W piątej, przedostatniej już części Akademii zarządzania najmem przyglądam się relacjom właściciela z najemcą. To nie tylko kwestia atmosfery, ale także konkretne ustalenia: co do wizytacji mieszkania, zasad zgłaszania usterek i jasnego podziału obowiązków. Gdy obie strony wiedzą, czego mogą od siebie oczekiwać, łatwiej uniknąć nieporozumień.
Dobre relacje między właścicielem a najemcą to coś więcej niż uprzejmości – to fundament sprawnie działającego najmu. Dlatego od początku warto określić ramy tej znajomości. Z doświadczenia wiem, że optymalnym modelem jest relacja partnerska – oparta na wzajemnym szacunku, jasno określo- nych regułach i zdrowym dystansie. Obie strony mają wtedy świadomość, że łączy je umowa, z której wynikają obowiązki, ale też przewidywalność i poczucie bezpieczeństwa.
O odpowiedzialności, która dotyczy dwóch stron
Na szczęście sprawa jest prosta – kto i za co odpowiada, wynika wprost z ustawy o ochronie praw lokatorów. Artykuły 6a i 6b zawierają zamknięty katalog obowiązków konserwacyjnych i naprawczych przypisanych właścicielowi i najemcy. Dzięki temu obie strony mają ściśle określone zasady, co znacząco ogranicza ryzyko nieporozumień.
Obowiązki właściciela: art. 6a ustawy o ochronie praw lokatorów
1. Wynajmujący jest obowiązany do zapewnienia sprawnego działania istniejących instalacji i urządzeń związanych z budynkiem umożliwiających najemcy korzystanie z wody, paliw gazowych i ciekłych, ciepła, energii elektrycznej, dźwigów osobowych oraz innych instalacji i urządzeń stanowiących wyposażenie lokalu i budynku określone odrębnymi przepisami.
2. W razie oddania w najem lokalu opróżnionego przez dotychczasowego najemcę wynajmujący jest obowiązany wymienić zużyte elementy wyposażenia lokalu.
3. Do obowiązków wynajmującego należy w szczególności: 1) utrzymanie w należytym stanie, porządku i czystości pomieszczeń i urządzeń budynku, służących do wspólnego użytku mieszkańców, oraz jego otoczenia; 2) dokonywanie napraw budynku, jego pomieszczeń i urządzeń, o których mowa w pkt 1, oraz przywrócenie poprzedniego stanu budynku uszkodzonego, niezależnie od przyczyn, z tym że najemcę obciąża obowiązek pokrycia strat powstałych z jego winy; 3) dokonywanie napraw lokalu, napraw lub wymiany instalacji i elementów wyposażenia technicznego w zakresie nieobciążającym najemcy, a zwłaszcza:
a) napraw i wymiany wewnętrznych instalacji: wodociągowej, gazowej i ciepłej wody – bez armatury i wyposażenia, a także napraw i wymiany wewnętrznej instalacji kanalizacyjnej, centralnego ogrzewania wraz z grzejnikami, instalacji elektrycznej, anteny zbiorczej – z wyjątkiem osprzętu, b) wymiany pieców grzewczych, stolarki okiennej i drzwiowej oraz podłóg, posadzek i wykładzin podłogowych, a także tynków.
Obowiązki najemcy: art. 6b ustawy o ochronie praw lokatorów
1. Najemca jest obowiązany utrzymywać lokal oraz pomieszczenia, do używania których jest uprawniony, we właściwym stanie technicznym i higieniczno-sanitarnym określonym odrębnymi przepisami oraz przestrzegać porządku domowego. Najemca jest także obowiązany dbać i chronić przed uszkodzeniem lub dewastacją części budynku przeznaczone do wspólnego użytku, jak dźwigi osobowe, klatki schodowe, korytarze, pomieszczenia zsypów, inne pomieszczenia gospodarcze oraz otoczenie budynku.
2. Najemcę obciąża naprawa i konserwacja: 1) podłóg, posadzek, wykładzin podłogowych oraz ściennych okładzin ceramicznych, szklanych i innych; 2) okien i drzwi; 3) wbudowanych mebli, łącznie z ich wymianą; 4) trzonów kuchennych, kuchni i grzejników wody przepływowej (gazowych, elektrycznych i węglowych), podgrzewaczy wody, wanien, brodzików, mis klozetowych, zlewozmywaków i umywalek wraz z syfonami, baterii i zaworów czerpalnych oraz innych urządzeń sanitarnych, w które lokal jest wyposażony, łącznie z ich wymianą; 5) osprzętu i zabezpieczeń instalacji elektrycznej, z wyłączeniem wymiany przewodów oraz osprzętu anteny zbiorczej; 6) pieców węglowych i akumulacyjnych, łącznie z wymianą zużytych elementów; 7) etażowego centralnego ogrzewania, a w przypadku gdy nie zostało ono zainstalowane na koszt wynajmującego, także jego wymiana; 8) przewodów odpływowych urządzeń sanitarnych aż do pionów zbiorczych, w tym niezwłoczne usuwanie ich niedrożności; 9) innych elementów wyposażenia lokalu i pomieszczeń przynależnych przez:
a) malowanie lub tapetowanie oraz naprawę uszkodzeń tynków ścian i sufitów, b) malowanie drzwi i okien, wbudowanych mebli, urządzeń kuchennych, sanitarnych i grzewczych.
Zdrowy rozsądek podpowiada, by w umowie najmu dodatkowo ująć także kwestie związane z dbałością o sprzęty AGD. Jednym z najczęstszych źródeł sporów jest tzw. naturalne zużycie, które nie zostało ujęte w ustawie o ochronie praw lokatorów – dokument ten powstał z myślą o najmie komunalnym i lokalach nieumeblowanych. Dlatego strony powinny precyzyjnie wskazać w umowie, kto odpowiada za wyposażenie mieszkania i w jakim zakresie. Co do zasady najemca ponosi odpowiedzialność za użytkowanie elementów znajdujących się w lokalu, natomiast właściciel – za to, co stanowi część konstrukcyjną i instalacyjną budynku.
Borysław Pasierbski
Z wykształcenia prawnik. Od 2015 roku związany z rynkiem nieruchomości. Przedsiębiorca, inwestor, autor książek w temacie wynajmu. Fan nowych technologii i przychodu pasywnego. Prowadzi serwis wynajemca.com.pl, na którym dzieli się swoją wiedzą.
Wiesz już, za co odpowiada zarówno właściciel, jak i najemca. Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak radzić sobie w przypadku konfliktu oraz jakie wizyty pomagają unikać szkód i nieporozumień, znajdziesz je w najnowszym, 32. numerze Strefy Nieruchomości:https://skleprentiera.pl/SN32
Sytuacja na rynku najmu się skomplikowała – w niektórych częściach Polski jest więcej mieszkań niż chętnych na nie. Właściciele nieruchomości próbują różnych metod, aby przekonać potencjalnego najemcę, że ich mieszkanie będzie dla niego najlepszym wyborem. Redakcja „Strefy Nieruchomości” zapytała praktyków o ich sprawdzone metody na to, jak szybko znaleźć najemcę bez obniżania ceny mieszkania.
O tym, że na rynku najmu jest przestój, świadczy istotny wzrost liczby ofert. Na koniec kwietnia w skali całego kraju w serwisie Otodom dostępnych było ponad 27 tys. ogłoszeń. Dla porównania: przed wybuchem wojny w Ukrainie najemcy mogli wybierać spośród ok. 20 tys. propozycji. W ostatnim miesiącu największy wzrost liczby ogłoszeń na portalu odnotowano w Warszawie, Krakowie i Łodzi. Zdaniem Ewy Tęczak, ekspertki rynku mieszkaniowego Otodom, to między innymi efekt wprowadzenia do obrotu na rynku najmu dużej liczby mieszkań kupowanych inwestycyjnie w szczycie boomu lat 2021–2022. Dodatkowo znacząca grupa najemców zwolniła wynajmowane mieszkania, ponieważ zakupiła własne, korzystając z „Bezpiecznego Kredytu 2%”. Poza tym ofertę zawczasu zasiliła pula obecnie wynajmowanych jeszcze przez studentów mieszkań, które wraz z rozpoczęciem wakacji zostaną przez nich uwolnione.
Również Borysław Pasierbski, ekspert rynku nieruchomości z HOMtu®, potwierdza, że zainteresowanie na rynku wynajmu rzeczywiście spadło. Zwraca uwagę na możliwe powody tej sytuacji: – Od pewnego czasu obserwujemy zniżkowy trend na czynszach, co może prowadzić do chwilowego wstrzymania się zainteresowanych z decyzją o wynajmie w związku z oczekiwaniem na kolejne spadki i oszczędności finansowe. Inną przyczyną może być zapowiedź nowego programu rządowego dopłat do mieszkań, co zawsze odbija się negatywnie na rynku wynajmu i nie jest to nic nowego. Część osób bada, czy zamiast wynajmować, będzie mogło skorzystać z dopłat i pójść „na swoje”. Jest jeszcze kwestia migracyjna, która niewątpliwie znajduje swoje odbicie na rynku najmu.
Borysław Pasierbski
Ekspert rynku nieruchomości HOMtu®
– W przypadku braku zainteresowania już opublikowaną ofertą należy ją zdjąć na dwa tygodnie z portali i opublikować ponownie z innym zdjęciem głównym. Bardzo ważne jest to, aby fotografie miały dobrą jakość. Warto śledzić liczbę odsłon ogłoszenia, pozostawionych numerów telefonów oraz to, ile razy oferta została dodana do obserwowanych. Kluczem jest też dobór profesjonalnej agencji do współpracy. Warto wybrać taką, która stosuje zaawansowane, nowoczesne narzędzia marketingowe i analityczne. Jeśli już dokonamy wyboru, doceńmy pośrednika. Nie liczmy na znalezienie najemcy za pół ceny, na umowie otwartej. W takiej sytuacji dla agencji sprawa naszego najmu będzie jedynie tematem „przy okazji”, a jak wiadomo, robienie czegoś połowicznie nigdy nie przynosi oczekiwanych skutków. Warto też być elastycznym i otwartym na sugestie profesjonalistów dotyczące warunków najmu.
Ilona Szyja
Kraft Estate
– Obecnie, aby wynająć mieszkanie, trzeba się więcej nagimnastykować. Jeżeli podejmujemy się wynajmu samodzielnie, samo zrobienie zdjęć telefonem i wrzucenie na jeden z portali, np. OLX.pl, nie przyniesie nam oczekiwanego efektu. Poza tym mogą pojawić się problemy na etapie weryfikacji najemcy czy dylematy w momencie przygotowania umowy. Znam wielu właścicieli, którzy nieraz doświadczyli nieprzyjemności, dlatego później zdecydowali się na podjęcie współpracy z biurem nieruchomości. Poza tym agencja ma więcej możliwości dotarcia do potencjalnych najemców. Może prowadzić poszukiwania na wielu płaszczyznach internetowych, ale również w firmach, które sprowadzają pracowników do pracy (z innych miast). Tacy najemcy są wypłacalni, ponieważ mają stały dochód i zazwyczaj wynajmują mieszkanie na dłuższy okres.
Ewa Tęczak
Ekspertka rynku mieszkaniowego Otodom
– Poza narzędziami marketingowymi, takimi jak podbicia czy wyróżnienia ogłoszeń w serwisie, które można po prostu kupić, duże przełożenie na konwersję, a zatem na zwiększenie szansy na nawiązanie kontaktu między potencjalnym najemcą a wynajmującym, ma sama jakość ogłoszenia. Podstawą są dobrej jakości zdjęcia przedstawiające daną nieruchomość. Kluczowym elementem są także w pełni uzupełnione parametry nieruchomości, które wg statystyk serwisu Otodom zwiększają liczbę pozyskanych leadów nawet o kilka procent. Warto zwrócić również uwagę na precyzyjnie podaną lokalizację oraz atrakcyjny opis – powinien zawierać najważniejsze informacje oraz nie powinien być zbyt długi. Istotne jest uwypuklenie takich dodatkowych udogodnień mieszkania, jak klimatyzacja, komórka lokatorska lub schowek w cenie czy miejsce postojowe.
Joanna Popławska
Home stagerka
– Mieszkanie nie chce się wynająć? Musi się czymś wyróżnić. Świadomi inwestorzy coraz częściej sięgają po home staging. Praca z tym profesjonalnym narzędziem marketingowym przyspiesza transakcję do 40% i zwiększa cenę do 20%. Jest to idealne wyjście w obecnej sytuacji na rynku polskim. Ale pamiętaj, że tylko profesjonalna usługa może zapewnić takie wyniki. Chcesz spróbować na własną rękę? Zastanów się, kto jest Twoim odbiorcą. W kolejnym kroku pomyśl, czym i w jaki sposób możesz spełnić jego marzenia. Inne życzenia i potrzeby ma student, a inne para z dzieckiem. Zastanów się, co możesz zmienić w tym mieszkaniu, aby stało się dla klienta bardziej wartościowe. Może to być wstawienie opiekacza albo ekspresu do kawy. Albo zaaranżowanie miejsca do pracy. Jednorazowo wydasz kilkaset złotych, ale inwestycja Ci się zwróci.
W przypadku najmu długoterminowego: zaaranżuj mieszkanie w taki sposób, żeby było przytulne i dobrze zaopatrzone. Ja w cenie wynajmu wyposażam kuchnię w talerze, kubki i miseczki – tak żeby wszystko było spójne z aranżacją. Klienci są zachwyceni i potrafią to docenić. Dostają pełnowartościowy produkt, zgodny z ich potrzebami. Szybko podchodzą do transakcji i wynajmują dokładnie w takiej cenie, jaką ja chcę otrzymać. W przypadku krótkiego najmu: zadbaj o każdy detal oraz o to, żeby gość poczuł się wzięty pod uwagę. Takim szybkim tipem może być lista restauracji w pobliżu nieruchomości, które polecasz, z wyodrębnieniem, w jakiej kuchni się specjalizują. Pamiętaj, że goście przyjeżdzający do Ciebie na krótki pobyt chcą skosztować pysznych regionalnych przysmaków. Miłym gestem będzie pozostawienie upominku w lodówce. Ja na przykład w warszawskich mieszkaniach umieszczam Torcik Wedlowski z dodatkowym wyjaśnieniem, że mamy fabrykę Wedla i najstarszą pijalnię czekolady. Zawsze sprawdzi się też tradycyjne prosecco.
Sztuczna inteligencja wkracza do świata nieruchomości odważnie, dynamicznie, czasem budząc zachwyt, a czasem niepokój. Jako międzynarodowe biuro obecne w ponad 110 krajach obserwujemy ten proces z bliska i zadajemy sobie pytanie: czy AI stanie się realnym zagrożeniem dla pośredników, czy raczej sprzymierzeńcem, który pozwoli nam rozwijać się jeszcze szybciej? Aby znaleźć odpowiedź, oddaliśmy głos tym, którzy codziennie pracują z klientami i rynkiem, naszym agentom. Siedem różnych perspektyw, siedem sposobów patrzenia na przyszłość, ale jedno wspólne doświadczenie: sztuczna inteligencja już tu jest i trzeba nauczyć się z nią współpracować. Zapraszamy do lektury i do wspólnej refleksji nad tym, jak zmienia się zawód pośrednika.
AI to narzędzie, nie konkurencja
Magdalena Wierzbołowska
Ekspertka rynku premium, specjalizująca się w sprzedaży apartamentów i domów, w prestiżowych lokalizacjach Warszawy. Posiada licencję pośrednika nieruchomości nr 29 207. Najsilniej związana z Wilanowem i Śródmieściem – dzielnicami, które są jej centrum życia i pracy. Doskonale zna rynek i od lat z sukcesem go obsługuje. Od ponad 6 lat działa w międzynarodowym biurze RE/MAX City, gdzie wielokrotnie zdobywała nagrody za ponadprzeciętne wyniki, dołączając do prestiżowych międzynarodowych klubów takich jak RE/MAX Executive oraz 100% Club.
Dla mnie sztuczna inteligencja jest absolutnym sprzymierzeńcem, jest narzędziem, którego zastosowanie w życiu zawodowym pozwoliło mi na nowo zdefiniować moją pracę, jej priorytety, spędzać więcej czasu się na tym co ważne dla moich klientów, a sztucznej inteligencji oddać to co rutynowe, powtarzalne.
Często wspomagam się AI w tworzeniu opisów nieruchomości – logicznych angażujących, które są tworzone na bazie moich wytycznych, udostępnionych zdjęć, a także na podstawie dobrze zdefiniowanej grupy docelowej, czyli klientów poszukujących właśnie takiej nieruchomości.
AI to doskonałe narzędzie, które zbiera i przetwarza dane, idealne do tworzenia raportów dla klientów – pokazujących ich nieruchomość na tle konkurencji i całego rynku.
Sztuczna inteligencja to także pomoc w sprzedaży, wizualizacja/cyfrowy homestaging, który jest szczególnie przydatny w pracy z klientami, którzy nie mają wyobraźni przestrzennej i trudno im jest wyobrazić sobie wygląd nieruchomości po wstawieniu mebli, zmianie frontów obecnej zabudowy czy nawet po zmianie koloru ścian.
Dzięki sztucznej inteligencji skupiam się na tym co ważne w mojej pracy – na kontakcie z klientem, doradzaniu, rozwiązywaniu problemów i zamykaniu transakcji. Na tym, co przynosi mi satysfakcję, dzięki czemu, moja praca jest unikatowa, a zadowoleni klienci do mnie wracają i polecają mnie innym.
Technologia nie zastąpi empatii
Krzysztof Czarnecki
Wybitny ekspert sprzedaży, specjalizujący się w gruntach rolnych, siedliskach, działkach budowlanych. Z powodzeniem zajmuje się również sprzedażą nietuzinkowych nieruchomości, takich jak lasy czy gospodarstwa rolne. Od ponad 6 lat związany z międzynarodowym biurem RE/MAX City, gdzie konsekwentnie osiąga ponadprzeciętne wyniki sprzedażowe. Działa głównie na terenie wschodnich powiatów pod Warszawą – takich jak miński, sokołowski.
„Technologia nie zastąpi empatii” – to stwierdzenie niesie ze sobą ważne przesłanie, szczególnie w kontekście obsługi klienta, sprzedaży czy relacji międzyludzkich w ogóle. Technologia, nawet najbardziej zaawansowana, jak sztuczna inteligencja czy chatboty, potrafi analizować dane, wykrywać pewne wzorce emocjonalne w tekście, a nawet symulować empatyczne odpowiedzi. Ale to tylko symulacja, oparta na logice i statystyce. Prawdziwa empatia, czyli zdolność do odczuwania tego, co czuje druga osoba, do zaangażowania emocjonalnego – jest czymś, czego technologia (przynajmniej dzisiaj) nie potrafi autentycznie odtworzyć. Empatia jest kluczem w sprzedaży nieruchomości: Klienci często podejmują decyzje na podstawie emocji. Gdy ktoś ich zrozumie, zauważy ich wątpliwości czy frustracje, ma większe szanse na zbudowanie zaufania i domknięcie sprzedaży. W budowaniu relacji z klientem to emocjonalne niuanse, ton głosu, kontakt wzrokowy, mowa ciała, to wszystko są elementy, których technologia nie odda w pełni. Pamiętajmy, że technologia może wspierać empatię, ale nie powinna jej zastępować. Może zautomatyzować część rutynowych zadań, dając nam więcej przestrzeni na „ludzką” rozmowę. Może też pomóc rozpoznać sygnały emocjonalne (np. ton wypowiedzi) i zasugerować odpowiednie reakcje.
Podsumowując:
Empatia to nie tylko przewaga człowieka, to jego fundamentalna siła. Technologia może być świetnym narzędziem, ale dopiero w połączeniu z ludzką empatią tworzy prawdziwie skuteczne i wartościowe doświadczenie klienta.
AI może wykluczyć przeciętność
Tomasz Małecki
Specjalista ds. nieruchomości, który łączy skrupulatną wiedzę prawniczą z praktyką sprzedaży. Od ponad czterech lat związany z międzynarodową siecią RE/MAX, pracując w biurze RE/MAX City. Z pasją zajmuje się sprzedażą działek budowlanych, domów i mieszkań, oferując klientom kompleksową i profesjonalną obsługę. Działa głównie na terenie Sulejówka, Starej Miłosnej, gminy Wiązowna, Majdanu oraz okolicznych miejscowości.
Sztuczna inteligencja będzie coraz mocniej obecna w różnych obszarach życia, także w branży nieruchomości. Już teraz można zauważyć, że firmy oferujące oprogramowanie, na przykład portale ogłoszeniowe zaczynają wdrażać narzędzia oparte na AI, wkraczają powoli w kompetencje tradycyjnych agencji nieruchomości. To ogromna szansa dla firm dysponujących własnymi systemami CRM i platformami ogłoszeniowymi. Odpowiednio wykorzystane technologie mogą znacząco usprawnić pracę agentów oraz zwiększyć wartość usług oferowanych klientom.
Firmy, które nie dostrzegą na czas zmieniających się trendów rynkowych, mogą zniknąć z rynku lub zostać przejęte przez większe podmioty. Na rynku nie będzie już miejsca na przeciętność, różnice w jakości pracy agentów będą coraz bardziej wyraźne. Ci, którzy nie będą oferować wysokiego poziomu usług, stracą klientów, którzy mają dziś coraz wyższe oczekiwania i łatwiejszy dostęp do informacji pozwalających ocenić jakość pośrednika. Małe biura i agenci, którzy nie zapewniają realnej wartości dodanej, będą stopniowo wypierani. Jednak dla profesjonalnych i elastycznych firm to również moment na rozwój. Przetrwają i umocnią swoją pozycję te, które skutecznie wdrożą nowoczesne rozwiązania technologiczne, jednocześnie zachowując wysoki standard obsługi klienta. W tej bitwie nie będzie miejsca na przeciętność!
Klient potrzebuje człowieka w procesie decyzyjnym
Małgorzata Krawczyk
Specjalistka od rynku premium, obsługująca prestiżowe nieruchomości na terenie Wilanowa oraz centrum Warszawy. W 2021 roku otrzymała międzynarodowe wyróżnienie Platinum Club w sieci RE/MAX. Od ponad 9 lat związana z RE/MAX Polska, gdzie pełni funkcję „Ekspert RE/MAX Polska”. Ceniona za wysoką skuteczność i profesjonalizm, jest doświadczoną agentką w prowadzeniu wymagających transakcji.
Najważniejszym momentem w procesie transakcji jest szybkie podjęcie decyzji i tutaj jest zadanie dla doświadczonego agenta, znającego lokalny rynek.
W kluczowym momencie negocjacji sztuczna inteligencja nie zastąpi wiedzy agenta, który doskonale wie, jak w takich momentach działają ludzkie emocje, AL nie podejmie za nich decyzji i nie stanie się ich “adwokatem “.
Algorytmy tego nie przeliczą, tutaj zadziała tylko wiedza agenta, który doskonale zna daną nieruchomość i potrzeby swojego klienta.
Bardzo często dwie strony transakcji spotykają się dopiero w kancelarii notarialnej, AI może nam pomóc w niektórych aspektach np. przy opisach nieruchomości ale już przygotowanie dokumentów i wizyty w urzędach za nas nie wykona. Reasumując, proces transakcji to głównie wiedza i emocje.
Dla klientów proces sprzedaży nieruchomości jest często zmianą całego życia i tutaj rola empatycznego pośrednika jest ogromna.
Widzę w AI wsparcie, nie zagrożenie
Lidia Kośnik
Ekspert ds. sprzedaży nieruchomości, obsługująca rynek nieruchomości w zakresie domów, mieszkań, lokali komercyjnych oraz działek budowlanych. Od ponad 10 lat związana z siecią RE/MAX, gdzie pełni rolę „Eksperta RE/MAX Polska”. Doświadczony szkoleniowiec, dzieląca się wiedzą z innymi, a także autorka licznych publikacji w magazynie C.H. Beck Nieruchomości.
Rynek nieruchomości dynamicznie się zmienia, a agenci muszą nadążać za oczekiwaniami klientów i technologiami. Od ponad 10 lat obserwuję, jak zawód pośrednika ewoluuje i dziś to nie tylko sprzedaż, ale analiza danych, marketing czy tworzenie treści. AI wspiera mnie w codziennej pracy, m.in. przy tworzeniu opisów nieruchomości, automatyzacji komunikacji i lepszej organizacji zadań. To narzędzie, które zwiększa efektywność, ale nie zastępuje człowieka. Kluczowe są nadal empatia, doświadczenie i relacja z klientem a tego algorytm nie zapewni. Technologia pomaga, gdy stoi za nią świadomy, etyczny specjalista. Według mnie rynek nieruchomości będzie się nadal zmieniał. Zmieniają się narzędzia, zmieniają się klienci, zmieniają się oczekiwania. Ale jedno się nie zmienia czyli znaczenie człowieka w tym procesie. Agent, który chce się rozwijać, nie może bać się nowych technologii. Powinien je rozumieć, testować, wdrażać i wykorzystywać z korzyścią zarówno dla siebie, jak i dla swoich klientów. Tylko wtedy będzie w stanie nie tylko nadążać za zmianami, ale też świadomie kreować swoją przyszłość w zawodzie. Rozwój to nie zagrożenie to szansa. Trzeba tylko chcieć ją dostrzec.
To rewolucja – ale bez relacji nie będzie efektów
Jerzy Kopiec
Specjalista ds. nieruchomości z ponad 3-letnim doświadczeniem w międzynarodowej sieci RE/MAX, związany z biurem RE/MAX City. Z pasją i pełnym zaangażowaniem pomaga swoim klientom w obszarze wynajmu mieszkań, gdzie czuje się szczególnie swobodnie i skutecznie. Realizuje potrzeby zarówno najemców, jak i właścicieli. Dodatkowo zajmuje się sprzedażą działek budowlanych, domów i mieszkań na terenie Warszawy, a jako wybitny znawca lokalnego rynku w gminie Piaseczno, zapewnia swoim klientom najwyższy poziom doradztwa i obsługi.
W ostatnich latach technologia bardzo się rozwinęła. Szczególnie sztuczna inteligencja (SI) zaczęła odgrywać coraz większą rolę na rynku nieruchomości. Systemy analizujące dane, automatyczne wyceny, chatboty, które odpowiadają na pytania klientów, czy tworzenie opisów ofert przez komputer – wszystko to sprawia, że praca pośrednika wygląda dziś inaczej niż jeszcze 10 lat temu. Wielu ludzi twierdzi, że SI wkrótce może całkowicie zastąpić agenta. Przecież komputer szybciej wyszuka mieszkania, lepiej dopasuje oferty, zna ceny i trendy, nie popełnia błędów, nie potrzebuje przerwy na kawę. I trochę racji w tym jest rzeczywiście SI potrafi dziś dużo. Ale z drugiej strony, nie wszystko da się załatwić liczbami, algorytmem i tabelką w Excelu.
Bo trzeba pamiętać, że sprzedaż mieszkania to nie tylko operacja finansowa. To także bardzo emocjonalna sprawa. A tutaj sztuczna inteligencja już tak dobrze sobie nie radzi. Dlatego, mimo technologii i całej tej rewolucji bez prawdziwej, osobistej relacji między pośrednikiem a sprzedawcą nie będzie sukcesu. Dla wielu ludzi sprzedaż nieruchomości to coś więcej niż tylko pieniądze. Często wiąże się z ważnymi zmianami w życiu: rozwód, śmierć kogoś bliskiego, przeprowadzka za pracą, narodziny dziecka, spłata długów. To wszystko niesie ze sobą ogromne emocje. Strach, niepewność, stres. I w takich momentach człowiek potrzebuje drugiego człowieka, nie tylko suchej analizy. Pośrednik, który dobrze dogaduje się ze sprzedawcą, potrafi nie tylko ogarnąć formalności, ale też wesprzeć, wytłumaczyć, czasem po prostu wysłuchać. To bardzo ważne. Dzięki temu między nimi rodzi się zaufanie, coś, czego nie zbuduje się z komputerem, nawet bardzo mądrym.
Sztuczna inteligencja? Tak, ale my mamy jeszcze coś, czego ona nie ma: zaufanie
Michał Dąbrowski
Ekspert ds. nieruchomości z ponad 5 letnim doświadczeniem w międzynarodowym biurze RE/MAX City. Wielokrotnie osiągał ponadprzeciętne wyniki sprzedażowe, które zapewniły mu miejsce w prestiżowych klubach 100% Club czy Executive Club w sieci RE/MAX. Michał z powodzeniem sprzedaje mieszkania, domy i działki budowlane. Działa na terenie całej Warszawy i okolic, a grunty obsługuje na terenie całego kraju. Prywatnie szczególnie ceni i chętnie obsługuje nieruchomości w okolicach Augustowa i Suwalszczyzny.
W świecie algorytmów i automatyzacji nie można zapomnieć, że nieruchomości to nie tylko liczby i lokalizacje. To emocje, życiowe decyzje, historie rodzin i marzenia. Doświadczony agent nieruchomości wie, że każda transakcja to coś więcej niż metry kwadratowe. Empatia, uważność, rozmowa – tego nie zastąpi żadna technologia. Zdarza się, że stajemy się nie tylko doradcami, ale też powiernikami w ważnych momentach życia naszych klientów. Rozumiemy, kiedy trzeba przyspieszyć decyzję, a kiedy warto poczekać. Potrafimy odczytać niewypowiedziane potrzeby i znaleźć rozwiązania tam, gdzie inni widzą tylko problem. AI może wspierać naszą pracę, ale nie zastąpi relacji, które budujemy latami. To zaufanie, doświadczenie i prawdziwe zrozumienie sprawiają, że klienci wybierają nas, ludzi, nie systemy.
Więcej treści, inspiracji i wiedzy z rynku nieruchomości znajdziesz na profilach RE/MAX City:
Interesujesz się tematem inwestowania w nieruchomości, już nawet masz zebrany kapitał albo wiesz, jak możesz go pozyskać. Nie masz jednak zupełnie doświadczenia i zastanawiasz się, od czego zacząć i jak działać, żeby cały proces zakończył się pomyślnie. Jeśli to opis Twojej sytuacji, to ten artykuł jest dla Ciebie – przedstawię w nim 12 kroków, które warto podjąć, aby z sukcesem zrealizować swojego pierwszego flipa z rynku wtórnego.
Krok 1. Eksplorowanie rynku
Inwestorzy często popełniają następujący błąd: kupują jakiekolwiek mieszkanie, bo ktoś im powiedział, że to dobry biznes, ale zupełnie się do tego nie przygotowują. Potem remontują je, nie trzymając się w ryzach, jeżeli chodzi o wydatki (bez kosztorysu). I wystawiają na sprzedaż – ale okazuje się, że nieruchomość nie chce się sprzedać – jest za droga.
Dlatego sugeruję, żeby zacząć od końca – najpierw ustalić, jaka może być cena sprzedaży, i potem podejmować kolejne kroki. To znacznie bezpieczniejsza strategia. Niektórzy boją się inwestować, czują się niepewnie – a strach zazwyczaj wynika z niewiedzy. (Zawsze gdy chcesz wejść w jakiś nowy biznes, powinieneś mieć rozeznanie w tym temacie – i tak samo jest z nieruchomościami). Musisz mieć świadomość, jaka jest cena wyremontowanych mieszkań. Żeby to wiedzieć, konieczne jest zbadanie rynku.
Ten pierwszy punkt jest kluczowy – na jego podstawie możesz działać dalej, bo wiesz, za ile wystawić nieruchomość, tak by się dobrze sprzedała (dzięki czemu potem możesz ustalić, za ile maksymalnie kupić lokal).
Najważniejsze etapy badania rynku (wtórnego):
Wyszukujesz w Internecie 30 wyremontowanych nieruchomości w lokalizacji, w której chciałbyś inwestować.
Segregujesz je według ceny za metr kwadratowy.
Wyznaczasz swoją cenę hipotetyczną.
Wybierasz wszystkie nieruchomości poniżej tej wartości i jedziesz je zobaczyć – negocjujesz, sprawdzasz, do jakiej kwoty właściciele są w stanie obniżyć ceny mieszkań.
Określasz cenę sprzedaży (czyli kwotę, za jaką byłbyś w stanie sprzedać nieruchomość).
Co w przypadku, gdy w wybranej przez Ciebie okolicy nie ma mieszkań wyremontowanych?
Wybierasz 30 dowolnych nieruchomości.
Szacujesz cenę hipotetyczną za metr kwadratowy po remoncie (przykładowo: jeśli niewyremontowane są w okolicach 7 tys./mkw., to wyremontowane będą za ok. 10 tys./mkw.).
Badasz rynek pierwotny – co budują okoliczni deweloperzy i jakie są ich oferty sprzedaży (cena mieszkania w stanie deweloperskim na rynku pierwotnym równa się cenie mieszkania wyremontowanego na rynku wtórnym).
Poszukujesz informacji zewnętrznych (m.in. wycena przez rzeczoznawcę lub kalkulatory wartości nieruchomości, wiadomości od innych inwestorów).
Wystawiasz fikcyjne ogłoszenie mieszkania – jeżeli mieszkanie jest w atrakcyjnej cenie, to powinieneś otrzymywać dwa–trzy telefony tygodniowo (jeśli jest ich mniej – mieszkanie jest za drogie; jeżeli więcej – za tanie). Na tej podstawie potwierdzasz lub korygujesz swoją cenę hipotetyczną.
Określasz cenę sprzedaży.
Krok 2. Przeglądanie mieszkań
Kiedy już zbadasz rynek, wertujesz oferty w Internecie – te wystawione bezpośrednio, jak i przez pośredników. W tym celu możesz skorzystać z wielu portali internetowych, takich jak: otodom.pl, olx.pl. Nawiązujesz relacje z tzw. dostawcami perełek – najlepszym wyborem zawsze będzie agent nieruchomości, ale są też inni: pracownicy spółdzielni, komornicy, strażacy, policjanci, listonosze (mogą mieć informacje o nieruchomościach).
Poszukujesz mieszkania, na którym możesz najlepiej zarobić.
Krok 3. Planowanie zysków
Tu najlepiej sprawdzi się Excel (na Warsztatach Inwestowania w Nieruchomościach każdy uczestnik dostaje dostęp do specjalnego, szczegółowo rozpisanego arkusza, który pozwala z łatwością dokonać wszelkich obliczeń). Podstawiasz dane zdobyte podczas badania rynku, odliczasz koszty. Jeśli zysk jest satysfakcjonujący, to przechodzisz do kolejnego punktu.
W celu szybkiej kalkulacji możesz zastosować Wzór Powodzenia Inwestycji®:
CS – KK – KO – KOB – R – Z = CZ, gdzie CS – cena sprzedaży (cena, po jakiej sprzedajemy mieszkanie), KK – koszty okołokredytowe, KO – koszty okołozakupowe, KOB – koszty obsługowe, R – remont, Z – zysk, CZ – cena zakupu. Możesz ustalić swój planowany zysk i dzięki temu dojść do pożądanej ceny zakupu. Lub też przekształcić wzór, tak aby zobaczyć, jaki będzie zysk przy określonej (np. podanej w ogłoszeniu) wartości nieruchomości.
Krok 4. Oglądanie danego mieszkania
To ważne, żeby przyjrzeć się nieruchomości i zweryfikować jej cechy – czy są takie, które mogą ułatwić sprzedaż, a może takie, które sprawią, że mieszkanie stanie się bublem. Sam wyróżniam 60 takich cech – są opisane w mojej książce Zarabiaj na nieruchomościach. Podzieliłem je na trzy kategorie – związane z lokalizacją (jak nieruchomość jest umiejscowiona względem budynków użyteczności publicznej), z blokiem (jak wygląda wnętrze i najbliższa okolica) i z samym lokalem (np. czy jest przejściowy, czy ma balkon etc.).
Krok 5. Negocjacje
Po ustaleniu, że mieszkanie jest w porządku, czeka Cię kolejny etap, w którym próbujesz osiągnąć zaplanowaną cenę zakupu. Oczywiście negocjacje to trudna umiejętność, nie da się jej nauczyć do perfekcji w pięć minut ani nawet na jednym szkoleniu – to wymaga ćwiczeń i praktyki, ale warto próbować! Zachęcam do zapoznania się z książką Wojtka Woźniczki Negocjuj! (istnieje kilka części).
Wojciech Orzechowski
Przedsiębiorca, inwestor, deweloper, ekspert rynku nieruchomości, nazywany ojcem chrzestnym flipowania w Polsce. Od 2007 roku nieprzerwanie inwestuje w nieruchomości, a od 2014 roku edukuje w tym zakresie. Od 2018 roku realizuje w Łodzi projekty deweloperskie o wartości sprzedażowej ponad 220 mln zł, a tylko w roku 2023 prowadził 140 inwestycji fliperskich.
Oto 5 pierwszych kroków, które pomogą Ci z sukcesem rozpocząć przygodę z pierwszym flipem. Pozostałe 7 znajdziesz w najnowszym, 32. numerze Strefy Nieruchomości:https://skleprentiera.pl/SN32
Rynek nieruchomości inwestycyjnych rozwija się dziś dynamicznie nie tylko w Europie, ale również na Bliskim Wschodzie. W czasach, gdy tradycyjne formy lokowania kapitału stają się mniej przewidywalne, a globalni inwestorzy poszukują nowych możliwości, coraz większą uwagę przyciągają kierunki takie jak Montenegro (Czarnogóra) i Oman.
To lokalizacje, które oferują nie tylko korzystne warunki inwestycyjne i atrakcyjne ceny zakupu, ale też wysoki standard życia, dynamicznie rozwijającą się infrastrukturę turystyczną oraz rosnący popyt na luksusowe apartamenty i domy.
Czarnogóra – europejski styl z adriatyckim akcentem
Czarnogóra, znana również jako Montenegro, to mały, ale niezwykle atrakcyjny kraj położony na wybrzeżu Morza Adriatyckiego. Przez wielu nazywana jest “nową Chorwacją” – i nie bez powodu. W ostatnich latach Montenegro przyciąga inwestorów z całego świata, którzy dostrzegli potencjał tego rynku.
Stabilna sytuacja polityczna, korzystne przepisy dotyczące zakupu nieruchomości przez obcokrajowców oraz rosnąca liczba turystów sprawiają, że inwestycje w tym regionie stają się coraz bardziej opłacalne. Co istotne, wciąż można tu nabyć luksusowe apartamenty z widokiem na morze lub w prestiżowych marinach w cenach znacznie niższych niż w zachodnioeuropejskich kurortach.
W ofercie nieruchomości inwestycyjne Montenegro dostępne są zarówno gotowe apartamenty, jak i inwestycje deweloperskie zlokalizowane w takich miejscowościach jak Budva, Tivat, Bar czy Kotor. To lokalizacje z potencjałem do generowania wysokich przychodów z najmu turystycznego oraz zysków z przyszłej odsprzedaży.
Oman – elegancja Bliskiego Wschodu z inwestycyjnym potencjałem
Oman to perła Półwyspu Arabskiego – kraj, który łączy orientalną tradycję z nowoczesnością, a jego rozwijająca się gospodarka przyciąga uwagę inwestorów z sektora nieruchomości luksusowych.
W przeciwieństwie do sąsiednich krajów Zatoki Perskiej, Oman oferuje spokojniejszy klimat inwestycyjny, a jednocześnie dostęp do wysokiej klasy projektów deweloperskich. Kraj stawia na długofalowy rozwój sektora turystycznego, a jego atrakcyjne położenie nad Morzem Arabskim przyciąga coraz większą liczbę zamożnych turystów z Europy i Azji.
Apartamenty inwestycyjne Oman to projekty zlokalizowane w nowoczesnych, zamkniętych kompleksach oferujących dostęp do prywatnych plaż, stref wellness, concierge, restauracji i wysokiego poziomu bezpieczeństwa. Zakup nieruchomości w Omanie możliwy jest w ramach tzw. Integrated Tourism Complexes – specjalnych stref, w których cudzoziemcy mogą nabywać nieruchomości na własność.
Dlaczego warto inwestować poza Polską?
Decyzja o zakupie nieruchomości za granicą to często nie tylko kwestia finansowa, ale również styl życia. Inwestorzy coraz częściej szukają miejsc, które łączą możliwość generowania dochodu pasywnego z opcją korzystania z apartamentu przez część roku.
Czarnogóra i Oman spełniają te oczekiwania w pełni. Oferują: • wysoki standard nieruchomości w relatywnie niższych cenach niż w Europie Zachodniej, • przyjazne przepisy dla inwestorów zagranicznych, • rosnący popyt na wynajem krótkoterminowy, • unikalny klimat i atrakcyjne warunki do wypoczynku.
Inwestując w tych krajach, można zyskać nie tylko finansowo, ale również jakościowo – zyskując dostęp do drugiego domu, prestiżowego adresu i możliwości życia w wymarzonym otoczeniu.
Jak wybrać odpowiednią nieruchomość?
Proces inwestycyjny za granicą może wydawać się skomplikowany – szczególnie jeśli nie zna się lokalnych przepisów, rynku czy procedur prawnych. Właśnie dlatego warto współpracować z zaufanym partnerem, który nie tylko przedstawi dostępne nieruchomości, ale także poprowadzi cały proces od A do Z.
Plano Group to marka, która specjalizuje się w doradztwie inwestycyjnym na rynkach zagranicznych. Oferuje nie tylko selekcję najlepszych projektów, ale też: • wsparcie prawne i podatkowe, • analizę opłacalności inwestycji, • organizację przelotów i wizyt na miejscu, • kompleksową obsługę zakupu i przekazania nieruchomości.
Dzięki temu inwestor może czuć się pewnie i komfortowo – niezależnie od tego, czy kupuje nieruchomość na wynajem, czy na własny użytek.
Montenegro i Oman to dziś dwa bardzo różne, ale równie atrakcyjne kierunki inwestycyjne. Pierwszy oferuje urokliwy klimat Adriatyku, drugi – prestiż Bliskiego Wschodu. Oba dają możliwość ulokowania kapitału w stabilnym rynku, w otoczeniu luksusu i wysokiej jakości życia.
Jeśli szukasz nieruchomości z potencjałem – zarówno inwestycyjnym, jak i prywatnym – sprawdź aktualne oferty nieruchomości inwestycyjne Montenegro oraz apartamenty inwestycyjne Oman i przekonaj się, że inwestowanie za granicą może być nie tylko opłacalne, ale też inspirujące.
W poprzednim artykule omówiliśmy kluczowe kryteria wyboru nieruchomości pod kątem inwestycyjnym. Tym razem skupimy się na praktycznym aspekcie: jak wygląda proces zakupu apartamentu przez cudzoziemca w Tajlandii, krok po kroku.
Pełna własność (foreign freehold) – jak to działa?
Zgodnie z tajskim prawem cudzoziemcy mogą nabywać na własność apartamenty w budynkach typu „condominium”, pod warunkiem, że nie przekroczą oni ustawowego limitu 49% całkowitej powierzchni mieszkalnej budynku. Zakup odbywa się wówczas na zasadach tzw. foreign freehold, co oznacza pełne prawo własności lokalu, rejestrowane w Land Office (odpowiednik polskiego wydziału ksiąg wieczystych).
Ważne jest również, aby wybrany budynek posiadał licencję hotelową lub jasno określone wewnętrzne zasady dopuszczające wynajem krótkoterminowy. Pozwala to nowemu właścicielowi legalnie czerpać zyski zarówno z najmu długoterminowego, jak i turystycznego bez konieczności uzyskiwania dodatkowych pozwoleń.
Ile to kosztuje – i dlaczego warto?
Rozważmy realny przykład inwestycji:
Apartament przy plaży, 75 m², w nowoczesnym kompleksie z basenem, siłownią i recepcją.
Cena zakupu: 1.060.000 zł (ok. 9 milionów THB).
Choć ceny nieruchomości w Tajlandii nie zawsze są wyraźnie niższe niż w Europie, to warto spojrzeć na ten rynek przez pryzmat zwrotu z inwestycji.
W opisanym przypadku ROI może wynieść nawet 8,5% rocznie, co oznacza ponad dwukrotnie wyższy zwrot niż w przypadku przeciętnych mieszkań inwestycyjnych w dużych miastach Europy.
Jak przebiega proces zakupu?
Zakup apartamentu w Tajlandii odbywa się etapami i jest dobrze ustrukturyzowany.
Rezerwacja. Podpisywana jest umowa rezerwacyjna (reservation agreement), a kupujący wpłaca zaliczkę, zazwyczaj ok. 20.000 zł (równowartość 150–200 tys. THB). Nieruchomość zostaje zablokowana dla klienta.
Umowa deweloperska. W ciągu około miesiąca następuje podpisanie umowy zakupu oraz pierwsza płatność, najczęściej 30% wartości nieruchomości.
Harmonogram płatności. Pozostałe wpłaty realizowane są zgodnie z postępem prac budowlanych według transz zapisanych w umowie.
Rejestracja. Po uregulowaniu całości ceny następuje formalne przeniesienie własności w Land Office – kupujący otrzymuje dokument potwierdzający własność.
Elastyczne modele finansowania – nowe możliwości
W odpowiedzi na rosnące zainteresowanie rynkiem zagranicznym, coraz więcej deweloperów w Tajlandii oferuje elastyczne modele płatności, które znacząco obniżają próg wejścia dla inwestorów.
W wybranych projektach możliwe jest rozłożenie części płatności nawet na okres 2–3 lat po zakończeniu budowy, przy zachowaniu przejrzystych warunków i niskim koszcie finansowania (oprocentowanie od 3% do 6%).
To korzystne rozwiązanie dla inwestorów, którzy chcą zachować płynność finansową lub reinwestować kapitał w kolejne projekty. Takie możliwości są zwykle dostępne w ramach naszej współpracy z wybranymi partnerami i projektami deweloperskimi.
W jaki sposób odzyskać podatek VAT przy zakupie mieszkania przeznaczonego na wynajem? To dość skomplikowana procedura i wielu inwestorów – zwłaszcza prywatnych – nie podejmuje tego wyzwania ze względu na nieścisłości prawne i długą listę formalności. Adwokat specjalizujący się w prawie podatkowym Michał Pomorski tłumaczy, jak to zrobić – krok po kroku.
Kto może odzyskać zwrot podatku VAT – czy jest to dostępne tylko dla firm, czy również dla osób fizycznych i jakie są różnice w tych opcjach?
Pojęcie „podatnik” i „działalność gospodarcza” na potrzeby ustawy o podatku od towarów i usług zostały określone w art. 15 ust. 1 i 2 tej ustawy. Zgodnie z art. 15 ust. 1 ustawy podatnikami są osoby prawne, jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej oraz osoby fizyczne, wykonujące samodzielnie działalność gospodarczą, o której mowa w ust. 2, bez względu na cel lub rezultat tej działalności. Zgodnie z art. 15 ust. 2 ustawy działalność gospodarcza obejmuje wszelką działalność producentów, handlowców, w tym podmiotów pozyskujących zasoby naturalne oraz rolników, a także działalność osób wykonujących wolne zawody. Działalność gospodarcza obejmuje w szczególności czynności polegające na wykorzystywaniu towarów lub wartości niematerialnych i prawnych w sposób ciągły do celów zarobkowych.
Istotne jest, że w przypadku ustawy o podatku VAT nie występuje pojęcie najmu prywatnego, w przeciwieństwie do ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Tak więc osoba nieprowadząca działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy o PIT, jeżeli będzie świadczyła usługi najmu, to przychody te będą wskazane jako źródło przychodów z art. 10 ust. 1 pkt 6 ustawy o PIT, tj. najem, podnajem, dzierżawa, poddzierżawa oraz inne umowy o podobnym charakterze, i mogą być opodatkowane tylko ryczałtem 8,5% do wysokości przychodów 100 000 zł (dla każdego małżonka przy wspólności majątkowej małżeńskiej), 12,5% do wysokości przychodów powyżej 100 000 zł (art. 12 ust 1 pkt 4 lit. a ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym).
Natomiast w świetle ustawy o podatku VAT działalnością gospodarczą jest każda czynność najmu czy dzierżawy niezależnie od tego, czy wynajmujący działalność tę rejestrował, czy nie, i niezależnie od tego, czy przedmiot najmu stanowi w jego działalności środek trwały. W konsekwencji, najem stanowi odpłatne świadczenie usług, o którym mowa w art. 8 ust. 1 ustawy i podlega opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług na mocy przepisu art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy. W związku z tym przy wynajmie nieruchomości każdy, będzie podlegał obowiązkowi ustawy o podatku VAT, ale nie każdy musi podatek VAT płacić.
Kto może być zwolniony z tego obowiązku?
W ustawie przewidziane zostały zwolnienia podmiotowe jak i przedmiotowe. Ze zwolnienia podmiotowego mogą korzystać podatnicy, u których wartość sprzedaży nie przekroczyła łącznie w poprzednim roku podatkowym kwoty 200 000 zł (do wartości sprzedaży nie wlicza się kwoty podatku). Od podatku zwalnia się również sprzedaż dokonywaną przez podatnika rozpoczynającego w trakcie roku podatkowego wykonywanie czynności określonych w art. 5, jeżeli przewidywana przez niego wartość sprzedaży nie przekroczy w proporcji do okresu prowadzonej działalności gospodarczej w roku podatkowym wspomnianej kwoty. Odnośnie do zwolnień przedmiotowych – zwolnione są od podatku VAT usługi w zakresie wynajmowania lub wydzierżawiania nieruchomości o charakterze mieszkalnym na własny rachunek, wyłącznie na cele mieszkaniowe lub na rzecz społecznych agencji najmu.
Ustawa o VAT różnicuje obydwa rodzaje najmu, tj. najem krótkoterminowy i najem długoterminowy, pod względem opodatkowania. Przy najmie długoterminowym, kiedy nieruchomość jest wynajmowana na cele mieszkalne oraz na własny rachunek bez pośredników, usługa ta będzie zwolniona z opodatkowania podatkiem VAT. W tym przypadku nie będziemy mogli zrezygnować z tego zwolnienia.
Jeżeli natomiast zakupimy lokal mieszkalny z zamiarem wynajmu tego lokalu na najem krótkoterminowy, to taki najem nie będzie podlegał zwolnieniu.
Zgodnie z przepisami podatnikiem podatku VAT może być zarówno osoba fizyczna nieprowadząca zarejestrowanej działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy o PIT, jak również przedsiębiorca prowadzący tę działalność. Odzyskanie podatku VAT od zakupu nieruchomości nie będzie zależało zatem od klasyfikacji źródła przychodów (działalność gospodarcza czy najem prywatny), ale od przeznaczenia zakupionej nieruchomości oraz od charakteru wynajmowanej nieruchomości.
W materiałach reklamowych firm deweloperskich można znaleźć informację, że opcja odzyskiwania VAT-u dotyczy apartamentów przeznaczonych na wynajem. Według jakich kryteriów dany lokal zostaje zakwalifikowany jako apartament?
Musimy rozróżnić trzy sytuacje. Jeżeli zakupimy lokal mieszkalny o powierzchni nieprzekraczającej 150 mkw. z przeznaczeniem na wynajem długoterminowy, to w świetle powyższych przepisów nie będziemy mogli odzyskać podatku VAT od zakupionego lokalu, ponieważ taki wynajem będzie zwolniony z VAT-u.
Jeżeli zakupimy lokal mieszkalny z przeznaczeniem na wynajem krótkoterminowy, to najem taki będzie opodatkowany podatkiem VAT, a stawka podatku od wynajmu będzie wynosiła 8%, czyli będzie możliwość odliczenia podatku VAT.
I trzecia opcja – jeżeli zakupimy lokal użytkowy lub apartament inwestycyjny z zamiarem wynajmu do prowadzenia działalności gospodarczej, np. firmie zajmującej się wynajmem apartamentów lub innemu przedsiębiorcy, to najem taki będzie opodatkowany podstawową stawką podatku VAT w wysokości 23% – również w tym przypadku istnieje możliwość odliczenia.
Reasumując: jeśli jesteśmy czynnym podatnikiem VAT, to wszelkie wydatki związane z wynajmem będą podlegały odliczeniu na zasadach ogólnych.
Czym różni się procedura odzyskiwania VAT-u przez firmy i przez osoby fizyczne?
Jako czynny podatnik VAT mamy obowiązek składania deklaracji VAT-7 oraz plików kontrolnych JPK_VAT. Po zakupie lokalu należy złożyć deklarację oraz wykazać wartość podatku należnego z tytułu najmu oraz podatku naliczonego z tytułu zakupu lokalu. Zwykle są to okresy miesięczne, ale można również wybrać rozliczenie kwartalne.
Zgodnie z art. 87 ust.1 ustawy o VAT w przypadku gdy kwota podatku naliczonego, o którym mowa w art. 86 ust. 2, jest w okresie rozliczeniowym wyższa od kwoty podatku należnego, podatnik ma prawo do obniżenia o tę różnicę kwoty podatku należnego za następne okresy lub do zwrotu różnicy na rachunek bankowy. Zwrot ten następuje w okresie 60 dni od dnia złożenia rozliczenia przez podatnika.
W sytuacji gdy nie mamy podatku należnego z tytułu usług najmu, nie wystąpi nadwyżka podatku naliczonego nad należnym. W tym przypadku należy stosować art. 87 ust. 5 lit. a – podatnikowi, który nie wykonał w okresie rozliczeniowym czynności opodatkowanych na terytorium kraju lub poza terytorium kraju, przysługuje zwrot podatku naliczonego w terminie 180 dni od dnia złożenia rozliczenia.
W przypadku zakupu lokalu w prowadzonej działalności gospodarczej nie trzeba się dodatkowo rejestrować, składając VAT-R, pod warunkiem że przedsiębiorca jest czynnym podatnikiem VAT, a zasady zwrotu podatku są takie same.
Przy zakupie lokalu od dewelopera podatnik będzie mógł odliczyć albo 23% podatku VAT, albo 8% podatku VAT. Będzie to zależało od charakteru zakupionego lokalu – czy będzie to lokal mieszkalny, czy lokal użytkowy.
Co jeśli wystąpimy o odzyskanie podatku VAT, a w międzyczasie sprzedamy mieszkanie?
Jeżeli podatnik zdecydował na sprzedaż lokalu po kilku latach i wybrał zwolnienie z opodatkowania przy sprzedaży nieruchomości, która nastąpiła w okresie nieprzekraczającym 10 lat od nabycia, to w przypadku zmiany przeznaczenia lokalu podatnik musi dokonać korekty i zwrócić odliczony VAT.
Podatnik dokonuje korekty podatku naliczonego w każdym przypadku zmiany przeznaczenia nabytej nieruchomości – korekta może być in plus lub in minus.
Art. 91 ust. 7 lit. a odnosi się do korekty towarów i usług, które na podstawie przepisów o podatku dochodowym są zaliczane przez podatnika do środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych podlegających amortyzacji, a także do gruntów i praw wieczystego użytkowania gruntów, jeżeli zostały zaliczone do środków trwałych lub wartości niematerialnych i prawnych nabywcy. Korekty środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych dokonuje się w okresie 5 lat, a nieruchomości w okresie 10 lat, licząc od roku, w którym zostały oddane do użytkowania.
Czy przepis ten dotyczy tylko przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność gospodarczą na podstawie przepisów o podatku dochodowym, i środki te zaliczane są do środków trwałych podlegających amortyzacji?
Wydaje się, że nie. Wojewódzki sąd administracyjny w wyroku z 7 listopada 2019 roku odnośnie do wieloletniej korekty podatku VAT z tytułu zmiany przeznaczenia użytkowania nieruchomości wskazał, że decydujące znaczenie w sprawie ma wynik wykładni językowej art. 91 ust. 2 ustawy o podatku od towarów i usług, bez potrzeby odwoływania się do reguł wykładni systemowej zewnętrznej i przepisów ustawy o podatku dochodowym. Ustawodawca wskazał w tym przepisie wprost, że korektę należy liczyć od roku, w którym środki trwałe zostały oddane do użytkowania. Sąd wyraził pogląd, że przyjęcie innego stanowiska skutkowałoby nieprzewidzianym w ustawie podatkowej, nieuzasadnionym przesunięciem okresu korekty wieloletniej obiektów, które były wcześniej faktycznie użytkowane, ale z nieznanych przyczyn zostały wpisane do ewidencji środków trwałych po kilku latach od faktycznego oddania do użytkowania.
Na podstawie wyroku można wysnuć wnioski, że także osoby fizyczne, które nie prowadzą działalności gospodarczej, ale zakupią nieruchomość z przeznaczeniem na wynajem krótkoterminowy i oddadzą ją do użytkowania, będą mogły po zmianie przeznaczenia tej nieruchomości na najem długoterminowy dokonać korekty podatku naliczonego w okresie 10 lat, w każdym roku odliczając 1/10 podatku. Np. jeżeli otrzymamy zwrot VAT od zakupionego lokalu w wysokości 200 tys. zł i po dwóch latach użytkowania w najmie krótkoterminowym zmienimy przeznaczenie tego lokalu na najem długoterminowy, to będziemy zobowiązani do korekty podatku VAT w wysokości 160 tys. w okresie 8 lat, czyli 20 tys. rocznie. Korekty tej dokonuje się w deklaracji podatkowej składanej za pierwszy okres rozliczeniowy roku następującego po roku podatkowym, za który dokonuje się korekty, a w przypadku zakończenia działalności gospodarczej – w deklaracji podatkowej za ostatni okres rozliczeniowy. W tym przypadku jednak rekomendowałbym wystąpienie z wnioskiem o interpretację podatkową celem zabezpieczenia korzystnego stanowiska w tym zakresie.
Dodam, że raz dokonana korekta nie wyklucza możliwości skorygowania podatku VAT w przyszłości, w sytuacji gdy ponownie wystąpi zmiana przeznaczenia nieruchomości.
Michał Pomorski
Adwokat specjalizujący się w prawie podatkowym z uwzględnieniem prawa handlowego. Doradza klientom, w szczególności w zakresie podatku CIT i VAT. Zajmuje się obsługą transakcyjną klientów, audytowaniem spółek oraz przygotowywaniem strategii i struktur podatkowych, w tym podmiotów zajmujących się obrotem nieruchomościami. Członek polskiej delegacji do Rady Adwokatur i Stowarzyszeń Prawniczych Europy CCBE w zakresie TAX z powołania Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej oraz osoba kontaktowa przy Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorców. Współtwórca Estateo.
Szukasz powierzchni magazynowej do wynajęcia i planujesz ją wykorzystać na potrzeby produkcyjne? Zwróć uwagę na parametry dostępnych przestrzeni, aby zapewnić sobie i zespołowi bezpieczne, komfortowe warunki do działania.
Wynajem hali magazynowej – dlaczego specyfika produkcji ma znaczenie?
Znaczna część powierzchni magazynowych do wynajęcia jest dostosowanych zarówno do składowania produktów, jak i do realizacji procesów produkcyjnych. Jednak „produkcja” to bardzo szerokie pojęcie. Inne wymogi będzie miał np. wytwórca z branży spożywczej, a inne – z elektronicznej czy metalowej.
To powód, dla którego przed wynajmem przestrzeni warto zwrócić uwagę na szczegóły – zarówno te związane z lokalizacją oraz szeroko pojętą infrastrukturą, jak i z parametrami technicznymi oraz wyposażeniem.
Powierzchnie magazynowe do wynajęcia pod produkcję – te czynniki weź pod uwagę
Lista elementów na liście kontrolnej, które warto sprawdzić przed podpisaniem umowy najmu, jest długa i dla każdej branże może wyglądać nieco inaczej. Są jednak uniwersalne wytyczne, które dobrze jest uwzględnić w każdym przypadku.
Lokalizacja hali magazynowej na wynajem
Działalność produkcyjna oznacza zazwyczaj wysokie wymagania logistyczne – wytworzone towary muszą sprawnie trafić do odbiorców w regionie lub w całej Polsce. Dlatego warto sprawdzić, czy hala magazynowa do wynajęcia zapewni łatwy i szybki transport. Wpływa na to położenie na obrzeżach miasta – z szybkim dojazdem do węzłów komunikacyjnych. Takie umiejscowienie pozwoli zmniejszyć wpływ korków na terminowość dostaw.
– W Łodzi można znaleźć szeroką gamę hal magazynowych do wynajęcia do celów produkcyjnych, które doskonale wpisują się w kryteria lokalizacyjne. Chodzi m.in. o obiekty na Teofilowie – świetnie skomunikowane z drogami krajowymi 71, 72 i 91 oraz łatwym dojazdem do autostrady A2, a także na Widzewie, ze sprawnym dostępem do autostrady A1 – wyjaśnia Jakub Paradecki z łódzkiej agencji Platis, która specjalizuje się w nieruchomościach komercyjnych – Dlatego do naszego miasta przenosi się coraz większa liczba inwestorów. Centralne położenie Łodzi zapewnia sprawną dostawę towarów w dowolne miejsce Polski – dodaje.
Powierzchnia i układ hali magazynowej na wynajem
Jeżeli Twoja linia produkcyjna uwzględnia wysokie urządzenia lub planujesz korzystanie z regałów wysokiego składowania, zwróć szczególną uwagę na wymiary powierzchni na wynajem. Czy będzie odpowiednio wysoka? Czy ma układ pozwalający na swobodną aranżację ciągu maszyn w ergonomiczny sposób? Przeanalizuj tę kwestię, aby uniknąć problemów na etapie wyposażania obiektu.
Wysokość i układ hali produkcyjnej na wynajem mają znaczenie – np. w branży fotowoltaicznej powierzchnia musi być wysoka, aby zapewnić swobodne operowanie maszynami o dużych gabarytach.
Standard techniczny i infrastruktura
W tych kontekstach dla najemców z branży przemysłowej znaczenie mogą mieć np.:
nośność i typ posadzki – maszyny produkcyjne są ciężkie i generują intensywne wibracje; ponadto w niektórych branżach istotne mogą być łatwa zmywalność, elektrostatyczność, odporność na działanie środków chemicznych czy antypoślizgowość;
dostosowanie do określonych standardów higienicznych – najwyższe obowiązują w branżach spożywczej czy farmaceutycznej; mogą być potrzebne np. systemy kontroli temperatury, strefy ESD, kontrola wilgotności czy pomieszczenia „czyste” oddzielone śluzami.
Bezpieczeństwo obiektu
Sprzęt montowany w halach produkcyjnych często jest wart miliony złotych. Kosztowne są także surowce i półprodukty stosowane w procesach przetwórczych. Dlatego ważne jest, aby zdecydować się na wynajem hali magazynowej w miejscu zabezpieczonym przez systemy alarmowe, rozbudowany monitoring oraz system kontroli dostępu.
Istotne są również warunki finansowe wynajmu – nie tylko czynsz bazowy, ale również koszty eksploatacyjne i dodatkowe wydatki. Warto wspólnie z ekspertem przeanalizować zapisy umowy najmu i upewnić się, że są one bezpieczne i dają odpowiednią elastyczność. Dzięki temu unikniesz późniejszego rozczarowania i niepotrzebnych kosztów oraz obciążeń.
Jeszcze niedawno „agent nieruchomości” kojarzył się z mężczyzną w garniturze, z kluczami do mieszkań i samochodem w leasingu. Dziś ten obraz jest nieaktualny – coraz częściej to kobiety nie tylko odnoszą sukcesy w tej branży, ale wręcz nadają jej ton. Elastyczność, relacje, samodzielność, rozwój i… satysfakcja – to tylko kilka z powodów, dla których warto rozważyć karierę w nieruchomościach. Zwłaszcza jeśli jesteś kobietą.
Praca, która daje wolność (ale nie od odpowiedzialności)
W branży nieruchomości nie ma klasycznego „etatu” – i to jest ogromna zaleta dla wielu kobiet. Sama decydujesz, kiedy pracujesz, jak budujesz swój dzień i z kim współpracujesz. Masz dzieci? Chodzisz na jogę o 10:00? A może pracujesz najefektywniej wieczorem? Da się to pogodzić. Dobra organizacja i systematyczność to klucz, a to przecież coś, w czym kobiety są świetne.
Kobiety są świetnymi agentkami – statystyki mówią same za siebie
Według danych z raportów branżowych, już ponad 60% aktywnych agentów nieruchomości w Polsce to kobiety. I nie jest to przypadek. Kobiety mają naturalną zdolność budowania relacji, empatii, słuchania potrzeb klientów i dbania o szczegóły – czyli dokładnie tych cech, które w tej pracy są kluczowe.
Nie chodzi tylko o pokazanie mieszkania – chodzi o to, żeby klient poczuł się zaopiekowany, zrozumiany i… podjął decyzję. A kobiety potrafią to robić intuicyjnie, bez nachalnej sprzedaży.
Nie musisz mieć doświadczenia – liczy się osobowość
Wbrew mitom, praca w nieruchomościach nie wymaga wykształcenia kierunkowego, lat doświadczenia ani specjalnych kursów. Wszystkiego można się nauczyć – w dobrym zespole, z odpowiednim wsparciem. Znacznie ważniejsze są: odwaga, samodyscyplina, ciekawość ludzi i gotowość do działania.
To idealna przestrzeń dla tych kobiet, które czują, że chcą „czegoś więcej”. Czegoś swojego. Czegoś, co nie zamyka ich w schematach.
Jesteś dobra w relacjach? Masz świetne początki
Pewność siebie, komunikatywność, umiejętność słuchania i odrobina przedsiębiorczości – to zestaw startowy każdej dobrej agentki. Jeśli do tego jesteś zorganizowana i chcesz się rozwijać, to jesteś dokładnie w tym miejscu, gdzie powinnaś być.
Branża nieruchomości to nie sprzedaż z katalogu. To rozmowy z ludźmi, opowieści o domach, emocje, marzenia i decyzje o dużym ciężarze. A kobiety wiedzą, jak towarzyszyć w takich procesach.
Sukces? Tak, ale po swojemu
Sukces w nieruchomościach można definiować na wiele sposobów. Dla jednej osoby będzie to wysokie zarobki i niezależność finansowa. Dla innej – praca, która daje sens, relacje, elastyczność i rozwój. Możesz działać lokalnie, możesz iść w social media, możesz specjalizować się w mieszkaniach, luksusie albo działkach. Możesz być sobą – i wciąż odnosić sukces.
I najważniejsze – nie jesteś w tym sama.
Dobry zespół to podstawa. Mentoring, wspólna nauka, wsparcie, dzielenie się doświadczeniem – to rzeczy, które w wielu branżach bywają luksusem, a w dobrym biurze nieruchomości są codziennością. Bo tutaj nie ma rywalizacji – tu jest wspólny cel: zadowolony klient i spełniona agentka.
Na koniec…
Jeśli czytasz ten tekst i coś w Tobie mówi: „To chyba o mnie” – to nie ignoruj tego głosu. Może właśnie teraz jest ten moment, by zrobić pierwszy krok. Odważyć się. Zmienić coś. Albo po prostu – zacząć robić to, co naprawdę daje Ci radość.
Bo nieruchomości to nie tylko domy. To też przestrzeń dla kobiet z pasją, energią i potrzebą tworzenia własnych zasad. Może to właśnie Twoja przestrzeń?
Autor:
Agnieszka Nieborak
Właściciel biura RE/MAX Invest
Więcej treści, inspiracji i wiedzy z rynku nieruchomości znajdziesz na profilach RE/MAX Invest:
Wiele osób rozważa zmianę rezydencji podatkowej, upatrując w tym szansy dla swoich biznesów. Optymalizacja finansowa poprzez zmianę destynacji podatkowej jest jak najbardziej możliwa, jednak trzeba tę decyzję dogłębnie przeanalizować. – Nie da się ukryć, że wiele przypadków, z którymi miałam do czynienia, opierało się na złych założeniach. Niektórzy zdają się sądzić, że zmiana rezydencji to jedynie kwestia wypełnienia formularza i postawienia krzyżyka w odpowiednim miejscu. Tak nie jest – mówi Anna Maria Panasiuk, doktor nauk prawnych i adwokat.
REZYDENCJA PODATKOWA – co to takiego?
Rezydencja podatkowa to miejsce, gdzie dana osoba mieszka i gdzie toczy się jej życie. Czasem mylimy rezydencję z paszportem. To dwie odrębne sprawy. Rezydencja podatkowa określa, gdzie ktoś płaci podatki. Kryteria nabycia rezydencji podatkowej nie są tożsame na całym świecie, niemniej jednak są pewne standardy, które obowiązują w większości państw.
Dwa główne kryteria to:
posiadanie w danym kraju tzw. ośrodka interesów życiowych, czyli miejsca, w którym koncentrują się nasze sprawy osobiste i zawodowe,
przebywanie na terytorium kraju przez określony czas w roku podatkowym (w większości przypadków 183 dni, choć są wyjątki od tej reguły, o czym w dalszej części artykułu).
Aleksandra Zalewska-Stankiewicz: Załóżmy, że ktoś rozważa zmianę rezydencji podatkowej. O czym trzeba pamiętać, decydując się na ten krok?
Anna Maria Panasiuk: Zmiana rezydencji podatkowej nie jest decyzją, którą można podjąć wyłącznie „na papierze”. Rezydencja to przede wszystkim całokształt okoliczności, działań i powiązań, które świadczą o tym, z którym państwem utrzymujemy ścisłe relacje. Czyli gdzie faktycznie mieszkamy, gdzie pracujemy, gdzie pielęgnujemy ognisko domowe, a nawet gdzie korzystamy z usług codziennych, jak opieka zdrowotna czy fryzjer. Zatem jeśli ktoś zastanawia się nad zmianą rezydencji podatkowej, powinien w pierwszej kolejności rozważyć, czy rzeczywiście planuje faktyczne przeniesienie swojego życia do innego kraju. To oznacza nie tylko zmianę miejsca pobytu, ale także przesunięcie centrum interesów osobistych i gospodarczych. Bez rzeczywistej zmiany próba uzyskania innego statusu podatkowego może być uznana za pozorną i nieskuteczną w oczach administracji skarbowej.
A.Z.S.: Jakie są doświadczenia Pani klientów, którzy podjęli decyzję o zmianie kraju rozliczania podatków?
A.M.P.: Mogę śmiało stwierdzić, że w momencie gdy korzyści podatkowe stanowią główny cel przeprowadzki, w większości przypadków skutkuje to ryzykiem związanym z udowodnieniem faktycznej rezydencji podatkowej czy nierzadko powrotem do Polski. Przykładem jest fenomen Dubaju. Niewątpliwie to miejsce zapewnia wielkie możliwości i oferuje wysoki poziom życia. Muszę jednak przyznać, że znam wiele rodzin, które po kilku miesiącach czy roku pobytu w Dubaju decydują się powrócić do Polski. Wówczas okazuje się, że brak podatku dochodowego finalnie nie jest silniejszym argumentem, żeby pozostać na obczyźnie, niż fakt, że dzieci nie potrafią się zaadaptować w nowej szkole, przytłaczają was kompletnie inne tradycje Emiratów czy klimat tego regionu.
A.Z.S.: Które kraje są dziś najczęściej wybierane przez Polaków na nową rezydencję podatkową?
A.M.P.: Na przestrzeni lat te lokalizacje się zmieniały, co było spowodowane głównie zmianami przepisów, sytuacją geopolityczną czy modą. Niemniej jednak od kilku lat niezmiennie wysokim zainteresowaniem cieszy się przede wszystkim Hiszpania. Przyciąga ona z wielu względów – nie tylko kulinarnych czy klimatycznych. Swego czasu często wybierany był Dubaj z uwagi na brak podatku dochodowego czy prężnie rozwijające się środowisko biznesowe. W ostatnich latach obserwuję również większe zainteresowaniem Cyprem, Szwajcarią czy Gruzją.
A.Z.S.: Czy zmiana rezydencji podatkowej dotyczy tylko najbogatszych, czy może opłaca się też przedsiębiorcom średniego szczebla?
A.M.P.: To trudne pytanie. Bo opłacalność mieszkania w danym kraju należy mierzyć na wielu poziomach. To jest kwestia dobrej służby zdrowia czy wysokiej jakości edukacji dzieci. Czasem jest to miejsce, z którego można zrobić więcej, bo jest dostęp do innych klientów, nowych rynków zbytu. Podatki to tylko jeden element, który gra rolę w określeniu, czy danej osobie opłaca się wyjazd z Polski, czy też nie. Nie zapominajmy, że przeprowadzka to również koszty związane z nowym domem czy koszty życia w nowym miejscu. W przypadku przeniesienia biznesu kwestia „opłacalności” podatkowej zależy od specyfiki działalności danego przedsiębiorcy, gdzie i jakie generuje dochody. Wysokość opodatkowania jest uzależniona od danej jurysdykcji, polityki imigracyjnej. Zawsze warto sprawdzić, czy dane miejsce oferuje preferencje dla obcokrajowców lub nowych biznesów. Chciałabym przestrzec, że takie kwestie należy dobrze analizować, sprawdzać przed podjęciem decyzji, a już na pewno przed wyprowadzką. Nie warto kierować się chwytliwymi nagłówkami czy utartymi stwierdzeniami typu: „na Cyprzenie ma podatku”. Na Cyprze jest podatek i może sięgnąć 35%! Nierzadko zdarza się, że klienci rozważający zmianę rezydencji kierują się powszechnie powielanymi opiniami o popularnych „rajach podatkowych”, a koniec końców dochodzą do wniosku, że w Polsce opodatkowanie ich działalności jest najbardziej korzystne.
Anna Maria Panasiuk
Wealth Advisor– na co dzień doradza osobom zamożnym w zakresie zarządzania majątkiem. Z wykształcenia jest doktorem nauk prawnych i adwokatem. Ma 25-letnie doświadczenie w zarządzaniu aktywami osób zamożnych oraz wsparciu prawnym i podatkowym polskich przedsiębiorców i inwestorów.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat procesu zmiany rezydencji podatkowej m.in. od czego zacząć, czy konieczne jest wymeldowanie z polskiego adresu oraz jak uniknąć ryzyka podwójnego opodatkowania – koniecznie zajrzyj do 31. numeru Strefy Nieruchomości: https://skleprentiera.pl/SN31