Droga do skutecznego pośrednika – Strefa Nieruchomości

Tekst: Natalia Drysiak

Już od blisko 7 lat zawód pośrednika w obrocie nieruchomościami należy do wolnych zawodów. Oznacza to, że do wykonywania tego zajęcia nie trzeba już posiadać ani państwowej licencji, ani nawet wykształcenia kierunkowego czy dokumentu potwierdzającego odbycie praktyk zawodowych. W ciągu tego czasu na rynku pojawiło się mnóstwo nowych biur i samodzielnych pośredników nieruchomości. Niestety, jak to najczęściej w życiu bywa – ilość rzadko idzie w parze z jakością. Choć konkurencja wpłynęła na to, że najlepsi musieli przerosnąć samych siebie, by utrzymać swoją pozycję, to średnia jakość usług w branży poszła w dół. Wpłynęło to na pogorszenie nastawienia ludzi do pośredników. Jest to oczywiście tylko ciemna strona medalu. Przebicie się przez pewną stereotypową niechęć czy brak zaufania klienta nie jest przecież niemożliwe. A jeśli już nam się to uda, to może czekać na nas naprawdę obiecująca nagroda!

Praca pośrednika ma bardzo dużo do zaoferowania, przez co wiele osób chce związać z nią swoją przyszłość zawodową. Pierwsza i najważniejsza zaleta to zarobki – wiadomo, w końcu mówimy o pracy. Czym różni się pensja pośrednika od np. dobrze płatnych, korporacyjnych zawodów? Przede wszystkim tym, że w tej gałęzi nie istnieje coś takiego jak szklany sufit, jak widełki płacowe, powyżej których nie sposób się wybić. Wynagrodzenie ma charakter czysto prowizyjny, więc nasz zarobek zależy tylko od wartości sprzedanej nieruchomości – a te, jak wiemy, tanie nie są.

Drugą zaletą jest bardzo elastyczny czas pracy. Jest to szczególna szansa dla osób, które w wyniku pandemii straciły pracę lub które z uwagi na małe dzieci albo inne zobowiązania, np. studia dzienne, nie mogą pozwolić sobie na pracę na pełen etat w stałych godzinach.

Trzecią zaletą jest możliwość ciągłego rozwoju zawodowego przy bardzo małym progu wejścia. W tym fachu ważniejsze niż wykształcenie mogą okazać się: zapał do nauki, posiadane umiejętności miękkie oraz wiedza praktyczna, którą można nabyć na wielokrotnie krótszych niż studia szkoleniach.

Czym charakteryzuje się „skuteczny” pośrednik?

W jednym zdaniu powiedziałabym, że skuteczny pośrednik to osoba znająca rynek nieruchomości oraz posiadająca umiejętności miękkie, negocjacyjne i sprzedażowe, i której obce są techniki marketingowe. Dużo tego? Rzeczywiście, to dość interdyscyplinarna dziedzina, ale większość tych umiejętności można nabyć podczas szkoleń i rozwijać z doświadczeniem. Z moich obserwacji wynika, że każdy, kto posiada dalej wymienione cechy, może zostać świetnym agentem.

  • Cierpliwość i wytrwałość. Jako pośrednicy musimy mieć świadomość, że nie wszyscy klienci będą chcieli z nami pracować. I nie musi to wcale wynikać z naszej niekompetencji – rynek jest tak nasycony, że klientowi łatwo znaleźć kogoś, z kim złapie po prostu lepszą „chemię”.
  • Kreatywność. W dobie social mediów, niezliczonej liczby rozmaitych środków przekazu i form reklam trzeba mieć pomysł, żeby przebić się z ofertą do klientów.
  • Empatia. Pośrednik musi wykazywać się czymś więcej niż umiejętnością pracy z ludźmi. Ja zwykłam mawiać, że klienta trzeba pokochać. Bardzo ważne jest zrozumienie, przed jak ważnymi życiowymi decyzjami często stają nasi klienci.
  • Kontaktowość. Miękka umiejętność łatwego nawiązywania kontaktu jest bardzo przydatna przy budowaniu zaufania. Żeby klient nas polubił, to my musimy dać się lubić.

Jak zostać „skutecznym” pośrednikiem?

W naszych czasach w praktycznie każdej branży o sukcesie decyduje jakość. Posiadanie wymienionych wyżej cech to dobry start, jednak nie zastąpią one w pełni umiejętności twardych, wiedzy ani doświadczenia. To ostatnie przychodzi z czasem, zdobywa się je jednak łatwiej z przygotowaniem teoretycznym. Możliwości dokształcenia się jest wbrew pozorom kilka – w zależności od naszych oczekiwań i determinacji.

Na początku swojej zawodowej drogi wielu pośredników kieruje się do agencji specjalizujących się w obrocie nieruchomościami. Jest to najbardziej powszechny wybór, z uwagi na m.in. dużą dostępność wiedzy. Lecz czy program „onboardingowy” danej agencji jest skuteczny? Czy swoją markę dana agencja zawdzięcza kwalifikacjom swojego zespołu, czy może jego wielkości? Dodatkowo, tak jak napisałam wcześniej, sam sprzedażowy know-how to nie wszystko – aby skutecznie sprzedawać, potrzeba czegoś więcej.

Kolejną możliwością rozwoju jest udział w szkoleniach. Branża nieruchomości coraz częściej stawia na szkolenia otwarte, które szczególnie dla początkujących pośredników stwarzają świetne warunki do zdobycia umiejętności twardych, ale i pogłębiania umiejętności miękkich. I to właśnie szkolenia są jedną z najskuteczniejszych form kształcenia. Przy ich wyborze należy zwrócić uwagę przede wszystkim na osobę prowadzącą. Gdy prowadzę szkolenia dla osób rozpoczynających przygodę z pośrednictwem, za główny cel stawiam sobie przekazanie szerokiego spektrum umiejętności i wiedzy, wynikających z moich doświadczeń. Szkolenia są okazją, aby poza przekazaniem samej teorii sprzedaży i know-how zainspirować do skutecznej działalności na rynku pośrednictwa – niezależnie od tego, czy chcemy go zdobywać w pojedynkę, czy w zespole.

Pośrednicy, z którymi miałam okazję rozmawiać przed napisaniem niniejszego tekstu, stwierdzili razem ze mną zgodnie – najlepszą i najbezpieczniejszą formą kształcenia jest mentoring. To naturalne, że na początku kariery można popełnić błędy, lecz nikt nie chce ich popełniać zbyt wiele. Dlatego tak jak w firmie liderzy zespołów oferują swoją pomoc, tak i doświadczeni pośrednicy chętnie pokażą odpowiednie kierunki kształcenia swoim mniej doświadczonym kolegom i koleżankom po fachu. Programy mentoringowe z reguły trwają 6 miesięcy, lecz efekty wspólnej pracy i odpowiednio wytyczonej ścieżki rozwoju są powalające!

Oczywiście przy podejmowaniu decyzji o rozpoczęciu kariery pośrednika należy pamiętać, że decydując się na pełną niezależność od jakiejkolwiek agencji, rezygnujemy z pewnych przywilejów. Lecz w mojej ocenie większa wolność, niezależność i brak jakiegokolwiek sufitu finansowego są warte podjęcia odważnych decyzji.

Natalia Drysiak

– od 2008 roku Pośrednik w Obrocie Nieruchomościami (NR Licencji 22249), członkini Warszawskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami (WSPON). Pasjonatka nieszablonowych rozwiązań. Szkoleniowiec z technik sprzedaży nieruchomości i negocjacji oraz nawiązywania relacji pośrednik-klient. Wykładowca i prelegent największych wydarzeń branży nieruchomości. Związana z branżą rozwoju osobistego. Przedsiębiorca, menadżer grup sprzedażowych ds. nieruchomości. Nieruchomościowa influencerka – Instagram @natalia_drysiak. Od 3 lat głównie specjalizuje się we współpracy z inwestorami/flipperami, dostarcza perełki i gotowe piękne flipy sprzedaje w wysokich cenach.

„Dom Otwarty” CZYM JEST I CZY JEST TO SKUTECZNA METODA SPRZEDAŻY NIERUCHOMOŚCI? – Strefa Nieruchomości

Tekst: Natalia Drysiak

Na rynku nieruchomości pośrednicy coraz bardziej prześcigają się w pomysłowości prezentacji nieruchomości na sprzedaż. Jedną z metod jest podpatrzona u kolegów na Zachodzie, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, sztuka prezentacji nieruchomości podczas „DNIA OTWARTEGO”. 

CZYM ZATEM JEST TEN „DZIEŃ OTWARTY”?

Dzień Otwartej nieruchomości” to czas kiedy wszystkie osoby zainteresowane daną nieruchomością odwiedzają ją jednego dnia, o ustalonej porze. Mają okazję bez pośpiechu obejrzeć całą nieruchomość i porozmawiać z pośrednikiem nieruchomości. Takim wydarzeniom często towarzyszy miniprzyjęcie. To wszystko sprawia, że potencjalny klient czuje się swobodniej niż podczas tradycyjnej prezentacji, a co za tym idzie – łatwiej mu wyobrazić sobie, jak czułby się po wprowadzeniu do danego mieszkania. Co ważne, klienci nie muszą wcześniej deklarować swojego przybycia, przez co nie czują się zobowiązani do deklaracji chęci zakupu. Forma dnia otwartego pozwala klientom kupić nieruchomość bez odczucia tak zwanego wciskania oferty przez sprzedawcę.

CO NALEŻY ZROBIĆ, ABY DZIEŃ OTWARTY RÓWNIEŻ U NAS BYŁ SKUTECZNĄ METODĄ NA SPRZEDAŻ?

Najważniejsza jest reklama! Kiedy organizuję „Dzień Otwarty” na jednej z nieruchomości, którą mam w swojej ofercie do sprzedaży, to przede wszystkim skupiam uwagę na zaproszeniu jak największej ilości osób.

  1. Tydzień przed wyznaczoną datą dnia otwartego organizuję:a) roznoszenie zaproszeń w formie ulotek, na których
    informuję okolicznych mieszkańców o tym, że w ich
    okolicy jest nieruchomość na sprzedaż, którą danego
    dnia, o danej godzinie, można przyjść obejrzeć, a jeszcze
    do tego można uczestniczyć w poczęstunku z tej okazji;
    b) organizuję na portalach społecznościowych wydarzenie
    sponsorowane;
    c) wysyłam zaproszenia do biur nieruchomości, aby mogli
    przyjść ze swoimi klientami.
  2. W dniu wydarzenia:a) za wcześniej uzyskaną zgodą wspólnoty mieszkaniowej rozwieszam plakaty reklamujące dzień otwarty na całym osiedlu i co najważniejsze na drzwiach wejściowych do budynku;
    b) rozstawiam w okolicy tak zwane potykacze z informacją o dniu otwartym, do których najczęściej przypinam jeszcze balony, aby bardziej skupić uwagę przechodniów

    Kiedy tak rozreklamuję „Dzień Otwarty”, nie pozostaje mi nic innego, jak czekać na potencjalnych nabywców z poczęstunkiem i dobrym humorem. Co ważne, podczas całego wydarzenia i prezentacji nieruchomości, nie są obecni jej właściciele. Dlaczego nie ma właścicieli? Często tłumaczy się to  faktem, że ich obecność onieśmielała by potencjalnych klientów, a sami również mogliby czuć się nieswojo, obserwując, jak obcy ludzie zaglądają i komentują miejsca ważne dla nich. Ważne jednak, by przed zorganizowaniem wydarzenia dokładnie posprzątać całe mieszkanie, a także zabrać rzeczy osobiste i wartościowe przedmioty.

DLA JAKICH NIERUCHOMOŚCI WARTO PRZEPROWADZIĆ „DZIEŃ OTWARTY”?

Podczas swojej już dwunastoletniej przygody bycia pośrednikiem mogę swobodnie powiedzieć, że „Dzień Otwarty” to forma promocji i sprzedaży nadająca się do każdego typu nieruchomości. Ograniczony czas wydarzenia oraz spotkanie z innymi zainteresowanymi, w połączeniu z atrakcyjną ceną, może przyspieszyć finalizację transakcji. 

Organizuję „Dni Otwarte” również przy przedsprzedaży dużych projektów deweloperskich. Szczególnie na przedsprzedaży jest to świetna forma promocji, nie tylko samego obiektu czy lokalu, których często jeszcze nawet nie ma, ale głównie okolicy. Pamiętajmy, że forma, w jakiej prezentowana jest dana nieruchomość, i uczucia, jakie temu towarzyszą, mają później odzwierciedlenie w ilości złożonych przez klientów ofert zakupowych. Warto więc zadbać, aby było to coś niepowtarzalnego, jak na przykład ognisko z kiełbaskami podczas sprzedaży działki lub domu z dużym ogrodem.

I choć „Domy Otwarte” to w Polsce ciągle nowość, coraz więcej pośredników nieruchomości zauważa zalety tej formy promocji. 

Natalia Drysiak – od 2008 roku Pośrednik w Obrocie Nieruchomościami (Nr Licencji 22249). Od 3 lat głównie specjalizuje się we współpracy z inwestorami/flipperami, dostarcza perełki i gotowe piękne fipy sprzedaje w niebotycznie wysokich cenach! Pasjonatka nieszablonowych rozwiązań przy sprzedaży projektów deweloperskich. Szkoleniowiec z technik sprzedaży nieruchomości i negocjacji oraz nawiązywania relacji pośrednik- -klient. Wykładowca i prelegent największych wydarzeń branży nieruchomości. Nieruchomościowa infuencerka – Instagram @natalia_drysiak

JAK ZARABIAĆ NA kwaterach pracowniczych BEZ WKŁADU WŁASNEGO? – Strefa Nieruchomości

Tekst: Mariusz Stężały, Paweł Albrecht

Co zrobić z pustym budynkiem za miastem czy zaniedbanym domem po dziadkach? Kwatery pracownicze to niezagospodarowana nisza, która rośnie w siłę wraz z rozwojem rynku pracy. To również duża okazja dla inwestorów indywidualnych na solidny dochód, często bez wkładu własnego.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z ogromnego zapotrzebowania na kwatery pracownicze w ich regionie. Dzięki temu, że skupiamy grupę osób specjalizujących się w tym temacie, często słyszymy od naszych partnerów o zapotrzebowaniu na zakwaterowanie rzędu 500 pracowników przez największe firmy w okolicach dużych aglomeracji. W związku z powyższym dlaczego nadal na rynku temat kwater jest niszowy? Panuje przeświadczenie, że inwestycja związana z zakupem domu i jego renowacją to duży koszt. Do tego pojawią się trudności ze znalezieniem chętnych na wynajem. Czy to prawda?

WEJŚCIE W INWESTYCJĘ

Biznes kwater pracowniczych opiera się głównie na domach wolnostojących z miejscami parkingowymi. Nie mówimy tutaj o mieszkaniach w blokach. Można w niego wejść na dwa sposoby. Pierwszy to zakup nieruchomości, remont i wyposażenie w meble na własny koszt. To dobra opcja dla osób, które chcą ulokować większy kapitał w jednym miejscu. W dobrej roli odnajdą się tutaj przede wszystkim inwestorzy pasywni, których rola skończy się na wizycie u notariusza. Drugim sposobem jest otworzenie biznesu kwater pracowniczych, który bazuje na wynajmie nieruchomości z prawem do podnajmu. Tutaj są dwie drogi:

  1. Pozyskujemy dom w podnajem od pasywnego inwestora, który tylko kupuje dom i płaci za remont.
  2. Pozyskujemy dom w podnajem od aktualnego właściciela, stosując autorską strategię Mariusza Stężałego, dzięki której często nie wydamy złotówki na adaptację nieruchomości.

DLACZEGO WŁAŚCICIEL NIERUCHOMOŚCI ZGODZI SIĘ NA PODNAJEM?

Duży dom na obrzeżach miasta szczególnie dla samotnych właścicieli jest sporym obciążeniem fnansowym. Ogrzewanie gazowe całego budynku często wynosi więcej niż przeciętna emerytura. W związku z tym prowadząc odpowiednio negocjacje z właścicielem – uświadamiamy mu, że ściągamy mu problem z głowy przy jednoczesnym zasilaniu jego portfela sporą ilością gotówki.

Jakich argumentów zatem używać, aby nie angażować własnych środków w nową kwaterę pracowniczą?

  1. Negocjujemy z właścicielem „czas na rozkręcenie biznesu”. Proponujemy, że pierwsze tygodnie działalności przeznaczymy na pozyskanie odpowiednich lokatorów. Do tej pory i tak przecież dom nie zarabiał.
  2. Umawiamy się na płatności dla właściciela „z dołu” – dzięki temu czynsz za dany miesiąc regulujemy dopiero po 30 dniach. Najemcy płacą natomiast „z góry”, zanim wprowadzą się do obiektu. W związku z tym płacimy przy użyciu nie swoich pieniędzy.
  3. Negocjujemy brak kaucji na start, w zamian proponując lepsze dla nas i właściciela rozwiązania.
  4. Najważniejsza część negocjacji – skłaniamy właściciela, aby adaptacji i zakupu wyposażenia dokonał na własny koszt. Pamiętajmy, że kwatery pracownicze to nie „standard IKEA”. Koszty samego wyposażenia są niższe niż w klasycznych mieszkaniach.
  5. Jeżeli mamy zainwestować własne środki w adaptację, staramy się przede wszystkim odwlec moment, w którym zaczynamy płacić właścicielowi czynsz. Taka prolongata sprawia, że pieniądze na remont możemy pożyczyć z dowolnego źródła, a zwrócimy je z tych środków, które mielibyśmy w tym czasie płacić co miesiąc właścicielowi domu. Im dłuższy okres zwolnienia z płatności, tym lepiej. Rekordziści wśród naszych Absolwentów wynegocjowali zwolnienie z czynszu przez pierwszych 12 miesięcy współpracy.

Zrealizowanie celów negocjacyjnych nie jest proste, ale przy odpowiednim poprowadzeniu rozmowy pozwoli zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ważne, aby właściciel nieruchomości dostrzegł szereg korzyści, które płyną dla niego ze współpracy ze świadomym inwestorem. Nie dość, że rozwiązujemy problem – to jeszcze wkładamy do kieszeni spory zastrzyk gotówki. To nasza główna karta przetargowa.

LICZBY, KONKRETY, PRZYKŁADY

Warto pamiętać, że domy nie są tak płynnym aktywem jak mieszkania, a biznes kwater pracowniczych jest szczególnie opłacalny przy nieruchomościach o dużym metrażu. Jest to istotna informacja w przypadku zakupu nieruchomości na własność. Ten biznes to bardziej prowadzenie zorganizowanej działalności gospodarczej niż rentierski i spokojny wynajem kawalerki. Dlatego warto myśleć o kwaterach w kontekście większej skali (dzięki podnajmowi) i budowania odpowiedniego zespołu do realizowania procedur związanych z zarządzaniem.

Większość osób zarabiających na kwaterach pracowniczych nie podchodzi do sprawy procesowo i wykonuje czynności tak, jak czuje. Kwatery to normalny biznes, w którym bez procedur i schematów nie zbudujemy większej skali działania. Sprzedawanie nadmiaru swojego czasu za pieniądze to nigdy nie jest mądry pomysł.

CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ?

Do tej pory przeprowadziliśmy już 12. edycji warsztatów z kwater pracowniczych, które zgromadziły ponad setkę aktywnych w tym temacie Absolwentów. To pierwsze w Polsce profesjonalnie przygotowane warsztaty z tej tematyki. Pokazujemy na nich, w jaki sposób podnajmować takie nieruchomości i automatyzować w nich swoją pracę. Wszystko po to, aby inwestor mógł bezpiecznie zarabiać na aktualnie najbardziej dochodowej niszy na rynku.

Stały dostęp do wiedzy znajdziesz również na kanale YouTube oraz profilu FB pod hasłem: „Albrecht o nieruchomościach”

NA CZYM NIE TRACIĆ?

Zysk osoby inwestującej w kwatery pracownicze nie opiera się jedynie na różnicy między kwotą pobieranego od najemców czynszu a sumą przekazywaną właścicielowi nieruchomości. Najważniejszym dla nas parametrem nieruchomościowego biznesu jest ilość poświęcanego czasu na daną inwestycję. Znaczący w tej układance jest więc odpowiedni system zarządzania obiektem. Niestety, osoby niedoświadczone lub bez profesjonalnego przeszkolenia tracą tu mnóstwo czasu i pieniędzy. Jedna z uczestniczek naszych warsztatów z kwater pracowniczych podzieliła się swoją rutyną obsługi nieruchomości. Mianowicie raz w tygodniu sprzątała pokój i zmieniała pościel wszystkim najemcom. Przez 5 lat poświęciła na tę czynność ponad 250 dni swojego życia. 

Jakie zmiany wprowadziła po warsztatach? Zastosowała prosty system, w którym najemcy samodzielnie zdejmują pościel i zostawiają ją rano na łóżkach. Wówczas osoba zarządzająca zabiera tylko zużyte poszewki, a w ich miejsce pozostawia świeżą pościel. Nie obleka już poduszek i kołder, ponieważ najemcy robią to samodzielnie. Jeżeli dorosły człowiek sam nie ściągnie i nie założy pościeli – po prostu śpi w brudnej. Dzięki temu cały proces zajmuje teraz tylko kilka minut. Takich powtarzających się czynności przy zarządzaniu kwaterami pracowniczymi jest więcej. Mamy swoje rozwiązania na zarządzanie dostępem do nieruchomości, selekcję grupy najemców, obniżanie rachunków i wiele więcej prostych i sprawdzonych w boju schematów.

NIEPOTRZEBNE WYDATKI

Szczególną uwagę należy zwrócić na wspomniane wyżej media zużywane przez pracowników. W przypadku najmu zbiorowego mogą być wyjątkowo wysokie. Dzięki naszej grupie Absolwentów stworzyliśmy wspólnie kreatywne sposoby oszczędzania rachunków. Jesteśmy między innymi w stanie zmniejszyć w naszych obiektach zużycie wody o prawie połowę.

Mariusz Stężały

Ze względu na swoje bogate doświadczenie w kwaterach pracowniczych i stały kontakt z Absolwentami -w zespole Albrecht International odpowiada za rozwój wiedzy z tego zakresu. Dodatkowo we Wrocławiu wraz z wspólniczką oraz ich zespołem przygotowuje dla klientów gotowce inwestycyjne z gwarancją czynszu. Swoim doświadczeniem z remontów i kwater dzieli się również na spotkaniach regionalnych.

Paweł Albrecht

Inwestor na rynku nieruchomości, który skupia wokół swojej organizacji Polonię inwestującą w nieruchomości na trzech kontynentach. Prywatnie inwestuje w nieruchomości na wynajem w Polsce i Wielkiej Brytanii. Więcej o Pawle dowiesz się na Facebooku iYouTube.

CASE STUDY Bez sentymentów PODCHODŹ DO INWESTYCJI! – Strefa Nieruchomości

Tekst: Wojciech Orzechowski

W biznesie nie ma miejsca na sentymenty. Dlaczego? Wiele błędów popełnianych przez inwestorów wynika z braku doświadczenia, kierowania się emocjami, a także pośpiechu. Jak sobie
z tym poradzić?

Opierając się na ponad 700 transakcjach przeprowadzonych przez Uczestników Warsztatów WIWN pod moim nadzorem, chcę się z Tobą podzielić trudnymi przypadkami inwestorów. Nie zawsze można wszystko przewidzieć – szczególnie nie wejdziesz w zawiłości prawne, niekompetencje notariusza czy stosowane metody działania ekip remontowych. Dlatego na łamach Strefy Nieruchomości chciałbym się podzielić moimi spostrzeżeniami i w tej części opowiedzieć niektóre historie. 

WERYFIKUJ ZAWSZE DOKŁADNIE BUDŻET! 

Dobrym przykładem jest planowany budżet jednej z inwestycji uczestnika Warsztatów WIWN. Tomek przygotował budżet na zakup i remont mieszkania. Następnie wystąpił z wnioskiem o kredyt. Ale zapomniał dodać koszty, które miał przeznaczyć na remont. Gdy przysłał mi wniosek, uznałem, że wszystko było poprawnie wypełnione. Nie zauważyłem, że Tomek nie dodał kosztów remontowych. W takiej też postaci wniosek został wysłany do agenta kredytowego. Kredyt został przyznany, a Tomek kupił nieruchomość. I wtedy okazało się, że brakuje pieniędzy na remont. Zrozumieliśmy, że nie uwzględniliśmy w kredycie kosztów remontu. Z pomocą przyszła nam osoba, która pożyczyła brakującą gotówkę. Cała sytuacja była stresująca, a wystarczyło wszystko dokładnie sprawdzić kilka razy. Zatem sztuką jest dojść do takiej wprawy, żeby wyłapywać wszystkie zagrożenia, niespójności i nie dopuszczać do ich wystąpienia.

IDĄC NA PRZETARG SPRAWDŹ KTO JEST PRAWNYM DYSPONENTEM 

Kolejny przypadek dotyczył pary, kupującej mieszkanie ze spółdzielczym, własnościowym prawem do lokalu, które można było z czasem wykupić na własność. Para złożyła wadium i wygrała przetarg od spółdzielni. Po dopełnieniu formalności, podpisaniu umowy kredytowej na mieszkanie, odbyło się spotkanie u notariusza. I wtedy okazało się, że spółdzielnia nie była właścicielem mieszkania, tym samym nie powinna organizować przetargu. Mieszkanie było prawnie w zasobach miasta, a nie spółdzielni. I w tym przypadku to miasto powinno zorganizować przetarg. Para musiała zrezygnować z pożyczki. Na szczęście ponieśli tylko drobne koszty.

CZUJNOŚĆ TO PODSTAWA 

Spryt sprzedającej zaskoczył doświadczonego inwestora Patryka, jednego z pierwszych absolwentów Warsztatów WIWN. Patryk znalazł atrakcyjną nieruchomość z bardzo niską ceną. Przy takich nieruchomościach czujność to podstawa. Nie inaczej było w tym przypadku. Sprzedająca osoba chciała, żeby inwestor wpłacił 50 tys. zadatku, co jest raczej niespotykaną prośbą. Nigdy nie byłem skory do wpłacania aż tak wysokich zadatków. Zaproponowałem, żeby Patryk dowiedział się, dlaczego sprzedająca żąda tak wysokiego zadatku. To w końcu spora kwota, a nadmienię, że był to rok 2017. Patryk oddzwonił z informacją, że należy spłacić bonifikatę, którą zaciągnęła spółdzielnia na remont elewacji. Okazało się, że zadłużenie w spółdzielni wynosiło 20 tys. zł, a 3 tys. zł pani chciała zostawić dla siebie. Moja sugestia była taka, żeby przekazać te 3 tys. zł sprzedającej, ale zapisać tę kwotę w akcie notarialnym. Dzięki temu pieniądze zamiast do właścicielki przekazane byłyby do wierzyciela. Sprzedająca nie chciała się jednak zgodzić na takie rozwiązanie. W tym samym czasie Patryk zadzwonił do znajomego rzeczoznawcy, żeby dopytać czy w ogóle warto kupić to mieszkanie. Przypadek chciał, że odebrała żona rzeczoznawcy, która znała właścicielkę owego mieszkania. Okazało się, że kobieta miała taki system działania. Pobierała 50 tys. zadatku, wycofywała się z transakcji, a potem sądownie trzeba się było ubiegać o zwrot pieniędzy. Gdy ofiara nachalnie upominała się o zwrot zadatku, kobieta szukała kolejnej ofiary i oddawała poprzedniej dług.

REMONTOWE ZGRZYTY W 3 AKTACH 

Pierwszy przypadek dotyczył inwestycji Barbary i Wojciecha z Krakowa, którzy chcieli ukryć instalację w podłodze. Ekipa remontowa tak mocno dokonała ingerencji w strukturę budynku, że nadzór budowlany poinformował, iż budynek grozi zawaleniem. Potrzebne było wsparcie naszego konstruktora, który wyznaczył dokładną instrukcję ekipie remontowej, określając gdzie mają powstawiać pousuwane pręty, i jak wszystko wzmocnić betonem. Współpracujący ze mną radca prawny poinformował po ukończeniu napraw, że para nie powinna mieć problemów ze sprzedażą. Jednak bez naszego wsparcia ta para mogłaby mieć problemy. 

Drugi przypadek pokazuje marne efekty współpracy kilku ekip. Remont odbywał się w trzykondygnacyjnej kamienicy, gdzie na każdym piętrze działała inna ekipa. Postępy prac każdej z nich były na innym etapie. Po włączeniu ogrzewania na dwóch kondygnacjach woda z grzejników wypłynęła na ostatnim. Efekt? Zalanie i zawalenie się sufitu z płyt kartonowo-gipsowych! Warto też, abyś pamiętał, że większe remonty należy przeprowadzać po uzgodnieniu z nadzorem budowlanym. Trzeci przypadek dotyczył przesuwania rury z gazem, która wystawała w kuchni ponad blat i straszyła okropnym zaworem. Chcieliśmy uciąć tę rurę, ponieważ nie było sensu jej przenosić. Musielibyśmy mieć pozwolenie na budowę oraz projekt, co oczywiście wiązało się z kosztami. Niestety nikt z gazowni nie chciał wykonać zlecenia. Spółdzielnia stwierdziła, że nie podejmie się tego zadania, ponieważ w bloku jest tylko jeden licznik i jeden zawór. Wytłumaczyli, że jeżeli odetną tam gaz, to będą musieli to zrobić w całym bloku. Istniało więc ryzyko, że ktoś wróci z pracy, będzie chciał odkręcić gaz, zapomnij zakręcić i dojdzie do nieszczęścia. Zacząłem więc dzwonić do różnych gazowników. Znalazłem w końcu takiego, który chciał rozwiązać nasz problem. Nawet później wpisałem go sobie do komórki pod nazwą “gazownik saper”. Dlaczego? Ponieważ ten człowiek przyjechał i powiedział, że zrobi pracę za pomocą brzeszczota w 10 minut. I faktycznie, praca zajęła mu tyle czasu. A co najważniejsze została właściwie wykonana. Inwestor miał zaoszczędzony w ten sposób czas i pieniądze.

DORADCA CZY KŁAMCA? 

Wybór pośrednika naprawdę ma znaczenie. Przykładem jest historia Uczestnika Warsztatów WIWN z Krakowa, który chciał kupić mieszkanie od sprzedającego reprezentowanego przez pośrednika. Podczas negocjacji pośrednik zasugerował sprzedającemu, aby się wstrzymał, bo jest w stanie znaleźć mu lepszego klienta. Pośrednicy często straszą oraz szantażują, żebyś podjął szybko decyzję. Niestety, takie są fakty. A ty musisz się w tym odnaleźć. Moje zdanie o pośrednikach jest takie, że trzeba uważać i być czujnym. Kiedyś agencja nieruchomości wprowadziła celowe zamieszanie. Skłamała, że klient się wycofał, tylko po to, abym jak najszybciej zdecydował się na zakup nieruchomości. Zadzwonili do mnie i powiedzieli, że sprzedająca zrywa współpracę z biurem. Powiedzieli mi, że jeśli się szybko zdecyduję, to namówią ją na sprzedaż. Posłużyli się kłamstwem, aby wywrzeć na mnie wpływ. Na szczęście szybko wyjaśniłem sytuację ze sprzedającą, ale niesmak pozostał.

UNIKAJ NIEPOROZUMIEŃ – WYBIERAJ SPRAWDZONYCH NOTARIUSZY!

Dlaczego nie zawsze warto wybierać najtańszego notariusza? Tomek – uczestnik moich Warsztatów WIWN przyjechał do Łodzi i poprosił mnie, żebym uczestniczył w akcie u notariusza, który miał dość niską stawkę. Z ciekawości poszedłem na akt. Jak już miało dojść do transakcji, notariusz zadał pytanie: Jaki jest termin przekazania mieszkania? Było to standardowe pytanie. Byliśmy jednak dość zdziwieni, ponieważ zgodnie z zapisami w umowie przedwstępnej, sprzedająca miała 7 dni na przekazanie kluczy. Notariusz przytaknął na nasze stwierdzenie, a w tym momencie sprzedająca powiedziała, że chce mieszkać w nim jeszcze przez miesiąc. Naskoczyła na nas, przez co sytuacja i atmosfera zrobiła się napięta. Zapytaliśmy, czy nie czytała umowy przed podpisaniem. Rozpoczęła się gorąca dyskusja. W końcu Tomek powiedział, że ona może tam mieszkać jeszcze przez miesiąc, ale pod warunkiem że pokryje miesięczną ratę kredytu i wszystkie jego koszty. Rozp ętała si ę kłótnia, a notariusz by ł u skraju wytrzyma ł o ści. Oznajmił, że jeżeli w ciągu 3 minut się nie dogadamy, to on przerywa spotkanie… Notariusz powinien reprezentować obie strony. W tym przypadku stał po stronie sprzedającej. Zgodnie z zapisami w umowie przedwstępnej, powinien powiedzieć do sprzedaj ącej: „Proszę Pani, w oparciu o zapisy umowy przedwstępnej, ma Pani 7 dni na opuszczenie mieszkania”. Wystarczyłby taki drobny gest notariusza. Ostatecznie inwestor Tomek zgodzi ł się na żądania sprzedającej, ale do tego notariusza już nie wrócił. Dlaczego? Bo notariusz powinien reprezentować obie strony i trzymać się warunków określonych podczas umowy przedwstępnej. Dlatego oprócz ceny kluczowe są kompetencje danego notariusza! 

Kolejne historie inwestorów opowiem w 10. numerze „Strefy Nieruchomości”. 

Jeśli chcesz wiedzieć więcej, to stały dostęp do wiedzy znajdziesz na moim kanale YouTube, na profilu FB oraz na moim blogu: https://zarabiajnanieruchomosciach.pl

Na moje Warsztaty WIWN zapiszesz się na stronie:

https://wiwn.pl

Wojciech Orzechowski 

Inwestor, deweloper, autor książek o nieruchomościach, twórca Maratonu WIWN ® oraz Warsztatów Inwestowania w Nieruchomości – WIWN ® . Wydawca „Strefy Nieruchomości”. Stworzył społeczność ponad 1600 osób inwestujących w nieruchomości, a ponad 700 absolwentów Warsztatów WIWN ® zrobiło swojego pierwszego fipa pod jego nadzorem.

Nowy wymiar flipowania – Kup budynek, sprzedaj mieszkania – Strefa Nieruchomości

Tekst: Damian Kleczewski

W 7. numerze Strefy wspominałem o multiflippingu na kamienicy. Dziś ten temat chciałbym omówić szerzej. Proces ten ma bowiem wiele zależności i ewentualne błędy podczas jego realizacji mogą wprost rzutować na liczbę mieszkań wytworzonych w budynku.

Niektórzy zastanawiają się, jak to jest, że nagle w jednym budynku pojawia się dwu lub trzykrotnie więcej lokali do sprzedaży, niż budynek posiadał pierwotnie. W przypadku inwestycji deweloperskich takie cudowne rozmnożenie jest niewykonalne. W związku z tym, że kamienice nie posiadają często inwentaryzacji metrażowej, tym samym nie ma wykonanej samodzielności lokali i założonych dla nich ksiąg wieczystych, dlatego dla inwestora jest to najkorzystniejsza sytuacja.

W urzędach nie ma bowiem pozwolenia na wybudowanie tego obiektu, często nie ma też żadnej innej dokumentacji. Skoro zatem nic nie ma lub jest niewiele, to należy przygotować dokumentację samemu. Inwestor zleca wówczas do architekta, który ma nieograniczone uprawnienia budowlane w projektowaniu, przygotowanie obecnej i docelowej inwentaryzacji. Obecna wskaże nam dokładny stan, który został kupiony, a docelowa określi liczbę lokali, które możemy wygenerować zgodnie z naszym biznesplanem. W przypadku inwentaryzacji docelowej z planowaną większą ilością lokali nie możemy przesadzić. Co to oznacza w praktyce?

Proces uzyskiwania zaświadczeń o samodzielności lokali jest procesem wyłącznie administracyjnym, a nie w trybie pozwolenia na budowę. W związku z tym, na podstawie inwentaryzacji z oznaczonym lokalem, teczką lokalu, kartoteką budynku, inwestor uzyskuje zaświadczenie stwierdzające samodzielność dla danego lokalu użytkowego lub mieszkalnego. Z takim dokumentem i kartoteką budynku możemy robić już akty notarialne. Jednak podejrzenia może wzbudzić np. 50 kawalerek dla kamienicy o wielkości 1000 m2 .

Opisany wyżej proces jest dość prosty, ale wymaga dobrego przygotowania, zanim uruchomi się wnioski do urzędu. Wszelkie korygowanie wydłuży proces i może spowodować dodatkową kontrolę. Proces uzyskiwania samodzielności dla lokali na podstawie przygotowanej inwentaryzacji docelowej z większą liczbą lokali niż ta pierwotna jest legalny i jego powodzenie jest w dużym stopniu zależne od faktycznego stanu przygotowanego przez inwestora w budynku. Dużym plusem tego procesu jest brak zapewniania miejsc postojowych dla wszystkich lokali, które zostaną wyodrębnione w taki sposób. W przypadku działań przez pozwolenie na budowę w większości przypadków urząd wymagać będzie wskazania miejsca na auto do lokalu.

Po przejściu formalności, mając w ręku zaświadczenia o samodzielności, możemy sami wyodrębnić lokale dla siebie lub sprzedać je na rynku komukolwiek. Bez takowych zaświadczeń nie możemy mówić o sprzedaży lokali, ale o sprzedaży udziałów ze wskazaniem na lokal, a to nie jest to samo z punktu widzenia jakości produktu i odbioru rynkowego.

Jeśli masz w ręku zaświadczenia o samodzielności, to możesz otwierać szampana. To najważniejszy dokument, jeżeli chodzi o zyski na takiej inwestycji.

Zakładając, że inwestor przechodzi wyłącznie formalne sprawy i przygotowuje pomieszczenia w budynku od strony technicznej, aby miało to pokrycie z inwentaryzacją docelową, można mówić o 2,5- lub 3-krotnym pomnożeniu ceny nabycia za m2 . Wymiar finansowy jest najkorzystniejszy przy wydzieleniu w budynku kawalerek wielkości 20-25 m2 , a współczynnik rentowności obniża się wraz ze wzrostem metrażu lokalu lub wraz ze zmianą jego przeznaczenia (np. lokale użytkowe).

W obecnej sytuacji rynkowej może się wydawać, że zakup kamienicy jest bardzo kosztowny i trudny w procesie wykonawczym. Jednak przy zakupie grupowym korzyści są znacznie wyższe niż przy pojedynczym fippowaniu po całym mieście. Inwestycja znajduje się pod jednym adresem, a inwestor ma wpływ właściwie na wszystkie obszary. Zaczynając od inwentaryzacji pod siebie, przez wygląd części wspólnych, na kontroli i komforcie prowadzenia inwestycji kończąc. Kluczem do sukcesu jest dobra analiza oferty i zbadanie jej potencjału, udane negocjacje i bezpieczny zakup. Reszta to etapy realizacyjne, które także są ważne, a cieszą jeszcze bardziej, jeśli zyski są wyznaczone już na początku inwestycji.

V edycja szkolenia „Potencjał kamienic” (ostatnia w 2020 r.)
odbędzie się 17-18.10.2020. Zapisy przez stronę:
www.zrozumiecnieruchomosci.pl w zakładce szkolenia.

Damian Kleczewski

Inwestor na rynku nieruchomości. Autor książek: „Skuteczne sposoby inwestowania w nieruchomości”, „Rozruch inwestycyjny”, „Poradnik Inwestora Rynku Nieruchomości”, „Kompendium inwestora”. Twórca marki Zrozumiec Nieruchomości i prowadzący audycję w Radiu Kontestacja. Wykładowca studiów MBA Nieruchomości szkoły ASBIRO. Doradca i szkoleniowiec. Specjalizuje się w wyszukiwaniu okazji inwestycyjnych w kamienicach oraz wielkiej płycie. Planuje i wyznacza strategie działan remontowych, podatkowych i optymalizacyjnych.

Co każdy inwestor powinien wiedzieć – Strefa Nieruchomości

Grzegorz Chojnacki (Nr 8 str. 35)

CO KAŻDY INWESTOR POWINIEN WIEDZIEĆ o planowaniu przestrzennym?

System planowania przestrzennego to zbiór zasad, których celem jest ochrona najwartościowszych elementów przestrzeni oraz umożliwienie jej przekształcania i zagospodarowywania. Lokalizacja inwestycji budowlanych jest zależna od systemu planowania przestrzennego, który jest oparty na przepisach obowiązujących powszechnie oraz lokalnie.

Aktów dotyczących tematu są dziesiątki. Najważniejsza jest ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Istotne zagadnienia są też zawarte między innymi w przepisach dotyczących ochrony środowiska, ochrony zabytków, prawa budowlanego, prawa wodnego. Do tego dochodzą przepisy lokalne – akty prawa obowiązujące każdego, ale o ograniczonym zasięgu terytorialnym (miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, rozporządzenia wydawane przez organy administracji, zarówno rządowej, jak i samorządowej). Mogą dotyczyć one obszarów chronionych ze względu na ich wartości przyrodnicze lub kulturowe lub obszarów, na których występują ograniczenia inwestycyjne (szczególne sąsiedztwo, przyczyny geologiczne, tereny zalewowe). Poruszanie się po przepisach
i uwarunkowaniach nie jest proste. Specjalizują się w tym urbaniści – osoby posiadające kompetencje do projektowania przestrzeni w dużej skali, czyli całych obszarów lub fragmentów gminy, miasta. Urbaniści muszą proponować rozwiązania, mające na celu przesądzenie o przeznaczeniu i zasadach zagospodarowania lub ochrony poszczególnych terenów, kierując się przy tym przepisami prawa, ładem przestrzennym i zrównoważonym rozwojem. To oni biorą udział w tworzeniu dokumentów o podstawowym znaczeniu dla lokalizacji wszelkich inwestycji (studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego czy decyzje o warunkach zabudowy). Są to najistotniejsze dokumenty dla każdego inwestora, ale znaczenie tej części
procesów inwestycyjnych bywa zapominane.

Proces inwestycyjny można podzielić na 3 zasadnicze etapy:

  1. Planowanie przestrzenne – etap decyzji, gdzie i jakiego rodzaju inwestycje mogą funkcjonować (prace te koordynują głównie urbaniści)
  2. Projektowanie inwestycji – etap wykonywania konkretnych projektów (prace te koordynują głównie architekci)
  3. Realizacja inwestycji – etap wznoszenia obiektów lub ich modernizacji i przekazania do użytkowania (prace koordynują głównie inżynierowie)

Istnieją możliwości wpływania na treść dokumentów planistycznych w ww. etapie 1. Po pierwsze, każdy ma prawo wnioskować o sporządzenie lub zmianę studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego lub planu miejscowego. Po drugie, w każdej procedurze są wyznaczone okresy, w których można wpływać na to, co się znajdzie w dokumencie: jest czas na składanie wniosków na początku procedur, jest czas na składanie uwag do już powstałego projektu, jest też dyskusja publiczna, w trakcie której można przedstawić swoje oczekiwania. Są też sesje rad gmin, w których każdy może uczestniczyć.
W przypadku decyzji o warunkach zabudowy można pomóc sobie poprzez odpowiednie przygotowanie wniosku. Oprócz obowiązkowych załączników i danych można przekazać też dokładną koncepcję planowanej inwestycji, a w uzasadnieniu dokładne dane o otoczeniu w szczególności o obiektach, do których chcielibyśmy nawiązać naszą inwestycją.

Relacje pomiędzy administracją planistyczną i architektoniczno-budowlaną a inwestorami bywają postrzegane jako przepychanka. Inwestorzy są w nich widziani jako bezduszni kapitaliści, mający na uwadze wyłącznie swój interes, a nie ład przestrzenny czy komfort mieszkańców. Urzędnicy postrzegani są zaś jako oportuniści, rzucający kłody pod nogi i nierozumiejący zasad ekonomii – podaży i popytu. Ani jeden, ani drugi sposób myślenia nie jest prawidłowy. Najważniejsze jest bowiem środowisko i my, ludzie w nim żyjący. Zarówno administracja, jak i inwestorzy, pełnią funkcję usługową wobec reszty społeczeństwa. Ci pierwsi muszą pamiętać, że dbając o interes społeczny nie mogą pozbawić możliwości osiągania zysków przez inwestorów. Ci drudzy nie mogą zapominać, że ich działania będą ważne dziś, ale i oceniane przez następne pokolenia.

Rolą urbanisty jest pomagać wszystkim stronom znajdować równowagę i rozwiązania. Nie zawsze kompromis jest możliwy do znalezienia i nie zawsze satysfakcjonuje wszystkich. Urbaniści występują więc często z jednej strony ramię w ramię z zarządzającymi przestrzenią, ale z drugiej strony pomagają inwestorom.

Inwestorom polecamy nasze usługi:

  1. Szkolenia dotyczące systemu planowania przestrzennego, w szczególności skierowane do osób związanych z finansowaniem nieruchomości i inwestycji budowlanych, pośredników w obrocie nieruchomościami, pracowników firm deweloperskich, zarządców nieruchomości, pozwalające inwestorom dowiedzieć się między innymi w jaki sposób wpływać na kształt dokumentów planistycznych, czy jak planowanie przestrzenne wpływa na wartość nieruchomości.
  2. Opinie, ekspertyzy, wnioski i uwagi do dokumentów planistycznych.
  3. Raporty planistyczne dotyczące nieruchomości, zawierające najważniejsze informacje ze studiów i planów miejscowych (w tym parametry potencjalnej zabudowy), informacje o formach ochrony przyrody lub zabytków i innych ograniczeniach formalnych, które mogą mieć wpływ na zagospodarowanie nieruchomości, ocenę możliwości wydania decyzji o warunkach zabudowy w przypadku braku planu, badanie czy wobec terenu nie są prowadzone procedury mogące mieć wpływ na jej zagospodarowanie, ocenę potencjalnych możliwości inwestycyjnych nieruchomości, rekomendacje i zalecenia
    do dalszych procesów inwestycyjnych. Raport może być inspiracją do projektowania albo pomocą przy sprzedaży lub kupnie nieruchomości.

www.kanon.waw.pl, www.sunbar.pl

Szkolenia z nieruchomości – Strefa Nieruchomości

Warsztaty i szkolenia (Nr 8 str. 34)

Szkolenia i warsztaty z nieruchomości – gdzie? kiedy? kto prowadzi?

Warsztaty WIWN®
Warsztaty Inwestowania w Nieruchomości WIWN®

Jeśli chcesz się zapisać na Warsztaty WIWN®, to wejdź na stronę www.wojciechorzechowski.pl i poproś o ankietę. Po wypełnieniu wyślij ją na adres wojciech.orzechowski@wiwn.pl. Sprawdzimy ją i poinformujemy Cię, czy zakwalifikowałeś się do udziału w Warsztatach WIWN®.

Warsztaty WIWN® trwają rok. Przez cały ten okres możesz korzystać z pomocy i wsparcia Wojciecha Orzechowskiego. Dostajesz pełnię wiedzy i zastosujesz ją
w praktyce. To unikalne szkolenie, nieporównywalne do żadnego innego na rynku. W terenie działa już ponad 800 osób w całej Polsce. Osoby te z powodzeniem inwestują. Nie zostaniesz z żadnym pytaniem, na które nie uzyskasz odpowiedzi. Dostaniesz dokładną instrukcję działania oraz możliwość rozwiązywania powstających problemów na bieżąco.

Szkolenia WIWN®
Warsztaty Inwestowania w Nieruchomości WIWN®

Zapisy przez cały rok. Dostępne szkolenia online, jak i stacjonarne

Na warsztaty WIWN® możesz otrzymać dofinansowanie z UE.
Napisz na adres: dotacje@wiwn.pl i pozyskaj informacje, jak zdobyć aż 80 % dofinansowania.

      • I etap Warsztatów WIWN®
        WARSZTATY W RAMACH ROCZNEGO MENTORINGU
        Terminy: 19-20 kwietnia, 25-26 maja, 28-29 czerwca,
        26-27 lipca, 30-31 sierpnia 2020 r.
      • II etap Warsztatów WIWN®. REMONT
        2-DNIOWE SZKOLENIE STACJONARNE W RAMACH
        MENTORINGU ORAZ SZKOLENIE OTWARTE
        Z REMONTOWANIA
        Terminy: 5-6 kwietnia, 28-29 czerwca 2020 r
      • III etap Warsztatów WIWN®.
        NAUKA SPRZEDAŻY III
        2-DNIOWE SZKOLENIE STACJONARNE W RAMACH
        MENTORINGU ORAZ SZKOLENIE OTWARTE – NAUKA
        SPRZEDAŻY MIESZKAŃ
        Termin: 28-29 czerwca 2020 r
      • 2-dniowe szkolenia stacjonarne WIWN®
        Terminy: 26-27 kwietnia, 14-15 czerwca, 28-29 czerwca,
        19-20 lipca, 23-24 sierpnia 2020 r.
        Miejsce szkolenia: Kolumna Park, Przygoń (k. Łodzi),
        ul. Hotelowa 1
      • Szkolenie z rynku pierwotnego
        – Flipy na rynku pierwotnym
        2-DNIOWE SZKOLENIE STACJONARNE
        Prowadzący: Maciej Welman, Patryk Sołtysiak
        Terminy: 25-26 kwietnia, 16-17 maja 2020 r.
      • Spotkanie regionalne WIWN®
        Termin: 30 kwietnia 2020 r. godz. 18:00-21:00
        Miejsce szkolenia: Rzeszów
        Prowadzący: Paweł Preisner – Od zera do dewelopera!

Więcej informacji w zakładce szkolenia z inwestowania na stronie: wiwn.pl/kalendarium-szkolen

CASE STUDY – przypadki inwestorów – Strefa Nieruchomości

Case Studies (Nr 8 str. 32)

CASE STUDIES – przypadki inwestorów JAK REALIZUJE SIĘ ODSTĄPIENIE OD JEDNEJ UMOWY PRZEDWSTĘPNEJ NA RZECZ INNEJ, O KORZYSTNIEJSZYCH WARUNKACH?

To pytanie nie dawało spokoju jednemu z Uczestników Warsztatów WIWN®. Chciał zabezpieczyć się przed utratą klienta pomiędzy umowami (kiedy jednemu zwrócił podwójny zadatek, a drugi jeszcze nie wpłacił). Zastanawiał się, czy umowa przedwstępna zawarta u notariusza musi być rozwiązana u notariusza,
czy wystarczy wysłać rozwiązanie umowy listem poleconym.

TEN PRZYPADEK ROZPATRUJE:
Marcin Witkowski – Radca prawny z Kancelarii
Chudzik i Wspólnicy Radcowie Prawni Sp. p.:

Umowa przedwstępna sprzedaży nieruchomości zawarta w formie aktu notarialnego może być rozwiązania za porozumieniem Stron, przy czym porozumienie
o rozwiązaniu umowy powinno być zawarte w formie aktu notarialnego. Jeżeli w umowie przedwstępnej przewidziano zadatek, to w przypadku uchylania się
od zawarcia umowy przyrzeczonej przez jedną ze stron druga strona może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić i otrzymany zadatek zachować, a jeżeli sama go dała, może żądać sumy dwukrotnie wyższej. Oświadczenie o odstąpieniu od takiej umowy może wówczas nastąpić w formie pisemnej. Proszę jednak pamiętać, że zawarcie umowy przedwstępnej w formie aktu notarialnego ma też i ten skutek, że w przypadku gdy druga strona uchyla się
od zawarcia umowy przyrzeczonej, możliwe jest zamiast odstępowania od umowy dochodzenie przed sądem zawarcia umowy przyrzeczonej. Poza tym umowa przedwstępna zawarta w formie aktu notarialnego może być także podstawą wpisu w dziale III KW roszczenia o zawarcie umowy przyrzeczonej. Istotnym jest,
że odstąpienie od umowy może nastąpić dopiero, gdy kupujący uchyla się od zawarcia umowy przyrzeczonej, czyli dopiero po upływie terminu na zawarcie umowy przyrzeczonej. Jeżeli zarówno strona sprzedająca, jak i kupująca nie chce już zawrzeć umowy przyrzeczonej, to najlepszym wyjściem będzie zawarcie porozumienia przed notariuszem dot. rozwiązania umowy przedwstępnej.

CZASAMI WSPÓŁPRACA Z EKIPĄ REMONTOWĄ UKŁADA SIĘ… NIE PO NASZEJ MYŚLI. FACHOWCY KRĘCĄ, NIE PRZEDSTAWIAJĄ FAKTUR, SĄ
OPIESZALI. KIEDY MOŻEMY ZREZYGNOWAĆ ZE WSPÓŁPRACY Z EKIPĄ REMONTOWĄ? I JAK TO ZROBIĆ? CZY BRAK ZAUFANIA DO EKIPY MOŻE STANOWIĆ PODSTAWĘ ZERWANIA UMOWY?

Przyjrzyjmy się następującemu przypadkowi:

„Zgodnie z umową za materiały mamy się rozliczać z ekipą remontową na bieżąco. Po pierwszych realizacjach zgodziłem się na przedpłaty na koszty związane
z materiałami. Po 4 tygodniach wykonawca nie dostarczył faktur pokrywających minimum 90% przekazanych kwot. Więc po wykonanym podsumowaniu zerwałem umowę ze względu na brak zaufania do wykonawcy. Przekazałem mu wypowiedzenie oraz zaproponowałem rozliczenie zgodnie z wykonana pracą. Zakładam, że na dniach dostanę odpowiedź od wykonawcy, że nie odda mi nadpłaty. Chcę się na to przygotować i mieć gotową odpowiedź, tak aby odzyskać maksymalną sumę przekazanych funduszy (nawet jeżeli będzie to sprawa w sądzie)”.

TEN PRZYPADEK ROZPATRUJE:
Marcin Witkowski – Radca prawny z Kancelarii
Chudzik i Wspólnicy Radcowie Prawni Sp. p.:

Nie ma podstaw do wypowiedzenia umowy z przyczyn wskazanych przez Pana w projekcie pisma. Umowa o remont lokalu nie jest umową zlecenia. Nie ma zatem podstaw do jej rozwiązania za wypowiedzeniem z uwagi na utratę zaufania. Zgodnie z art. 644 kodeksu cywilnego dopóki dzieło nie zostało ukończone, zamawiający może w każdej chwili od umowy odstąpić, płacąc umówione wynagrodzenie. Jednakże w wypadku takim zamawiający może odliczyć to,
co przyjmujący zamówienie oszczędził z powodu niewykonania dzieła. Trzeba podkreślić, że odstępując od umowy na podstawie art. 644 k.c., zamawiający ma obowiązek zapłacić wykonawcy całe umówione wynagrodzenie. Może odliczyć tylko to, co wykonawca oszczędził z powodu niewykonania dzieła. Koszty osobowe
i koszty stałe, które przyjmujący zamówienie musi ponieść mimo przerwania prac, nie powinny być odliczane Oszczędności przyjmującego zamówienie
w rozumieniu art. 644 k.c. nie są tożsame z umowną wartością prac niewykonanych, ponieważ idzie tu o oszczędności z zaprzestanych prac, a nie w pracach zrealizowanych przed odstąpieniem. Ciężar dowodu co do oszczędności spoczywa na zamawiającym.
Nie będzie to zatem z Pana punktu widzenia korzystna podstawa do rozwiązania umowy

Inną jeszcze możliwością rozwiązania umowy byłoby odstąpienie od niej na podstawie art. 635 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym jeżeli przyjmujący zamówienie opóźnia się z rozpoczęciem lub wykończeniem dzieła tak dalece, że nie jest prawdopodobne, żeby zdołał je ukończyć w czasie umówionym, zamawiający może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić jeszcze przed upływem terminu do wykonania dzieła. W grę wchodzi jeszcze art. 636 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym jeżeli przyjmujący zamówienie wykonywa dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu zamawiający może
od umowy odstąpić albo powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie.
Powyższe podstawy odstąpienia od umowy mają charakter sankcyjny. Aby z nich skorzystać, muszą zaistnieć opisane w tych przepisach sytuacje.

„Muszę zauważyć, że zawarłem umowę, która składa się z 12 etapów i powinna trwać 2 miesiące (czyli 8 tygodni). Prace pierwszego etapu nie zostały zakończone (w piątym tygodniu). Na potwierdzenie tego faktu posiadam stosowną dokumentację zdjęciową oraz podsumowanie prac obustronnie omówione i podpisane przez wykonawcę. Zakładam, że zasadnym jest wypowiedzenie na podstawie art. 635 kodeksu cywilnego, ponieważ nie jest możliwe zakończenie remontu
w postaci realizacji pozostałych 10 etapów w 3 tygodnie. Dlatego chciałbym zapytać, jak mam dostarczyć wypowiedzenie zgodne z art. 635 kodeksu cywilnego.
Czy moja interpretacja jest zasadna?”

Zgodnie z umową wykonawca ma jeszcze prawie miesiąc na dokończenie prac. Jeżeli uważa Pan, że nie jest możliwe ukończenie remontu w tym czasie, może Pan odstąpić od umowy na podstawie art. 635 k.c. W razie sporu sąd będzie musiał rozstrzygnąć, czy odstąpienie od umowy było skuteczne (zapewne będzie konieczne powołanie biegłego). Chodzi tu o obiektywną niemożliwość realizacji remontu w czasie umówionym. Oświadczenie o odstąpieniu od umowy należy wysłać na adres wykonawcy (najlepiej listem poleconym za potwierdzeniem odbioru). Na skutek odstąpienia od umowy strony są zobowiązane do zwrotu wzajemnych świadczeń. W przypadku gdy zwrot świadczeń nie jest możliwy, strona może żądać zapłaty wartości dotychczas wykonanych prac.

Koszty prac remontowych – Strefa Nieruchomości

Damian Kleczewski (Nr 8 str. 30)

Koszty prac remontowych W TRAKCIE PROCESU INWESTYCJI W KAMIENICE

Temat kosztów remontowych dla inwestora jest dość kłopotliwy. Wymaga bowiem dokładnej analizy budynku, zanim przystąpi się do planowania wydatków. Zdecydowanie łatwiej jest przyjąć budżet na remont pojedynczego lokalu, bo jesteśmy ograniczeni ścianami wewnętrznymi i z jednej strony, poza lokalem, nic nas nie interesuje a z drugiej strony nie mamy na nic wpływu.

Szacowanie kosztów remontowych budynku będzie zależeć wprost od scenariusza jaki wybierzemy. Trzeba przemyśleć czy po zakupie kamienicy remonty części wspólnych będą stanowiły bezpośredni koszt inwestora czy też zrealizuje i sfinansuje je powstająca wspólnota mieszkaniowa. Są dwa obszary do kalkulacji: części wspólne i PUM (powierzchnia użytkowa mieszkań). Każdy z tych obszarów charakteryzuje inny zakres prac i cen wykonawstwa. Odnowienie elewacji zaczyna się od 70zł/m2 (w tej kwocie jest sama robocizna). Materiał zależy cenowo od docelowej jakości lub od wskazań konserwatora (np. kolor/farba przygotowywana
na zamówienie). Elewacja jest tematem bardzo złożonym. Jeśli mamy do czynienia z budynkiem bez zdobień z prostymi balkonami i ościeżami okien to koszt będzie proporcjonalnie mniejszy od elewacji, która okaże się wymagająca. Dla elewacji ze zdobieniami ogranicza nam się też ilość wykonawców na rynku, bo nie każdy dysponuje odpowiednim sprzętem i doświadczeniem w takich realizacjach. Można jednak przyjąć na całość wydatek rzędu 150–200zł/m2.
Koszt odnowienia schodów to przedział od 50 do 150zł/m2 (wiele zależy od materiału, kosztu robocizny firmy wykonującej). W ramach schodów należy wliczyć
w zakres tralki, pochwyty, wangę, podstopnice, nastopnice i balustradę. Każde schody są inne, ale stanowią one zarówno element ozdobny klatek, jak i użytkowy. Stąd wybór materiałów powinien opierać się opierać się na kryteriach jakościowych, ścieralności i trwałości powłok, które będą użyte do wykonania wszelkich
prac. Szczególnie ważny jest ciąg schodowy z uwagi na ciągłą eksploatację. Pomalowanie schodów zwykłą farbą nie jest dobrym pomysłem. Trzeba wybierać farby specjalistyczne, na ruch pieszy i położyć dwie warstwy powłok, aby uzyskać lepszy efekt. Dziś na rynku jest szeroka gama produktów przeznaczonych
do odnawiania schodów. Warto porównać koszt samego materiału i osobno robocizny, bo może się okazać, że materiał gotowy i łatwiejszy w montażu będzie początkowo droższy niż prace stolarskie ze szlifowaniem, ale i tak warty ceny, bo czas realizacji będzie krótszy. Nie zawsze należy kierować się wyznacznikiem cenowym przy produkcie, bo sposób aplikacji też daje wymierne oszczędności na robociźnie.

SZACHTY KOMINOWE

Analizując stare szachty kominowe (inwentaryzacja kominiarska i przegląd bieżący z kominiarzem), które są pełne sadzy przyklejonej do ścian komina, warto rozważyć montaż tzw. alufolii. Są to elastyczne rękawy wielowarstwowe służące do uszczelniania przewodów kominowych. Takie rozwiązanie pozwala zachować dotychczasowy przekrój kanału i tym samym zaliczyć go docelowo do wentylacji. Jest to bardzo ważny obszar, bo zwiększa inwestorowi liczbę punktów wentylacji do pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi. Wentylacja jest szczególnie ważna, jeśli chcemy dzielić duże lokale na mniejsze i tym samym będzie potrzeba znacznie więcej kominów wentylacyjnych niż pierwotnie używano. Cena od 270 zł/mb.

PIONY WODNO-KANALIZACYJNE

Piony wodno-kanalizacyjne warto najpierw poddać analizie, gdzie dokładnie mają one przebiegać. Należy unikać dużej ilości zakrętów i łączeń, aby nie generować potencjalnych awarii. Instalacje wodne/centralnego ogrzewania położone w przestrzeniach stropowych należy przeprowadzić w taki sposób, aby były one jak najmniej narażone na przypadkowe przewierty w toku dalszych prac, a także w miejscach, do których będzie w przyszłości łatwy dostęp. Koszt i robocizna
w przypadku pionów kanalizacyjnych i instalacji wodnej wynosi ok. 1100 zł/pion/kondygnacja.

ELEKTRYKA

Elektryka części wspólnych i zbudowanie nowych rozdzielni to bardzo ważny aspekt wśród strategicznych instalacji użytkowych. W kosztorysie można uwzględnić opcje rozdzielni na każdym z pięter lub wykonanie jednej dużej w pomieszczeniu niezależnym, np. piwnicy, holu przejściowym. Inwestor powinien pamiętać
o zwróceniu uwagi na materiał proponowany przez elektryka. Przekrój kabli powinien być większy, jeśli mamy robić z dużego lokalu kilka mniejszych. Trzeba dać zwiększenie mocy, liczniki 3-fazowe. Takie zmiany powodują zwiększenie kosztów, ale też są wyznacznikiem bezpieczeństwa. Koszt budowy średniej wielkości rozdzielni to około 13 000 zł wraz z licznikami i rozprowadzeniem instalacji do lokali. Są jeszcze inne obszary, które trzeba brać pod uwagę w kosztorysie: skrzynki pocztowe, oświetlenie elewacji, klatek, piwnic, izolacja fundamentów, drzwi wejściowe do budynku. Remont klatki schodowej w uproszczeniu kosztowym należy przyjąć ramowo między 900 a 1500zł/m2. Remont w lokalu mieszkalnym w kamienicy do stanu deweloperskiego to koszt od 1500zł/m2.
Należy pamiętać, że im więcej będzie m2 do wykonania, im więcej materiałów należy zakupić, tym koszty jednostkowe za produkty czy robociznę będą maleć.
W kamienicy mamy całkiem sporo do zrobienia a to wiąże się z dużą ilością metrów bieżących instalacji, rur i innych materiałów. Kosztorys w praktyce będzie musiał być bardzo elastyczny, bo w toku działań mogą pojawić się obszary, które będzie trzeba wykonać z lepszej lub innej jakości/rodzaju materiału niż zakładano. Inwestor musi mieć na uwadze dwie rzeczy. Pierwsza to wszystkie te obszary, które są strategiczne do użytkowania lokali i budynku a druga to obszary dodatkowe i poprawiające wizerunek wnętrz czy części wspólnych. Oba są ważne, jednak nie zawsze budżet pozwoli na wykonanie wszystkiego od razu. Wysoką jakość pamięta się bowiem znacznie dłużej niż cenę. Dlatego przede wszystkim nie można oszczędzać na instalacjach strategicznych, które są w stropach lub ścianach. Nie można oszczędzać także na ekipie specjalistów, którzy te instalacje montują. Hydraulik czy elektryk to ważne ogniwa w przypadku tych dwóch obszarów. W związku z tym, że temat kosztów remontowych kamienicy jest dość złożony to chciałbym ułatwić inwestorom ramową kalkulację kosztów, wysyłając darmowy kosztorys remontowy w Excelu. Wyślij do mnie zapytanie mailowe. powołując się na ten artykuł ze „Strefy Nieruchomości” a w odpowiedzi otrzymasz plik.

„Póki co kamienice mają się dobrze. To zawodnik sumo na rynku nieruchomości. Są niezwykłe, bo mają złożony proces inwestycyjny, który sprawia, że nie ma
na nie takiego popytu jak na mieszkania. Dodatkowo ich zakup wiąże się z naprawdę dużym wydatkiem. Z kolei cena za metr kwadratowy wyodrębnionego lokalu jest dla inwestora trzykrotnie niższa od stawki rynkowej. Mając taki bufor można spać spokojnie, choć przestoje spowodowane obecnym paraliżem działań prawno-technicznych sprawią, że realizacja każdego takiego projektu będzie wydłużona w czasie. That’s all.”

Damian Kleczewski

Damian Kleczewski

Inwestor na rynku nieruchomości. Autor książek: „Skuteczne sposoby inwestowania w nieruchomości”, „Rozruch inwestycyjny”, „Poradnik Inwestora Rynku Nieruchomości”, „Kompendium inwestora”. Twórca marki Zrozumieć Nieruchomości i prowadzący audycję w Radiu Kontestacja. Wykładowca studiów MBA Nieruchomości szkoły ASBIRO. Doradca i szkoleniowiec. Specjalizuje się w wyszukiwaniu okazji inwestycyjnych w kamienicach oraz wielkiej płycie. Planuje i wyznacza strategie działań remontowych, podatkowych i optymalizacyjnych.

Mój mail: damian@zrozumiecnieruchomosci.pl.

Wirtualny spacer, wideokoferencja, dron, czat… – Strefa Nieruchomości

Natalia Drysiak (Nr 8 str. 28)

Wirtualny spacer, wideokoferencja, dron, czat…
NOWE SPOSOBY NA SPRZEDAŻ NIERUCHOMOŚCI W DOBIE
KORONAWIRUSA

Ostatnio na rynku odnotowywaliśmy stały wzrost cen nieruchomości. Działo się tak do lutego włącznie. Jednak szalejąca pandemia spowodowała, że w marcu nastąpiła zmiana. Jakie są prognozy na kolejne miesiące i jak wirus wpłynie na tę branżę?

WIRUS KONTRA RYNEK NIERUCHOMOŚCI

Patrząc na raporty, ceny nieruchomości w ostatnim miesiącu przestały rosnąć. Czy ta tendencja się utrzyma, zależy to w pewnym stopniu także od inwestorów
i flipperów. Trudno przewidzieć, co stanie się za miesiąc czy dwa. Na pewno w lepszej sytuacji są osoby, które zakupiły nieruchomość za gotówkę, bo wtedy jedynym stałym kosztem jest czynsz. Gorzej mają ci, którzy zaciągnęli kredyt lub skorzystali z innych form dźwigni finansowej. W ich wypadku stałe koszty stanowią zarówno czynsz, jak i rata pożyczki. Niepokój może zwiększać fakt, że wśród potencjalnych nabywców wzrosła niepewność. Jeśli mogą, to wstrzymują się się od decyzji zakupowych i wolą poczekać na dogodniejszy moment. Wielu z naszych rodaków nie ma pewności czy utrzyma stanowisko pracy, a to przekłada się na mniejsze zainteresowanie kredytami. Oczywiście, jest także dużo klientów, którzy muszą kupić mieszkanie. Dotyczy to osób, które np. zmieniają miejsce pracy lub którym powiększyła się im rodzina. Co można zrobić, by przyszłość wyglądała bardziej optymistycznie?

DOSTOSOWAĆ SIĘ DO REALIÓW

Jak wiemy, wirus rozprzestrzenia się bardzo łatwo, więc tym bardziej musimy zadbać o bezpieczeństwo zarówno swoje, jak i klientów. Jest to istotne szczególnie teraz, kiedy mamy wprowadzone zaostrzone środki ostrożności. Spokój i rozsądek wobec aktualnych wydarzeń, a także wykorzystanie współczesnej technologii mogą ułatwić naszej branży płynne funkcjonowanie. Z drugiej strony wiemy, że skuteczna sprzedaż jest oparta na rozmowie z klientami. Wiąże się to
z budowaniem relacji, pokazaniem nieruchomości oraz atrakcyjnej okolicy, co wpływa na emocje kupujących, które są istotne w podejmowaniu przez nich decyzji. Jak zatem wrócić do choćby namiastki normalności i na nowo zwiększyć sprzedaż?

WIRTUALNA PRZECHADZKA

W obecnej sytuacji ogłoszenia w Intrenecie z wyczerpującymi opisami i pięknymi zdjęciami niestety mogą nie wystarczyć. Klient musi poznać rozkład pokoi, zobaczyć widok z balkonu, obejrzeć klatkę schodową itp. Dlatego idealnym rozwiązaniem jest dołączenie do każdego ogłoszenia tzw. wirtualnego spaceru. Dzięki takiej prezentacji można bez wychodzenia z domu zajrzeć w każdy kąt i stwierdzić, czy jest się zainteresowanym zakupem. Podczas pandemii warto pokazać w wirtualnej wycieczce to, czego wcześniej nie nagrywaliśmy, tzn. zadbać o pokazanie budynku z zewnątrz, „pospacerować” po okolicy, zobaczyć drzwi wejściowe
i klatkę schodową, tak aby potencjalny kupiec mógł w bezpiecznych warunkach zapoznać się ze wszystkim, co go interesuje. W ten sposób oszczędzamy czas
i zmniejszamy liczbę interesantów, którzy chcą tylko pooglądać mieszkanie. Dzięki temu trafią do nas jedynie klienci już zainteresowani kupnem i nasza efektywność pracy wzrośnie.

OPROWADZIĆ KLIENTA BEZ KLIENTA?

Innym sposobem na pokazanie nieruchomości jest wideokonferencja. Łączymy się internetowo, pokazując mieszkanie klientowi na żywo poprzez kamerę w smartfonie. Rozwiązanie to może być zastosowane zamiast lub w następstwie wirtualnego spaceru. Minusem jest fakt, że trzeba każdorazowo dojeżdżać
osobiście do nieruchomości. Z drugiej strony, podczas takiej rozmowy mamy możliwość odpowiedzieć na pytania klienta, opowiedzieć o szczegółach, które są dla niego ważne, jak choćby głębokość szafy czy intensywność hałasu dochodzącego z ulicy przy otwartym oknie. Dodatkowo możemy wpłynąć na emocje klienta. Wszystko dzieje się na żywo, więc widzimy oraz słyszymy reakcję drugiej strony. Jest to substytut spotkania, podczas którego można także porozmawiać o cenie czy innych warunkach umowy. Spacer wirtualny zostawia wszystko w rękach klienta, natomiast podczas wideorozmowy, mamy większy wpływ na decyzję dotyczącą zakupu, dlatego ta forma kontaktu, pomimo czasochłonności, jest często korzystniejsza.

NIE TYLKO POPATRZEĆ, ALE TEŻ DOTKNĄĆ

Co zrobić, jeśli klient chce zobaczyć swoje przyszłe cztery kąty, dotknąć i poczuć to, czego nie da się przekazać online? Odpowiedź jest prosta: zaprosić go
do nieruchomości, oczywiście zachowując wszystkie środki ostrożności. Najłatwiej przeprowadzić taką prezentację w lokalu, który na co dzień nie jest zamieszkiwany. Warto przygotować odpowiednio nieruchomość, pamiętając o dezynfekcji klamek, włączeniu światła, wywietrzeniu… Następnie czekamy
na klientów w pobliżu, utrzymując kontakt telefoniczny i odpowiadając na bieżące pytania. Dzięki temu kupujący może spokojnie sam wszystko obejrzeć. Następnie po odbytej prezentacji, nie widząc się z klientem, zamykamy drzwi, ponownie odkażamy mieszkanie i czekamy na kolejnych gości.

SPRZEDAŻ W CZASACH ZARAZY

Pomimo trudnej sytuacji możemy dalej prezentować nieruchomości, czyniąc to w sposób efektywny i bezpieczny. Ważne, by nie poddać się negatywnym emocjom i zachować zimną krew. Nie bójmy się – pandemia nie spowoduje, że nasza branża się załamie. Obrót nieruchomościami jest stałym elementem rynku. Ludzie muszą gdzieś mieszkać, a niektórzy będą nadal chcieli ulokować oszczędności w czymś trwałym i bezpiecznym. To my inwestorzy, flipperzy i pośrednicy kształtujemy rynek, dlatego ważne jest, aby starać się cały czas utrzymać poziom cen i szybkość sprzedaży. Te czynniki możemy dodatkowo zwiększyć, przygotowując odpowiednio nieruchomość i dostosowując do warunków prezentacji. Znając rynek nieruchomości wiem, że dalej pojawiają się zapytania od klientów i pracy dla pośredników jest dużo, dlatego zachęcam do zachowania spokoju i ulepszenia sprzedaży online przy pomocy technologii lub zlecenia tego zaprzyjaźnionemu pośrednikowi. Powodzenia.

Natalia Drysiak

Przedsiębiorca, menadżer grup sprzedażowych ds. nieruchomości. Nieruchomościowa influencerka. Od 2008 roku pośrednik
w obrocie nieruchomościami (NR Licencji 22249), od 3 lat głównie
specjalizuje się we współpracy z inwestorami/ flipperami, dostarcza
perełki i gotowe piękne flippy sprzedaje w niebotycznie wysokich cenach! Amatorka nieszablonowych rozwiązań. Szkoleniowiec z technik
sprzedaży nieruchomości i negocjacji oraz nawiązywania relacji pośrednik-klient. Wykładowca i prelegent największych wydarzeń branży
nieruchomości. Związana z branżą rozwoju osobistego.