zdjęciu Urszula Socha
W kuluarach. Na zdjęciu Urszula Socha
W kuluarach Maratonu WIWN®
W kuluarach Maratonu WIWN®
Uczestnicy Maratonu WIWN® Dogrywka . Na zdjęciu Darek Donat
Uczestnicy Maratonu WIWN® Dogrywka . Na zdjęciu Darek Donat

Oczywiście podczas wydarzenia można było odwiedzić wiele stoisk i przede wszystkim nawiązać nowe relacje. Drugą częścią wydarzenia stanowił networking, podczas którego inwestorzy wymieniali się kontaktami. Miejmy nadzieję, że ten czas był owocny! Nagrania z Maratonu WIWN® dostępne są na
www.skleprentiera.pl.
Kolejny Maraton odbędzie się 19 stycznia 2020 r.
Więcej na www.maraton.wiwn.pl

 

Tekst: Katarzyna Szulc
Zdjęcia: Rafał Gronecki

Siedem wskazówek dla początkującego inwestora – Wojciech Orzechowski

Siedem wskazówek DLA POCZĄTKUJĄCEGO INWESTORA

Tekst: Wojciech Orzechowski

Kiedyś pewien uczestnik moich warsztatów, decydując się na założenie bloga, zapytał mnie: „Co mógłbyś przekazać moim czytelnikom, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z nieruchomościami? Co taki początkujący inwestor powinien wiedzieć na temat nieruchomości?”.

1. ZDOBĄDŹ WIEDZĘ

Niezależnie od tego, jakim biznesem będziesz się zajmował, na początku powinieneś zdobyć wiedzę. Można to robić na różne sposoby – czytając książki, oglądając YouTube’a, słuchając mentorów, inwestorów, biorąc udział w szkoleniach. Ja polecam warsztaty dotyczące inwestowania w nieruchomości.

2. ROZWIJAJ SWOJE UMIEJĘTNOŚCI

Nie poprzestawaj na samym szkoleniu. Jest mnóstwo kompetencji, które będą Ci potrzebne przy inwestowaniu w nieruchomości. Są to umiejętności: negocjacji, handlowania, nawiązywania relacji z innymi czy też kreatywnego podejścia do biznesu.

3. OTACZAJ SIĘ SPECJALISTAMI

Stwórz zespół ludzi, którzy będą Cię wspierać. Będą to: radca prawny, notariusz, księgowy, architekt, konstruktor, odpowiednia ekipa budowlana, ale przede wszystkim mentor. Mentor będzie korygował Twoje działania, będzie Ci dawał zadania, sprawdzał je, modyfikował. Będzie czuwał nad Tobą, podpowiadał Ci, pokazywał ścieżkę, którą powinieneś iść, aby popełnić jak najmniej błędów – są one nieuniknione, ale pod okiem doświadczonej osoby nie będą takie bolesne.

4. MIEJ CEL I GO REALIZUJ

Powinieneś wyznaczyć sobie realny plan działania. Powinieneś określić konkretny, sprecyzowany cel i dążyć do jego osiągnięcia w danym terminie. Powinieneś działać jak najprężniej, rozwijać swój potencjał i raz za razem podejmować nowe wyzwania.

5. ROZPOCZNIJ OD MAŁYCH ZADAŃ

Najpierw zrób jedną nieruchomość, jakieś niewielkie mieszkanie. Jeżeli to zrobisz, będziesz wiedział, jak wygląda proces inwestycyjny i o wiele łatwiej będzie Ci inwestować
w duże nieruchomości. Niektórzy twierdzą, że warto od razu inwestować na dużą skalę, że powinno się myśleć wielkimi kategoriami. Zgadzam się, by myśleć wielkimi kategoriami, ale należy uczyć się powoli – najpierw malutką łyżeczką, małymi kroczkami, tak żebyś poszerzał swoją wiedzę, ryzykując przy tym jak najmniej swoich pieniędzy. Do działania na wielką skalę musisz się przygotować.

6. ZBADAJ RYNEK

Zobacz, jaka konkurencja występuje na rynku, na którym zamierzasz działać. Wyznacz ceny, które na nim dominują. Ustal, jakie produkty są tam sprzedawane, jak wyglądają tam mieszkania, na co jest największy popyt. Koniecznie zastosuj Wzór powodzenia inwestycji®, szerzej o nim opowiadam w mojej książce „Wszystko o flipach”.

7. DZIAŁAJ!

To jest najważniejsza rada. Należę do osób, które najpierw działają, potem myślą – to jest bardzo ryzykowne, ale zauważyłem, że wiele w życiu bym nie zdobył, gdybym nie szedł zgodnie z tym założeniem. Wielu doradców mówiło: to odrzuć, tego nie rób, tym się nie zajmuj, to jest ryzykowne. Ale nie raz, nie dwa, gdy miałem wyczucie, to po prostu działałem, szedłem prężnie do przodu i to przynosiło wspaniałe efekty. Gdy obserwuję uczestników moich warsztatów, to zauważam, że najlepsze wyniki mają ci, którzy działają, działają i jeszcze raz działają, którzy są zdeterminowani. Oczywiście mają oni także odrobinę szczęścia. Ale bez pracy nic by nie osiągnęli. Jeżeli będziesz miał wiedzę i dobrych doradców, jeżeli będziesz miał dostęp do odpowiednich nieruchomości
i nawiązane relacje z dostawcami perełek, a przede wszystkim – jeśli będziesz działał – to sukces murowany.

Życzę Ci, abyś zmieniał swoje życie, abyś miał wielkie
plany, abyś szedł do przodu. Życzę Ci wielkich sukcesów!

 

Wojciech Orzechowski

Inwestor, deweloper, mentor. W wieku 37 lat został rentierem.
Twórca WIWN.pl®, w 2018 r. został wyróżniony prestiżową nagrodą SYMBOL 2018 za Rozwój Biznesu w Polsce. Pomysłodawca i Mentor Warsztatów Inwestowania W Nieruchomości WIWN.pl®, które w maju 2019 r. otrzymały Złote Godło w kategorii QI Product Najwyższej Jakości.
Autor książek „Zarabiaj na Nieruchomościach”, „Wszystko o FLIPACH – 200 Pytań do Eksperta” oraz Gry Rentier®, współautor książki „Finansowanie nieruchomości w teorii i praktyce”. Zapraszany do telewizji TVN, Polsat i DOMO+
w roli eksperta na rynku nieruchomości. Członek Stowarzyszenia Mieszkanicznik, prelegent na konferencjach związanych z nieruchomościami. Organizator największej w Polsce konferencji dotyczącej inwestowania w nieruchomości – Maraton WIWN® (www.maratonwiwn.pl) – która w styczniu 2019 roku zgromadziła 1100 inwestorów.

FOTORELACJA Z MEDIOLANU Targi „Salone del Mobile” – Strefa Nieruchomości

[betteroffer]

FOTORELACJA Z MEDIOLANU Targi „Salone del Mobile”

Mediolan. Stolica mody i designu. Miasto, w którym biznes miesza się ze sztuką, jest najważniejszym centrum gospodarczo-finansowym we Włoszech i oferuje wiele atrakcji i zabytków najwyższej klasy. Jednak od ponad 58 lat, w kwietniu, ponad 300 000 miłośników designu podróżuje z centrum na obrzeża miasta. To tam, w centrum wystawienniczo-targowym Fiera Milano, na ponad 230 000 m2 odbywają się prestiżowe targi branży wnętrzarskiej – Salone del Mobile.

Teksty i zdjęcia: Dominika Tępińska (Nr 5 str. 9)

To tylko fragment artykułu.
Aby wykupić dostęp do całości, kliknij w przycisk Kup teraz.

[/betteroffer]

[betterpay amount=”1.00″ button=”http://www.strefanieruchomosci.info/wp-content/uploads/2019/01/kup-teraz.png” validity=”0″ validity_unit=”d” ids=””]

Najważniejsi włoscy i międzynarodowi producenci i projektanci prezentują swoje koncepty. Odbywa się tu wiele wernisaży i premier produktowych. W tym roku podczas targów swoje najnowsze osiągnięcia zaprezentowało aż 2418 wystawców, w tym 34% z 43 różnych krajów. Prezentowane były innowacyjne rozwiązania łączące wzornictwo, nowoczesne technologie i zrównoważony rozwój. Architekci, trendwatcherzy, projektanci oraz miłośnicy designu z całego świata przyjeżdżają do stolicy Lombardii, by podpatrzyć nowości i trendy we współczesnym wzornictwie.

Podczas targów można zobaczyć wspaniałe stoiska, innowacyjne produkty znanych i debiutujących frm. Klasycy designu jak Kare Design, Kartell, Seletti, Fameg, Vitra czy Muuto nie zawiedli również w tym roku, prezentując efektownie swoje sztandarowe produkty oraz wiele nowości.

Wśród wystawców nie zabrakło Polaków. Swoją obecność wyraźnie zaznaczyli Paged Meble i frma Comforty, dla której projektują m.in. Maja Ganszyniec czy Krystian Kowalski. Szczególną uwagę przyciągało, imponujące formą i kolorem, stoisko Oskara Zięty. Jego najważniejszym elementem było wieloelementowe lustro Nucleus w premierowej kolorystyce.

Wojnami” George’a Lucasa. Kontrastem dla nich były inspiracje japońskimi ogrodami i lekkimi, naturalnymi, wręcz organicznymi formami. W porównaniu do ubiegłego roku można było zauważyć więcej propozycji mebli i aranżacji outdoorowych, spełniających nie tylko formę dekoracyjną, ale także praktyczną, multifunkcjonalną i zaprojektowanych w stylu eko. Kolejna edycja targów planowana jest na 21–26 kwietnia 2020 r.

[/betterpay]

Mity na rynku nieruchomości – Strefa Nieruchomości

Analitycy i dziennikarze krzyczą, że nad światową gospodarką zbierają się czarne chmury. Czy sądzisz, że nadszedł już czas, aby pomyśleć o tym, jak przygotować się na trudne czasy? Chciałbym Ci pokazać i jednocześnie zdementować podstawowe mity dotyczące najbliższej przyszłości. Coraz częściej mówi się o wzroście stóp procentowych, bańce na rynku nieruchomości i niżu demograficznym. A Ty co o tym sądzisz?

1. mit:

WZROST STÓP PROCENTOWYCH DOPROWADZI DO KOREKTY CEN NA RYNKU NIERUCHOMOŚCI

Kiedy wychodziliśmy z okresu komunizmu, polska gospodarka była na szarym końcu i stopy procentowe faktycznie były bardzo wysokie. Wiesz ile wtedy wynosiły? 18-20% ! Sytuacja była krytyczna. I gdyby taki scenariusz powtórzył się w najbliższym czasie, byłoby to dla nas bardzo niekorzystne. Co niektórzy twierdzą, że rząd podniesie stopy procentowe do 20%. Jeśli doszłoby do takiej sytuacji, znaczyłoby to, że gospodarka nie ma się dobrze, a inwestorzy będą wybierać inne sposoby różne od nieruchomości. Na chwilę obecną jest to niezwykle nieprawdopodobne. Chciałbym zdementować te plotki i pokazać Ci moje stanowisko.

Czy wiesz, co musiałoby się wydarzyć…? W okolicach 2003 r. stopy procentowe spadają do bardzo niskiego poziomu – ok. 6%, a w 2004 r. już do 4%. W 2008 r. przychodzi największy kryzys ostatnich 20 lat. Upada wiele ogromnych korporacji, banków, instytucji finansowych, jak np. Lehman Brothers. Wiele krajów Unii Europejskiej zostaje wstrząśniętych, np. Hiszpania czy Grecja (Europejski Bank Centralny musi ratować Grecję, pożycza jej pieniądze). Wówczas stopy procentowe rosną w Polsce do 6%. Czyli co dziś musiałoby się stać, żeby wzrosły do 20 %? Wojna w okolicznych państwach? Upadek Unii Europejskiej? Spowolnienie gospodarcze w Chinach? Ostra walka celna między USA a Chinami?

W następnych latach (2010-2014) kryzys mija i stopy procentowe wracają do 4%, a potem, po kilku latach, rząd w Polsce obniża je do 1,6-1,7% (ludzie zatem chętnie korzystają z kredytów). Nie jest bezpieczne dla gospodarki, by społeczeństwo zbytnio się zadłużało. Ale w Polsce, jak i na świecie po ostatnim kryzysie wprowadzono wiele obostrzeń za pomocą odpowiednich dyrektyw, które miały sprawić, że kredyty będą udzielane z większą ostrożnością społeczeństwu (większy wkład własny, stosowne ubezpieczenia, większe zabezpieczenia kredytobiorcy). Istnieją zapowiedzi, że stopy procentowe wzrosną. Dziś stopy procentowe wynoszą 1,75% i Rada Polityki Pieniężnej nie zamierza do końca 2019 roku ich podnosić. A jeśli nawet to nastąpi, to mowa będzie o niewielkich wzrostach: początkowo 0,25 p.p., a maksymalnie 1 p.p.

Co się stanie, jeżeli stopy procentowe wzrosną nawet o 4%?

O ile wzrośnie rata kredytu? W skrajnym przypadku o kilkaset złotych. Jeżeli rata przy kredycie 30-letnim i oprocentowaniu całkowitym 3,8% będzie wynosiła ok. 931 zł, to wzrost nawet o 4% podniesie ratę do 1439 zł. Czy to ma duży wpływ na decyzje inwestorów? Myślę, że nie, dlatego że inwestorzy, którzy flipują, ponoszą dodatkowy koszt w wysokości tych 500 zł miesięcznie, czyli w ciągu 6 miesięcy raptem 3000 zł. Jeżeli ktoś zarabia przeciętnie 35 tys. zł na takiej inwestycji, to nie powinien się zamartwiać, po prostu zarobi o te 3 tys zł maksymalnie mniej.

Natomiast jeżeli ktoś się nastawia na wynajem długoterminowy, musi się spodziewać, że w okresie 10- czy 20-letnim i tak będą tąpnięcia, korekty, a może i przyjść kryzys. W tym przypadku na przepływach pieniężnych mogą tracić szczególnie korzystający z kredytu, lub te przepływy pieniężne mogą być bliskie zeru. Pamiętajmy jednak, że na przestrzeni tych lat na pewno wzrośnie wartość stawki za wynajem, a więc może się okazać, że to w ogóle nie będzie miało wpływu na tych, którzy się kredytują. Jeśli utrzymasz swoje mieszkanie przez 10 lat – ono wzrośnie na wartości i będzie dobrze zarabiać dla Ciebie.

Na pewno wzrost stóp procentowych zahamuje kupowanie mieszkań w kredycie, ponieważ inwestorzy stwierdzą, że nie jest to dla nich już tak bardzo opłacalne. Ale jest cała masa ludzi, którzy kupują nieruchomości za gotówkę. Dzisiaj 64% transakcji, jak donosi Internet, stanowią transakcje gotówkowe. Więc nawet jeśli kredytowi inwestorzy nam odpadną, to wciąż pozostaje wielu chętnych z gotówką. To oni sprawiają, że ceny rosną.

Polacy wyjmują pieniądze z lokat bankowych, z obligacji i próbują je lokować gdzie indziej. Boją się dzisiaj banków. Ostatnio bankowość została zachwiana. Niektóre banki były na skraju upadku, niektóre były naciskane obostrzeniami przez rząd. Zatem zaufanie do banków spada. Ludzie umieszczają swój kapitał w nieruchomościach – najem długoterminowy, krótkoterminowy, inwestycje na rynku pierwotnym, wtórnym – zabezpieczają się na przyszłość, wybierają bezpieczne aktywa.

[betteroffer]

TO TYLKO FRAGMENT ARTYKUŁU.
ABY WYKUPIĆ DOSTĘP DO CAŁOŚCI, KLIKNIJ W PRZYCISK KUP TERAZ.

[/betteroffer]

[betterpay amount=”1.00″ button=”http://www.strefanieruchomosci.info/wp-content/uploads/2019/01/kup-teraz.png” validity=”0″ validity_unit=”d” ids=””]

Dodam, że wg naszych statystyk przez ostatnie 4 lata uczestnicy moich warsztatów WIWN® kupili ponad 550 nieruchomości i sprzedali je ze średnim zyskiem 35 tys. zł. Z tego, co mi wiadomo, były 3 nieudane transakcje, gdzie największa odnotowana strata wyniosła 15 tys. zł. Ryzyko jest więc niskie. Mniej niż 0,5%.

Zupełnie inaczej niż na giełdzie, Forexie czy rynku krypto walut.

Oprócz Polaków inwestujących w Polsce mamy również wielu zagranicznych inwestorów lub ludzi potrzebujących mieszkań, np. z Białorusi, Ukrainy, Indii a nawet Nepalu. Ponadto wielu inwestorów zza zachodniej granicy – Niemcy, Holendrzy, Włosi – inwestują w Polsce, bo u siebie mają niskie stopy zwrotu, a u nas mogą liczyć nawet na zwroty roczne w wysokości 8%.

 

2. mit:

JEST BAŃKA W CENACH NA RYNKU NIERUCHOMOŚCI, TERAZ BĘDZIE KOREKTA

Wyobraź sobie aktualny rynek zakupu mieszkań. Ilość inwestorów lokujących swoje pieniądze w nieruchomościach na polskim rynku wzrasta. Jeśli codziennie mamy taką sytuację, że 15 osób rywalizuje o jedno mieszkanie, to wiadomo, że ceny będą rosły.

Dodatkowo deficyt mieszkaniowy w Polsce sięga aż 2,1 mln lokali (wg raportu Heritage Real Estate z 2018 r.). Brak jest mieszkań, a popyt jest duży, więc ludzie nawzajem przebijają się i ceny wzrastają. I to nie wynika z tego, że ceny nieruchomości są napompowane. Z makroekonomicznego punktu widzenia – ceny rosną i będą rosły, ponieważ w Polsce opłaca się inwestować, a ponadto jest duży popyt i mała podaż. W Polsce można dzisiaj kupić nieruchomość pod wynajem długoterminowy i uzyskiwać 8% stopy zwrotu. Inwestorzy dotąd będą się przebijać i kupować, dopóki ta opłacalność nie spadnie. A spadnie wtedy, kiedy pułap opłacalności będzie wynosił ok. 3-4%. Wówczas będziemy sięgać po inne, alternatywne sposoby pomnażania kapitału. Może wtedy wrócimy do obligacji, może do lokat bankowych, złota. Żeby tak się stało, ceny nieruchomości muszą wzrosnąć o 100%, przy jednocześnie niewielkim wzroście odstępnego za wynajem. Omówmy prosty przykład: w Krakowie na osiedlu Oświecenie kupujemy nieruchomość ponosząc koszt całkowity 342 tys. zł i wynajmujemy ją, uzyskując przepływ pieniężny ok. 24 tys., a więc stopa zwrotu wynosi ok. 7%. Zatem koszt zakupu, remontu i przygotowania do wynajmu mieszkania musi skoczyć dwukrotnie, czyli do 684 tys. zł, żeby stopa zwrotu spadła do 3,5% a wtedy inwestowanie w nieruchomości stanie się nieopłacalne w stosunku do innych narzędzi finansowych pomnażania kapitału.

Uważam, że stanie się to w ciągu najbliższych 10 lat. Być może na przestrzeni tego czasu okaże się, że będzie jakaś korekta cenowa na rynku nieruchomości, ale nie będzie ona miała wielkiego wpływu na zniechęcenie inwestorów. Moim zdaniem ceny nieruchomości dalej będą rosły. Opłaca się inwestować w nieruchomości i trudno odpędzić od tego zamiaru zainteresowanych.

3. mit:

NIŻ DEMOGRAFICZNY ZAHAMUJE POPYT NA RYNKU NIERUCHOMOŚCI.

Faktycznie, dzisiaj rodzi się mniej dzieci. Gdy ja chodziłem do podstawówki (30 lat temu), miałem 3 równoległe klasy i w każdej było po 30 osób. Dzisiaj w tej samej szkole jest 1 klasa, która ma 30 osób. Widać więc różnicę. Niż demograficzny jest faktem, ale jest on przebity popytem. Obecnie cała masa chętnych Polaków i cudzoziemców walczy o to, żeby kupić mieszkanie w naszym kraju. A więc pomimo, że mamy niż demograficzny, to popyt, spowodowany deficytem mieszkań, jest na tyle duży, że niż nie ma i w najbliższym czasie nie będzie miał znaczenia. A co na to badania i analizy specjalistów od rynku nieruchomości?

Jeśli nawet, jak zakładają specjaliści, w 2030 r. docelowa grupa kupująca mieszkania zmniejszy się (osoby między 28 a 40 rokiem życia), to w miastach rozwijających, ceny nieruchomości, jak donosi np. Expander, będą dalej rosły.

Pamiętaj jeszcze o jednym.

Dotychczas ceny mieszkań wzrosły, ale nie tak bardzo jak w poprzednim boomie na rynku nieruchomości. Od 2016 roku odnotowaliśmy wzrost cen średnio o około 40%. Ponad 10 lat temu, gdy była mowa o wielkim kryzysie na rynku nieruchomości, mieszkania drożały o 50%, a w niektórych miastach nawet aż o 100%. Dziś jesteśmy daleko od takiej sytuacji. Stąd niepokojące analizy i potencjalnie nadciągające czarne chmury, są tylko wydmuchanym wytworem sceptyków. A na koniec polecam Ci raport HRE Think Tank z kwietnia 2019 r., który prognozuje stabilną sytuację na rynku nieruchomości. 

Wojciech Orzechowski

Inwestor, Deweloper, Mentor. W wieku 37 lat został rentierem.

Twórca WIWN.pl® w 2018 r. został wyróżniony prestiżową nagrodą SYMBOL 2018 za Rozwój Biznesu w Polsce. Pomysłodawca i Mentor Warsztatów Inwestowania W Nieruchomości WIWN.pl®, które w maju 2019 r. otrzymały Złote Godło w kategorii QI Product Najwyższej Jakości.

Autor książek „Zarabiaj na Nieruchomościach”, „Wszystko o FLIPACH – 200 Pytań do Eksperta” oraz Gry Rentier®. Zapraszany do telewizji TVN, Polsat i DOMO+ w roli eksperta na rynku nieruchomości. Członek Stowarzyszenia Mieszkanicznik, prelegent na konferencjach związanych z nieruchomościami. Organizator największej w Polsce konferencji dotyczącej inwestowania w nieruchomości – Maraton WIWN® www.maratonwiwn.pl – która w styczniu 2019 roku zgromadziła 1100 inwestorów.

[/betterpay]

Gospodarka JAK BUTELKA WINA… – Strefa Nieruchomości

Autor: prof. Witold M. Orłowski

Od trzech lat mamy do czynienia z niemal takim samym scenariuszem. Obserwujący polską gospodarkę ekonomiści straszą, że zbierają się nad nią ciemne chmury – więc przepowiadają spowolnienie tempa rozwoju, wzrost inflacji i kłopoty budżetu. I co roku, patrząc na napływające dane, stopniowo muszą podwyższać swoje prognozy wzrostu PKB. Rządzący chyba się już do tego przyzwyczaili, więc zakładają, że tak musi być i obecnie. Wzrost PKB 5%, inflacja poniżej 2%, budżet z deficytem mniejszym, niż pozwala ustawa budżetowa. Wychodzi na to, że to się nam po prostu należy!

Niestety, niekoniecznie. Oczywiście to bardzo miło być zaskakiwanym wyższym od oczekiwań wzrostem i stabilnością fnansową. Ale takie zaskoczenia też mają swoje granice. Ekonomia nie jest nauką ścisłą, a modele służące do analizy i prognozowania przebiegu procesów gospodarczych są dalekie od doskonałości (podobno prognozy ekonomiczne przegrywają nawet z prognozami pogody). Ale podstawowe zasady arytmetyki jednak obowiązują. Z butelki nie da się nalać do kieliszków więcej wina, niż się w niej znajduje. I nie da się z niej w nieskończoność nalewać, bo płynu kiedyś musi zabraknąć. Pytanie tylko: kiedy?

Sądzę, że w obecnym roku zobaczymy już, że cenny płyn nie leje się nieskończonym strumieniem. Powodów jest kilka. Po pierwsze, wszystko wskazuje na to, że stopniowo spowalnia gospodarka Niemiec, naszego głównego partnera gospodarczego. Nie ma cudów – przy obecnej sile naszych związków z zachodnim sąsiadem spowolnienie u niego musi się przełożyć na spowolnienie i u nas. Po drugie, obawiam się, że kiedyś muszą dać o sobie znać skutki bardzo niskiej aktywności inwestycyjnej przedsiębiorstw (najniższej, w relacji do PKB, od 25 lat!). To właśnie powody, dla których wina w butelce zacznie zapewne w dość przykry sposób ubywać, co zobaczymy też w budżecie.

Ale nie sama ilość wina się liczy, także jakość. Z nadmiernie wstrząśniętej butelki nie dostaniemy idealnego trunku. A wstrząśnięciem dla gospodarki może być wzrost nierównowagi – przede wszystkim inflacji, którą może pobudzić (wbrew heroicznym wysiłkom rządu) droższa energia, a podtrzymać bliskie zeru bezrobocie (prowadzące prostą drogą do spirali inflacyjnej).

No cóż, pewnie więc czeka nas rok wyraźnie słabszy od poprzedniego, a ilość i jakość naszego wina spadnie. Zobaczymy, jak będzie w latach kolejnych – zwłaszcza po jesiennych wyborach… pardon, zbiorach w naszej winnicy.

Wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe. Filip Kowarski – Strefa Nieruchomości

[betteroffer]

Wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe

„Wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe” – to słowa Wolfganga Goethego. Czy tak wygląda droga do sukcesu w nieruchomościach? Filip Kowarski, założyciel portalu Moniter.pl, błyskawicznie zbudował pokaźny portfel pokoi na wynajem, dający mu wolność finansową. Jak zaczął? Dużo się szkolił, był dociekliwym uczniem, obserwował, jak inni pozyskują mieszkania. Dziś sam jest źródłem inspiracji dla innych.

Rozmawiała: Aleksandra Zalewska-Stankiewicz

[/betteroffer]

[betterpay amount=”1.00″ button=”http://www.strefanieruchomosci.info/wp-content/uploads/2019/01/kup-teraz.png” validity=”0″ validity_unit=”d” ids=””]

Wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe

„Wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe” – to słowa Wolfganga Goethego. Czy tak wygląda droga do sukcesu w nieruchomościach? Filip Kowarski, założyciel portalu Moniter.pl, błyskawicznie zbudował pokaźny portfel pokoi na wynajem, dający mu wolność finansową. Jak zaczął? Dużo się szkolił, był dociekliwym uczniem, obserwował, jak inni pozyskują mieszkania. Dziś sam jest źródłem inspiracji dla innych.

Rozmawiała: Aleksandra Zalewska-Stankiewicz

 

W imieniu Filip zawarte jest słowo flip. Jak często flipujesz?
Po raz pierwszy z flipem zetknąłem się, gdy byłem jeszcze uczniem liceum. Przeczytałem wówczas artykuł o tym, że polska ekipa remontowa wyjechała do Wielkiej Brytanii, następnie na przedmieściach Londynu kupiła mieszkanie za większość odłożonych pieniędzy, wyremontowała je, a finalnie sprzedała z dużym zyskiem i włożyła w kolejne takie mieszkanie.
W błyskawicznym czasie pomnożyli swój majątek i kupowali mieszkania w topowych lokalizacjach. Wszystko dzięki systematycznej pracy i nieruchomościom. Ta historia bardzo mnie zainspirowała, choć wtedy nawet nie wiedziałem, że to nazywało się flipowaniem.

A nawiązując do mojego imienia i do flipowania – nigdy nie czułem się typowym handlowcem. Od samego początku moim założeniem było kupowanie mieszkań pod wynajem na pokoje, jednak w trakcie poszukiwania mieszkań trafiały się okazje, które nie nadawały się na pokoje, za to idealnie na flipa. Nie chcieliśmy jednak przeznaczać czasu na remonty.
Razem z moim wspólnikiem przyjęliśmy zasadę, że jeśli w ciągu dwóch tygodni od zakupu nie uda nam się sprzedać mieszkania, to dopiero wtedy zaczynamy je remontować. Na 20 flipów tylko jedno mieszkanie nie sprzedało się w dwa tygodnie, lecz w miesiąc. Dlaczego nie robimy remontów? Czasem wystarczy tylko posprzątać, wynieść stare meble, zdjąć zużyte firanki, aby mieszkanie zyskało na wartości w oczach kupujących.

Co najbardziej ekscytuje Cię w całym procesie pozyskiwania mieszkania – moment poszukiwania, znajdowania okazji, negocjacji czy zakupu?
Mieszkania pozyskuję na dwa sposoby. Albo na podstawie ogłoszeń w Moniterze, albo od „dostawców perełek”®. Lubię ten moment, gdy docieram do informacji o superokazji.
Wtedy liczy się szybka reakcja. To bardzo ważny etap transakcji – ważne, by nie dać się zbyć i doprowadzić do spotkania, niezależnie, czy będziemy kupować bezpośrednio od właściciela, czy od pośrednika. Ten stan działania mnie ekscytuje. Ciekawy jest też kolejny etap – spotkanie. Na kliencie trzeba zrobić dobre wrażenie, bo ludzie chętniej sprzedają mieszkanie osobie, która jest sympatyczna. W końcu chodzi o miejsce, z którym są związani wspomnieniami i przeżyciami.
Przy tym wszystkim trzeba pamiętać o sprawach praktycznych. Jadąc do mieszkania, warto być przygotowanym. Mieć umowę rezerwacyjną i zadatek, od 1 do 5 tysięcy złotych.

Jak znajduje się mieszkanie poniżej wartości rynkowej? Podobno jesteś w tym mistrzem?
Składa się na to systematyczność i szybkość działania. A także korzystanie z wielu źródeł okazji. Internet, social media i dostawcy perełek, którymi często są pośrednicy, u których dobrze być na szczycie listy kontaktów. Aby tak się stało, trzeba udowodnić, że jesteśmy solidnym partnerem.

W momencie nawiązywania współpracy z pośrednikami od razu mówię, że szybko podejmuję decyzję. i staram się być w tym wiarygodny, dlatego w ciągu 5 minut od otrzymania oferty od pośrednika daję odpowiedź: tak lub nie. Pośrednikowi zależy na jasnej odpowiedzi, nie lubi zbywania. Jeśli zrobimy z nim konkretny deal, wskoczymy na początek jego listy kontaktów. Liczy się też to, co robimy przy okazji oglądania mieszkań. Paweł Czerwiński nauczył mnie, że warto na koniec spotkania zostawiać właścicielom wizytówki z propozycją ceny na odwrocie. Wizytówek i książek się przecież nie wyrzuca!
Ta wizytówka będzie przypominać właścicielowi o naszej ofercie. Kiedy jesteśmy już w danej dzielnicy, postarajmy się zmaksymalizować nasz czas. Zwracajmy uwagę na bannery, które wiszą na balkonach. Oglądajmy klatki w okolicy, czytajmy ogłoszenia. i rozmawiajmy z paniami, które spacerują po osiedlu, to bezcenne źródło wiedzy.

Czyli okazje leżą na symbolicznej ulicy.
Tak, ale trzeba być czujnym. i wytrwałym, a to oznacza dużo pracy.
Od aktywnych inwestorów nauczyłem się, że warto prowadzić notes, w którym opisuję wszystkie spotkania z danego dnia. Zapisuję swoje spostrzeżenia, kontakt do właściciela. Po pewnym czasie wracam do tych notatek, dzwonię dowiedzieć się, czy mieszkania zostały sprzedane. Dzięki temu udało mi się zrealizować kilka transakcji, bo zainteresowanie opadło, a właściciel zrozumiał, że tak drogo nie
sprzeda, co ułatwiało negocjacje.

Czy każdy może nauczyć się tej sztuki? Trzeba mieć jakieś specjalne usposobienie, mocny charakter? A może liczą się tylko umiejętności.
Oczywiście, bardzo ważne są umiejętności, ale tych nauczymy się w praktyce. Lubię powiedzenie, że wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe.
A łatwiej jest z każdym kolejnym mieszkaniem. To, co daje niesamowite efekty, to szukanie z właścicielem elementów wspólnych. Mogą to być pasje, zwierzęta, wspólne upodobania. Jeśli zobaczysz, że klient ma psa lub kota, możesz rozpocząć rozmowę na temat zwierząt. Trzeba się rozejrzeć, znaleźć temat do rozmowy.

Jak wiele mieszkań trzeba obejrzeć, aby trafić na okazję?
Jest taka zasada, 100:10:3:1. W uproszczeniu: przeanalizuj 100 ogłoszeń, aby kupić jedno mieszkanie. Na początku wydawała mi się absurdalna – tyle czasu poświęcić na szukanie i analizowanie. Teraz wiem, skąd ona się wzięła. Początkujący inwestorzy zbyt szybko napalają się na okazje. Sam byłem w tym miejscu. Tak na- prawdę dopiero przy około 50. obejrzanym mieszkaniu jesteśmy w stanie właściwie ocenić sytuację. Wraz z każdym kolejnym obejrzanym przez nas mieszkaniem pojawiają się nowe pytania. Polecam blog Oli (https://moniter.pl/blog), która podjęła wyzwanie, aby w 100 dni obejrzeć 100 mieszkań. Pamiętajmy, że czas poświęcony na te poszukiwania nie jest stracony, o czym pisze Ola. Poświęcimy sto godzin, ale w efekcie końcowym ten czas nam się zwróci.

Jest też inne przysłowie – że okazja czyni złodzieja. Czy w wyszukiwaniu okazji nie ma czegoś w rodzaju cwaniactwa, żerowaniu na czyimś nieszczęściu?
W Polsce nieświadomie żyjemy takimi przysłowiami. Ciągną nas one w dół, bo przecież każdy, komu się powodzi, na pewno musiał ukraść.
W nieruchomościach możemy uczciwie zarabiać duże kwoty dzięki doświadczeniu przy realnie niewielkim nakładzie pracy. Zawsze pamiętam o zasadzie win-win, mocno promowanej przez Wojciecha Woźniczkę.
Chodzi w niej o to, aby dwie strony były zadowolone – my, bo kupimy mieszkanie w korzystnej cenie, i właściciel, bo osiągnie swój cel, pozbędzie się kłopotu i będzie mógł realizować to, co sobie zaplanował.
Warto też nadmienić, że często ludzie nie mają pojęcia, za ile chcą sprzedać mieszkanie.

Skąd pomysł na narzędzie do wyszukiwania okazji Moniter.pl?
Zauważyłem, że istnieją narzędzia dla pośredników, ale na tych stronach publikowano wyłącznie oferty prywatne. Zastanawiałem się, czy jestem w stanie po godzinach stworzyć taki portal, który będzie gromadził nie tylko oferty prywatne, ale też perełki od pośredników. Idea jego działania jest prosta – w jednym miejscu znajdują się wszystkie ogłoszenia dostępne w internecie. Użytkownik może wpisać miasto oraz podać parametry mieszkania, które chciałby kupić, i czekać, aż pojawi się okazja.

Bardzo się denerwujesz, gdy okazja przechodzi Ci koło nosa?
Mogłoby się wydawać, że jako właściciel Monitera jako pierwszy mam dostęp do najlepszych ofert, zanim dotrą one do innych. Wiem, że rozczaruję fanów takich teorii, bo tak nie jest. Dostaję informacje w tym samym momencie, co inni użytkownicy. Po prostu nawet gdybym chciał wszystkie okazje przerobić, to nie starczyłoby mi czasu i pieniędzy. Druga sprawa to umiejętności negocjacyjne oraz dojrzenie w mieszkaniu potencjału, którego inni nie widzą. Wiem, że są mieszkania, w których byłem i tego potencjału nie widziałem, a kupił je ktoś, bo go widział i miał rację.

Masz ponad sto pokoi na wynajem. Kto zarządza tymi nieruchomościami?
W tej chwili mamy 156 najemców. Wszystkimi lokalami zarządza moja żona. Przyjęło się na rynku, że jedna osoba jest w stanie zarządzać około 60 pokojami. W naszym przypadku mieszkań jest więcej, ale w sezonie korzystamy ze wsparcia pośredników, aby częściowo wynajmowali pokoje za nas.

Jak rozpocząć przygodę z inwestowaniem w nieruchomości, jeśli nie mamy wkładu własnego?
Najprostszym rozwiązaniem jest podnajem. Wynajmujemy mieszkanie od właściciela, który nie ma czasu nim zarządzać. Następnie dzielimy na pokoje. Inną formą jest sourcing okazji, czyli dostarczenie okazji dla inwestorów.

Dlaczego często wracasz do książki: „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” Dale’a Carnegiego?
Obserwując ludzi sukcesu zauważyłem, że często wracają do swoich notatek i do przeczytanych już książek. Jest to jedna z tych książek, która szybko daje realne efekty. Wypełniona praktycznymi wskazówkami, które mogą wydawać się błahe, a jednak wciąż o nich zapominamy. Pamiętaj o uśmiechu. Słuchaj więcej niż mów. Myśl, co w tej sytuacji zrobiłbyś jako druga strona. Nie narzekaj.
Mimo, że wydaje nam się, że nieruchomości to biznes bezosobowy, gdzie chodzi o nas versus nieruchomości, to jednak jest to biznes, który wymaga od nas kontaktów międzyludzkich. Współpraca z pośrednikami, negocjacje z właścicielami, praca z ekipami remontowymi, wynajem, sprzedaż nowym kupującym, wspólne działania z innymi inwestorami.
Jeśli chcesz dowiedzieć się, co robić, by dojść najkrótszą drogą do wolności finansowej, to koniecznie sprawdź moją książkę:
https://moniter.pl/ksiazka

[/betterpay]

Każdy ma szansę na sukces! Michał Gutowski – Strefa Nieruchomości

[betteroffer]

Każdy ma szansę na sukces!

Michał Gutowski lubi wyzwania i trudne projekty.
W każdym widzi szansę na realizację samego siebie.
Wszystkie jego działania muszą mieć sens i cel, ponie-
waż nie lubi tracić czasu. Dlatego każdego dnia chce być
lepszą wersją siebie. Co dzień się rozwija, przełamując
lenistwo i strach, nie zatrzymując się. Dąży skutecznie
do realizacji swoich marzeń.

Rozmawiała: Aneta Nagler

[/betteroffer]

[betterpay amount=”1.00″ button=”http://www.strefanieruchomosci.info/wp-content/uploads/2019/01/kup-teraz.png” validity=”0″ validity_unit=”d” ids=””]

Każdy ma szansę na sukces!

Michał Gutowski lubi wyzwania i trudne projekty.
W każdym widzi szansę na realizację samego siebie.
Wszystkie jego działania muszą mieć sens i cel, ponie-
waż nie lubi tracić czasu. Dlatego każdego dnia chce być
lepszą wersją siebie. Co dzień się rozwija, przełamując
lenistwo i strach, nie zatrzymując się. Dąży skutecznie
do realizacji swoich marzeń.

Rozmawiała: Aneta Nagler

 

Jak rozpoczęła się Twoja współpraca z Wojtkiem Orzechowskim?

Wojtka poznałem tuż po ukończeniu studiów. Pracowałem przez krótki czas w jego firmie Go3.pl. Potem przeniosłem się do Warszawy i pracowałem w różnych korporacjach, m.in. w Commercial Union. Zaangażowałem się też we własną firmę – zarabialiśmy z bratem na umieszczaniu reklam na naszych stronach internetowych. W międzyczasie realizowałem projekty na zlecenie. Jednym z większych był
projekt dla Poczty Polskiej – „Mobilny listonosz”.
Gdy kończyłem ten projekt, skontaktowałem się z Wojtkiem w pewnej sprawie, on w tej samej rozmowie zapytał mnie, co robię, i zaproponował mi realizowanie projektów w jego firmie. Na samym początku chciał stworzyć spółkę inwestycyjną (o nazwie Benton.pl), która zbierze pieniądze, emitując obligacje w trybie prywatnym. Chciał następnie inwestować te pieniądze w różnego rodzaju inwestycje, w nieruchomości, aby powiększyć kapitał, który posiadał. Trochę mnie to przeraziło – stworzenie spółki inwestycyjnej to był nie lada wyczyn. W tamtym momencie nie miałem o tym najmniejszego pojęcia, nie wiedziałem w ogóle, jak się do tego zabrać. Powiedziałem Wojtkowi, że się zastanowię, przemyślę, czy w ogóle jestem w stanie to zrobić. Wróciłem do Warszawy, zacząłem zdobywać informacje na
ten temat. I powiedziałem sobie: „To jest kolejny projekt. Muszę do tego podejść jak do kolejnego projektu i go po prostu zrealizować”. Uzgodniliśmy warunki współpracy z Wojtkiem i zaczęliśmy realizację pierwszego projektu. Ta realizacja była bardzo trudna.

No bo ilu jest ludzi w Polsce, którzy tworzą spółki inwestycyjne? Niewielu.
A poza tym ci ludzie nie chcą się dzielić wiedzą. Musiałem więc bardzo ciężko pracować i prężnie działać, aby to zaowocowało. Ten projekt zakończył się sukcesem, zebraliśmy pierwsze pieniądze. Zaczęliśmy razem z Wojtkiem robić dużo innych rzeczy, m.in. rozwijać Warsztaty Inwestowania w Nieruchomości WIWN®, realizować projekty inwestycyjne i oczywiście Maraton WIWN®.

 

Porozmawiajmy zatem o Maratonie WIWN®, który od dwóch lat realizujecie z dużym sukcesem. Przed Wami piąta edycja. A jakie były początki?

Maraton powstał przypadkiem. Chcieliśmy zrobić zjazd absolwentów warsztatów WIWN®. Zależało nam na tym, aby się spotkali w jednym miejscu, poznali, wymienili doświadczeniami, ale też zdobyli nową wiedzę.
Jest to szczególnie ważne dla nowych osób, które dopiero kończą warsztaty WIWN® i potrzebują zastrzyku energii. Możliwość poznania innych osób, którym się udało i już osiągnęły swoje wyniki, bywa motywująca i napędza do działania.
Pamiętam, jak siedzieliśmy z Wojtkiem w hotelu Holiday Inn w Łodzi i pomyśleliśmy, że zrobimy tutaj takie wydarzenie na 150 osób w jednej z sal konferencyjnych. Miałem pomysł, żeby zrobić agendę spotkania. Ale Wojtek stwierdził, że wstawimy taki produkt do sklepu Rentiera, damy cenę, napiszemy kilka słów i zapytamy naszych uczestników, kto chciałby
przyjechać na wydarzenie. Uznaliśmy, że to ludzie zdecydują, czy dalej działamy. Nasze zaskoczenie było ogromne, gdy w ciągu dwóch tygodni sprzedaliśmy 350 biletów.

 

Zaczęło się zatem od pomysłu na spotkanie, którego ideą była wymiana wiedzy i doświadczeń, a ostatecznie odpowiadając na potrzeby ludzi, stworzyliście ogromne przedsięwzięcie. Można więc powiedzieć, że Maraton WIWN® współtworzyli uczestnicy oraz absolwenci warsztatów WIWN®?

Zdecydowanie tak. Okazało się, że 350 osób kupiło bilet na to wydarzenie, kolejne dokupywały już bilety.
Zaczęliśmy szybko szukać miejsca. Sala w Holiday Inn nie pomieściłaby tylu uczestników. Postanowiliśmy zatem wynająć salę na 550 osób w Hali Expo w Łodzi. Nie mieliśmy wówczas doświadczenia w organizowaniu tak dużego przedsięwzięcia. To było duże wyzwanie. W styczniu 2017 r. odbył się pierwszy Maraton WIWN® na 550 osób + 200 osób oglądało wydarzenie online. Konferencja była dwudniowa.
Zebraliśmy po niej bardzo dużo dobrych opinii. Uczestnicy chwalili sobie dobrą atmosferę, czuli się zintegrowani i chcieli oczywiście dogrywki.

 

Czyli od pierwszego Maratonu WIWN® realizujecie również transmisje online konferencji?

Dokładnie tak. Można nasze wydarzenie oglądać na całym świecie. Mamy sprawdzoną ekipę, która czuwa nad całym przebiegiem. Z edycji na edycję coraz więcej osób dołącza do oglądania Maratonu. Bywa tak, że nie mogą dojechać lub mieszkają za granicą. Takie rozwiązanie jest dla nich jedyną szansą na udział w wydarzeniu.

 

Jakich wartości chcecie dostarczyć ludziom biorącym udział w Maratonie WIWN®?

Na początku kierowaliśmy się wymianą wiedzy. A teraz jest tak, że Maraton przeszedł już pewne swoje zmiany i oprócz samej radości z organizowania wydarzenia mamy też inne cele: edukacyjne oraz biznesowe.
Warto jednak podkreślić, że pierwszy i drugi Maraton w 2017 roku zrobiliśmy na 550 osób w Hali Expo według tej samej konwencji. Trzecia edycja Maratonu w styczniu oraz czwarta w czerwcu 2018 roku była skierowana już do 1000 osób – z uwagi na coraz większe zainteresowanie Maratonem. Dlaczego?
Pierwsze dwie konferencje odbiły się szerokim echem w branży. Otrzymywaliśmy od osób zajmujących się inwestowaniem w nieruchomości, jak i od uczestników naszych warsztatów informacje, że nie ma takiego wydarzenia i jest to świetny pomysł na łączenie ludzi. Pewnie dlatego w każdej edycji mamy pełne sale.
Za pierwszym i za drugim razem postawiliśmy na wystąpienia naszych uczestników. Zależało nam na pokazaniu sukcesów naszych adeptów, ale i na dzieleniu się ich wzajemną wiedzą,
przemyśleniami.
Kolejne dwie edycje, które realizowaliśmy w tym roku, przeszły już swoje transformacje. Łączymy na scenie uczestników, absolwentów warsztatów WIWN®, którzy osiągają pierwsze
sukcesy, z rekinami biznesu – znanymi osobowościami.

 

Co jest takiego nietypowego, można rzecz unikatowego w Maratonie WIWN®, że ludzie chcą wracać na Waszą konferencję?

Na samym początku powiem pewnie oczywistą rzecz: LUDZIE oraz niepowtarzalna atmosfera. Dlaczego? Na scenie przede wszystkim występują uczestnicy warsztatów WIWN®. Nigdzie indziej, na żadnej konferencji nikomu nieznana osoba nie występuje publicznie na scenie. Na Maratonie może wystąpić każdy absolwent warsztatów WIWN®, który osiąga zyski z obrotu nieruchomościami i chce się pochwalić swoimi sukcesami.
A co nam to daje? Unikalną wiedzę w skali kraju, której nigdzie indziej nie można zdobyć. Dlaczego? Osoby, które u nas występują, to nie są zawodowi prelegenci. To są zwykli ludzie, którzy osiągnęli ponadprzeciętne zyski, rozwinęli skrzydła, osiągając to wszystko dzięki swojemu uporowi, szczęściu, ale i wiedzy pozyskanej od Wojtka Orzechowskiego podczas warsztatów WIWN®.
Oprócz tego na naszej scenie występują znani w branży ludzie sukcesu, inwestorzy. Ale ci prelegenci występują na wielu wydarzeniach. A u nas, na jednej scenie łączymy początkujących inwestorów z rekinami biznesu.
Ta mieszanka jest nie tylko świeżym podejściem do dzielenia się wiedzą, ale i wpływa na atmosferę. Sądzę, że to właśnie wyróżnia naszą konferencję.

 

Czego można się spodziewać po piątej edycji Maratonu WIWN®? Przypomnijmy, że podczas 4. Maratonu WIWN® można było wziąć udział w licytacji mieszkania. A teraz, jakie planujecie fajerwerki?

Oczywiście, tak jak w poprzednich edycjach nie zabraknie atrakcji. Stałym programem będą wystąpienia naszych absolwentów oraz znanych inwestorów, którzy będą dzielić się swoją wiedzą. Ale tutaj dodatkowo dołożyliśmy specjalistów, którzy pokażą, jak skutecznie pozyskiwać finansowanie na nieruchomości, jak zdobywać fundusze na nowe, często bardzo duże przedsięwzięcia. Nie zabraknie rów-
nież ekspertów z obszarów prawa czy podatków, którzy objaśnią, jak ominąć i uniknąć skomplikowanych sytuacji, które czyhają w gąszczu przepisów.
Bez tej szczegółowej wiedzy często inwestor może polec.

 

A zatem podczas piątej edycji można oczekiwać solidnej porcji wiedzy z różnych obszarów. Czym jeszcze możemy zachęcić do udziału w styczniowym wydarzeniu?

Z pewnością podczas konferencji rozlosujemy dla jednej osoby roczny udział w trzech etapach Warsztatów Inwestowania w Nieruchomości WIWN®. Co do reszty nie chciałbym jeszcze zdradzać wszystkich szczegółów. Ale na pewno będzie wiele niespodzianek.

 

A zatem, podsumowując naszą rozmowę: Idea Maratonu WIWN® to…

…wspieranie Inwestorów na każdym etapie i dawanie im wartościowej wiedzy, aby mogli inwestować z jak najmniejszą liczbą błędów i problemów. A jednocześnie dostarczenie niepowtarzalnej atmosfery i poczucia wspólnoty.

 


 

Michał Gutowski od 13 lat zawodowo zajmuje się zarządzaniem projektami i marketingiem. Przez ten czas zdobył duże doświadczenie w realizacji projektów i opracowaniu strategii marketingowych. Pracował dla międzynarodowych korporacji, prowadził swój biznes online, a teraz wdraża projekty inwestycyjne i marketingowe dla Wojtka Orzechowskiego – inwestora na rynku nieruchomości. Razem z Wojtkiem buduje Warsztaty Inwestowania w Nieruchomości WIWN ® i organizuje konferencję Maraton WIWN ® dla 1000 inwestorów.

[/betterpay]